Prawo lokacyjne





: Maciek w Rumunii, ale rozumiem, że raczej odpoczywa :))

: No, owszem, ale gwoli uściślenia to taki rodzaj wypoczynku, po którym
: człowiek marzy tylko o tym, żeby się wyspać (no, i umyć). :-)
: Pozdrowienia
: Grześ

ale i takl obejrzalem sobie m.in.:
- malowane monastyry w Humorze, Suczewicy i Putnej
- zamek w Tirgu Neamt (okupowany onegdaj przez kilkanascie lat przez
wojska Sobieskiego
- zamek na przeleczy Bran (pokazywany jako zameki Drakuli, choc noga
zadnego z trzech prototypow postaci ze Strokera nawet tam nie postala)
- zamek w Feldioarze budowany przez Krzyzakow na stolice swego
siedmiogrodzkiego panstwa
- Sigishoare, gdzie rzeczywiscie urodzil sie Wlad Tepes, i gdzie wlasnie
krecono o tym film ;)
- Alba Julia z nagrobkami Hunyadych i potezna XVIII wieczna forteca
(forteca ta jest niestety w wiekszosci niedostepna do zwiedzania, bo
nadal zajmuje ja armia rumunska)
- ruiny palacu Batorych w Simleu Silvaniei - miejsce urodzin naszego
moanrchy
...i wiele innych ciekawych zabytkow Bukowiny i Siedmiogrodu ;)

*****p/o lokalnego wizarda (p.87)************
Maciek Antecki

********************************************


     

  Strażnice wschodnich rubieży Państwa Krzyżackiego
Nie, po gdanisku nic nie zostało - przynajmniej na powierzchni, wogóle wielka lipa jest z "Piskim Zamkiem" - były dwa lata temu przeprowadzane badania archeo - ale tak chaotyczne i tak pobieżne, że szkoda mówić (plany prac archeo opracowano w oparciu o artykuł PO, w którym on zaznacza że jest to tylko "amatorska próba podejscia do zagadnienia zamku" - brak jakiegoś głębszego przygotowania).

Dziś tak poszperałem o "szpitalnikach" i wychodzi że mieli do 1409 roku ok. 120 zamków i strażnic - nie ma o żadnej info? Jako, że też mi to od jakiegoś czasu chodzi po głowie to już mnie wciągneliście.
Jedno moje tylko amatorskie i laickie spostrzeżenie: jako podczas ekspansji w głąb pogańskiej ziemi krzyżowcy wznosili strażnice w miejscach zdobywanych gródków pruskich to w pierwotnym okresie państwa krzyżackiego strażnic musiało być więcej (zwłaszcza w twoich rejonach Siekierz) tylko póżniej straciły one na znaczeniu i "zatarły się" lub (i to chyba reguła w przypadku tych ważniejszych) w ich miejscu powstał zamek.
Jak znajde dokładniejszy opis Pisza to zapodam (mam gdzieś).

i tak pod temat jeszcze: http://www.republika.pl/jsekta/pruskieosiedla.htm

  Strażnice wschodnich rubieży Państwa Krzyżackiego
tyko które z wymienionych dorobiły się formy

murowanej: Bezławki, Giżycko, Kętrzyn, Szestno, Pisz, Ełk, Węgorzewo

raczej tylko drewnianej: Sątoczno, Straduny, Mołtajny, Okartowo, Zabrost Wielki

choć może murowane na kształt Bezławek były Jegławki i Nakomiady gdzie w budynkach dworów zachowały się średniowieczne piwnice oraz Garbno, Wielbark

Anarchista czy nie masz mapki ilustrującej położenie zamków (strażnic) w okresie państwa krzyżackiego wokół Pisza czy Ełku ??? i jeszcze jedno w lipcowym Odkrywcy ukazał się artykuł o Piszu z informacją, że z zamku do ostatniej wojny ocalał budynek konwentu - Czy wiesz coś na ten temat
Pozdrawiam !!!
SIEKIERZ

  Barciany
W tym temacie polecam książkę państwa Małgorzaty Jackiewicz-Garniec i
Mirosława Garniec pt: "Zamki państwa krzyżackiego w dawnych Prusach" - kapitalna pozycja, właśnie mam świeży zakup w rękach
Przypominam, że autorzy są też twórcami książki "Pałace i dwory dawnych Prus Wschodnich".
tu link do wydawnictwa: http://www.arta.olsztyn.pl/

     

  Noc tajemnic
Noc tajemnic



Przygoda, tajemnice, zagadki - to wszystko można znaleźć na stronach tej powieści. Co więcej, świat tej książki, to nie tylko fikcja, to również wiele interesujących informacji na temat Krzyżaków, ich państwa i malborskiej warowni. Akcja "Nocy tajemnic" osadzona jest w murach zamku Malbork, swego czasu jednej z najpotężniejszych twierdz Europy. Kilka wieków temu stanowiła stolicę zakonnego państwa, Co skrywały jej mury? Niepohamowane ambicje krzyżackich dostojników, czy pełną miłosierdzia służbę Bogu? A może odpowiedź nie jest taka prosta, może namiętności i ambicje przeplatały się z prawdziwym oddaniem wierze? Te sekrety stara się zgłębić bohater powieści, młody człowiek niespodziewanie wciągnięty w wir tajemniczych wydarzeń, w których współczesność i historia splotły się ze sobą w ciągu jednej, tajemniczej nocy.

  Grunwald - Ruiny Kaplicy Pobitewnej
kaplice zburzono z przyczyn politycznych

To nawet prawdopodobne, zważywszy na nastroje jakie wtedy panowały. Nagromadzenia nienawiści w literaturze ówczesnej opisującej stosunki polsko-krzyżackie (kroniki, traktaty i tak dalej) jest przyznam dla mnie zaskakujące, z podobnym natężeniem emocji spotkać się można dopiero w XX wieku. Dalej nie wiem z czego to wynikało. Co do samej destrukcji kościołów i kaplic, to w I połowie XV wieku wojska polskie walczące w wojnach z państwem zakonnym poniszczyły ich wiele. Z pewnością miało to znaczenie strategiczne (budynki murowane) ale chyba i nie tylko, bo przy okazji dostawało się i drewnianym zabudowaniom, jak np. (zabudowa drewniana) siedzibie betanek w Malborku, zniszczonej podczas oblężenia zamku w 1410 roku (pisze o tym Długokęcki).

  Marek Stokowski
Bibliografia - inne tytuły

* Dzień nad ciemną rzeką (wiersze), Norbertinum, Lublin, 1996, ISBN 83-86837-11-X
* Sny dla dorosłych i dla dzieci (humoreski), słowo/obraz terytoria, Gdańsk, 1998, ISBN 83-87316-17-2
* Krzyżacy, ich państwo i zamki (książka edukacyjna), Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław, 2002, ISBN 83-7023-924-2
* Legendy i opowieści zamku Malbork Exter, Gdańsk, 2002 i 2005, ISBN 83-86029-95-1
* Księga zamków państwa krzyżackiego w Prusach Wena, Włocławek, 2003, ISBN 83-915797-0-1
* Błazen (powieść historyczna), Peregrinus, Gdańsk, 2004, ISBN 83-89752-00-X
* Zamek Malbork - siedziba wielkich mistrzów HotSpot Guide, Hamburg, 2004, ISBN 3-938722-07
* Noc tajemnic (powieść przygodowo-edukacyjna), Exter, Gdańsk, 2005, ISBN 83-86029-92-7
* Samo-loty (powieść współczesna), Jacek Santorski & CO, Warszawa, 2005, ISBN 83-60207-13-5

  Królowie i władcy goszczący w Malborku
pomyslałem, że możnaby zrobić taką listę koronowanych głów (oraz współczesnych przywódców państw), które gościły w Malborku (głównie na zamku, ale nie tylko...)
na początek królowie polscy (podaję za Mamuszką)

- Kazimierz Wielki: 1365 (jako gość Krzyżaków)
- Kazimierz Jagiellończyk: 1457
- Aleksander Jagiellończyk: 1504
- Zygmunt I Stary: 1526
- Stefan Batory: 1577/78
- Zygmunt III Waza: 1593 i 1623
- Władysław IV Waza: 1637
- Jan III Sobieski: 1677
- August II Mocny: 1703 i 1710
- Stanisław Leszczyński: 1708

władcy obcych państw:

- Waldemar III - król Danii
- Gustaw Adolf - król Szwecji
- Karol XII - król Szwecji
- Piotr I Wielki - car Rosji
- Napoleon I Bonaparte - cesarz Francji

ponadto:

- Fryderyk Wielki
- Fryderyk III Wilhelm
- Fryderyk IV Wilhelm
- Wilhelm II
- Hindenburg
- Hitler

proszę o uzupełnienie...

  Zamek Krzyżacki
Pierwsza krzyżacka strażnica funkcjonowała na tych terenach już około 1270 roku. Była to drewniano-ziemna konstrukcja ulokowana na miejscu wcześniejszego grodu pruskiego, na wysepce otoczonej wodami jez. Drwęckiego i rzeki Drwęcy. Ostróda stanowiła początkowo siedzibę wójta podległego komturstwu w Dzierzgoniu, jednak wraz z ekspansją Państwa Krzyżackiego na pobliskie okolice Działdowa, Nidzicy i Olsztynka postanowiono w rozwijającej się osadzie zorganizować autonomiczną komturię dla ziemi sasińskiej. Wzrost znaczenia miasta i jego nowe funkcje jako ważnego ośrodka administacji zakonnej wymagały nowej, bardziej reprezentacyjnej siedziby, co pociągnęło za sobą decyzję o budowie dużego murowanego zamku, rozpoczętej przez komtura Guntera von Hohenstein w roku 1349. Główne prace murarskie prowadzone były w latach ok. 1350-80, czynności wykończeniowe trwały jednak znacznie dłużej, prawdopodobnie do 1408. W międzyczasie (1381) będącą w fazie budowy, ale już funkcjonującą warownię najechały i spaliły wojska wielkiego księcia litewskiego Kiejstuta - podczas tego najazdu spłonęła przypuszczalnie również wspomniana wcześniej drewniana strażnica. 10 lat później Ostródę, jako jedną z pierwszych w Państwie Krzyżackim, wyposażono w działa armatnie.
Źródło opisu i więcej szczegółów na www.zamkipolskie.com/ostro/ostro.html
foto: własne

  System krzyżackiej, pruskiej i niemieckiej administracji
Jest rzecz naturalną, że każdy władca, czy też władza chce, jak najsprawniej kierować nabytym lub powierzonym sobie obszarem. Nie ma co ukrywać, że znaczną rolę odgrywają tu względy gospodarcze i ekonomiczne. Nie inaczej było w przypadku Pomorza Gdańskiego zaanektowa-nego w 1308 roku przez Krzyżaków, a po nich Prusaków i Niemców. Ci pierwsi włączając Pomorze Gdańskie do swego państwa zakonnego od początku rozpoczęli jego kolonizację zakładając wsie i osadzając w nich chłopów oraz wprowadzając lokalną władzę wykonawczą swych rozkazów - dziedzicznych sołtysów składających przysięge wierności Zakonowi lub właścicielowi wsi. Nadzór i kontrolę nad swymi posiadłościami sprawo-wali częstokroć budując w co większych wsiach dwory zarządzane przez ekonomów i szafarzy i zamki np. w Cieplewie, Warczu, Grabinie Zameczek. Założone przez Krzyżaków nowe wsie otrzymywały przeważnie prawo chełmińskie oparte na urzędzie sołtysów i włókach (Kulmer Recht; odmiana prawa magdeburskiego powstała ok. 1233 roku), a czasami niemieckie (magdebugia; magdeburskie; Magdeburger Recht). W starych wsiach przejętych przez Zakon likwidowano uprzednio stosowane tam polskie prawo z urzędem starostów i radłami (źrebami).
Poniżej przykład roty przysięgi sołtysa wsi przechowywanej w Archiwum Państwowym w Gdańsku

  Promocje
Zakon krzyżacki a powstanie państwa pruskiego
Autor: Karol Górski
MZM - Oficyna Wydawnicza Excalibur, 2003; 144 strony; oprawa twarda; wymiary 25 x 35 cm.
ISBN 83-86206-67-5; ISBN 83-916078-3-6;

Cena - 20 PLN
http://www.zamek.malbork....products_id=137

  Księgozbiór
Małgorzata Jackiewicz-Garniec, Mirosław Garniec
Zamki państwa krzyżackiego w dawnych Prusach
Powiśle, Warmia, Mazury
Olsztyn 2006


  Księgozbiór
Archaeologia Historica Polona, t. 17. Studia z dziejów wojskowości, budownictwa, kultury
red.: J. Olczak
Toruń 2007




*Adam Chęć: Zamek a miasto w państwie zakonnym w Prusach - aspekty militarne
*Dariusz Poliński: Krzyżackie warownie drewniano-ziemne w świetle badań archeologicznych
*Leszek Kajzer: Z problematyki wpływów budownictwa warownego Krzyżaków na zamki Niżu Polskiego
*Tomasz Ciasnocha, Krzysztof Wachowski: Krzyżacki zamek w Lędyczku na Pomorzu odnaleziony
*Andrzej Janowski: Quondam castrum Ruth - próba lokalizacji średniowiecznego grodu w ziemi chełmińskiej w świetle źródeł pisanych i archeologicznych
*Marcin Wiewióra: Badania archeologiczno-architektoniczne średniowiecznego zamku w Papowie Biskupim w ziemi chełmińskiej
*Mieczysław Haftka: Wieża mieszkalno-obronna XIII-wiecznej siedziby rycerskiej w miejscowości Podzamcze w Pomezanii

  Bracia Dobrzyńscy
Zakon Braci Dobrzyńskich zwani również Pruskimi Rycerzami Chrystusowymi, Kawalerami Jezusa Chrystusa a po łacinie Fratres Milites Christi, to zakon rycerski założony przez biskupa pruskiego Chrystiana na początku XIII w. w celu ochrony Mazowsza i Kujaw przed najazdami pogańskich Prusów. Wzorem dla nowego zakonu był zakon Kawalerów Mieczowych w Inflantach, podległy biskupowi ryskiemu i broniący terytorium państwa biskupiego. Książę Konrad Mazowiecki nadał Braciom Dobrzyńskim w posiadanie część ziemi dobrzyńskiej, razem z Dobrzyniem nad Wisłą (od 1228 r.). Był to jedyny zakon rycerski, który powstał i ukształtował się na ziemiach polskich. Początkowo do zakonu należało 15 rycerzy pochodzących głównie z Niemiec, na których czele stanął mistrz Brunon. Wobec braku istotnych sukcesów w walce z Prusami i z powodu małej liczebności (w okresie największego rozwoju Zakon liczył 35 rycerzy), około roku 1235, większość rycerzy zakonnych przyłączyła się do zakonu krzyżackiego. W 1237 r. pozostali bracia dobrzyńscy, którzy nie wstąpili w szeregi zakonu krzyżackiego zostali przeniesieni przez Konrada Mazowieckiego do Drohiczyna , aby wzmocnić obsadę tamtejszego zamku. Ostatnie informacje o zakonie pochodzą z 1240 r. wkrótce potem zapewne przestał on istnieć.
Jak widać, zakon ten był efemerydą w dziejach i miał znaczenie bardzo marginalne, jednak zasługuje na uwagę jako jedyny zakon rycerski utworzony na ziemiach polskich.

  Bitwa pod Koronowem
Zgadzam się. Jak się okazało polskie wojsko było świetne w otwartej walce w polu ale jeśli chodziło o zdobywanie miast z zamkami obronnymi (jakie stawiali Krzyżacy, był to ich model podboju kolejnych terenów) -nie potrafili temu podołać. Przeczytałam gdzieś niedawno, że Władysław Jagiełło zwlekał z pościgiem za resztą wojsk krzyżackich ponieważ nie chciał zbytniego wzrostu politycznego Polski. Jednak bardziej przemawia do mnie argument, że nie zdobycie Malborka spowodowane było brakiem umiejętności w walce oblężniczej. Traktat pokojowy byłby o wiele korzystniejszy dla Polski gdyby upadła ostoja Państwa krzyżackiego, jaką niewątpliwie był Malbork.

  Szczecinek
Witam

Moje miasto jest już Wam z pewnością znane z powodu doskonałej strony o jego historii. Ja jednak chciałbym ją Wam w skrócie przybliżyć:

Szczecinek założył książę wołgosko - słupski Warcisław IV w 1310 roku. W XIV wieku Szczecinek był stolicą księstwa. Rozwój zapewniło mu umiejscowienie na szlakach handlowych prowadzących znad Bałtyku do Wielkopolski i z Nowej Marchii do reszty krzyżackiego państwa.

W XVII wieku miasto rozwijało się dzięki zamieszkiwaniu w szczecineckim Zamku wdów po książętach pomorskich - w 1640 roku ks. Jadwiga ufundowała jedno z pierwszych na Pomorzu gimnazjów (co ciekawe dzisiejsze LO ma imię ks. Elżbiety, która miastu raczej się nie przysłużyła, jednak była córką Kazimierza Wielkiego, co miało udokumentować polskość Pomorza Zachodniego).

W 1945 roku miasto powraca do Polski po krótkich walkach. Wcześniej jednak, począwszy od 1934 roku Niemcy budują wokół miasta sieć bunkrów Wału Pomorskiego, która choć wałeckiej "Cegielni" nie dorównywała, i tak jest imponująca.

Dziś Szczecinek liczy 40 tysięcy mieszkańców i jest miastem powiatowym we wschodniej części województwa zachodniopomorskiego (dawniej koszalińskiego). Miasto oferuje bogatą ofertę kulturalną i sportową. Samo miasto posiada wiele zabytków, wymienić można by:
- wieżę po Kościele św. Mikołaja z XVI w. (obecnie Muzeum Regionalne)
- Zamek Książąt Pomorskich z XVII w.
- Kościół Mariacki z początku XX w., najwyższa budowla w byłym woj. koszalińskim (72 lub wg innych źródeł nawet 78 m!)

Zapraszam do Szczecinka!

  Żuławski koszmar...
ma

Art. 50.



Dzięki Mikołaj. Jak widać sądu nawet nie trzeba zatrudniać.

Szkoda że państwu nie można odebrać zabytku za zaniedbania...



Myśl przednia jak Pomorze. Tylko znowu kłopot - komu to oddać? A co jak przyjdzie Niemiec, albo niech Bóg broni Krzyżacy i powiedzą - macie tu chłopaki złotówę, naprawimy sobie ten zamek sami. Ale by dopiero było!

I te pogadanki przedwyborcze - Przez Pana proszę Pana Krzyżacy wrócili na zamki, proszę Pana! I tłumy Prawdziwych Polaków pod murami z pochodniami i takimi tam. Ale by się działo.

  Pomnik Otto Bismarcka na Mazurach
Miałem sobie odpuścić ale niech tam...
Przede wszystkim nie można porównywać Bismarcka ze zbrodniarzami wojennymi (Hitler i inni) bo........zbrodniarzem nie był.
Działał dla dobra swojego państwa i gdyby była wtedy Polska i miała takiego męża stanu, działającego tymi samymi metodami i tak samo skutecznie......dzisiaj byłby on bohaterem narodowym.
Nikt mu pomników w Polsce stawiał nie będzie, ale to nie znaczy że należy je burzyć jeżeli już są. (Byłby to zresztą dowód, że mamy kompleksy, a niby dlaczego?)
Pomnik jest świadectwem historii tej ziemi, a tej historii nie zmienimy. Chyba nikt nie wpada na pomysł niszczenia pierwszowojennych cmentarzy w tych okolicach chociaż leżą na nich głównie zaborcy. Nikt nie chce równać z ziemią pałaców których tam jest sporo, tylko dla tego, że były siedzibą tychże zaborców. Nie burzymy przecież zamków krzyżackich chociaż byli "wredni" . A może jest jakiś przedział czasowy od którego już nie niszczymy? Traktujmy ten pomnik jak odrestaurowany zabytek i to wszystko.

Pozdrawiam

P.S.

Był okres kiedy chciano w imię idiotycznie pojętego patriotyzmu rozebrać zamek malborski, na szczęście nawet wtedy ten pomysł "nie przeszedł".

  Prezydent odwołał wicepremiera i ministra rolnictwa Andrzeja
a poza tym od kiedy walczysz po stronie państw wyznaniowych ?



Od kiedy można dokopać Polakom

A tak naprawdę to wolę armię krzyżacką. Lepiej wyposażona, lepiej wytrenowana, lepiej zdyscyplinowana, mieli Henryka von Plauena, trochę osobistej zemsty bo gdyby nie Unia Polsko-Litewska w moim miescie dalej stałby przepięny i wielki zamek krzyzacki na wzgórzu i trochę motywacji naszego Mistrza do walki po stronie Zakonnej.

Malar przykro mi ale spóźniłeś się o jakieś 500 lat.



Polska wróciła na mapy. Prusy też mozę kiedyś to zrobią

No to je naruszą,przecież te okropne kaczory śa zdolne do wszystkiego



OK to będe męczennikiem.

Rycerskie szczytne ideały nijak mają się do lewicowych szczytnych ideałów.*



Jak to nie? Kieruje się w życiu regułą rycerską, a takową znam. Jedyne do czego troszeczkę mógłbym sie przyczepić to "Majątek swój pomnażać", bo troche zbyt chętnie daje potrzebujacym, ale że jest też "człeka wszelkiego szanować" i "miłość w sercu nosić" to można to pogodzić czyż nie? D oczego ja dokładam jeszcze swoje reguły.

  Król Władysław Jagiełło.
Według mnie Władysław Jagiełło nie był mądrym królem.Za jego rządów w Polsce szerzyła się korupcja.Kupował on głosy możnych duchownych i świeckich godnościami i nadanaimi ziemskimi przez co zrujnował budżet państwa.
Co do samego Malborka , nie mogę sie zgodzić że to zwycięstw zostalo należycie wykorzystane o czym świadczy wzmianka rozmowy wielkeigo mistrz von Plauenena z naszym królem 8 grudnia 1410 w Raciążu z kroniki Jana Dlugosza.
"Zdarzały ci,Miłościwy Królu nieba i los przychylny po trzykroć najszczęsliwszą porę, w której mogłeś zamek malborksiz łatwością zdobyć i kraje zakonu krzyżackiego na zawsze opanować, ale nie umiałeś ze sposobności korzystać.Najpierw, kiedy poprzednika mego, Ulryka,, i wszystkiego jego wojska pokonaleś i zniosłeś prawie do szczętu,bo gdybyś byl zaraz nazajutrz kilka tylko chorągwii poslał na zamek malborski,byłby ci się poddal niezawodnie małą bowiem i ander słabą miał załogę.Drugi raz po wzięciu miasta Malbork,gdybyś był niebawem uderzyl na zamek,albowiem przez wylom pomiędzy zamkeim a Wislą zrobiony, ktorego w trwodze i zamieszaniu naprawić nie pospieszyliśmy, moglo wojsko twoje wedrzeć się do zamku.A trzeci raz[...]gdybyś tylko do dni piętnastu przedłużył oblęzenie, tak bowiem byliśmy sciśnieni niedostatkiem i glodem, ze na wszystek lud strzęgaćy zamku mieliśmy juz tylko dwa barany i trzu poletki słoniny.zabraklo przy tym i chleba i z tej przyczny panować zaczęla biegunka.Zgola nie moglismy juz dłużej wytrzymać oblężenia,gdybyś ty przy nim chcial wytrwać

  Quiz Historyczny

Mag_Drun napisał/a:

chodziło o zasięg powrotu palenia zwłok przed pogrzebem.

Wydaje mi się, ze nikt nie zrozumiał do końca pytania... Może wyjaśnisz/rozwiniesz nieco odpowiedź, póki co sam nie jestem pewien, czy dobrze rozumiem.

A pytanie:
W Państwie krzyżackim na terenie Prus mamy do czynienia z 4 typami zamków ( podział ze względu na przynależność). Proszę podać te typy. (A dla chętnych- choć jeden szczegół - czym się różniły pod względem architektonicznym)

  Quiz Historyczny
Ok.

A pytanie:

Cytat:

W Państwie krzyżackim na terenie Prus mamy do czynienia z 4 typami zamków ( podział ze względu na przynależność). Proszę podać te typy. (A dla chętnych- choć jeden szczegół - czym się różniły pod względem architektonicznym)

Na odpowiedź czekam do jutra.

  Quiz Historyczny
Nie.
Nie chodzi mi o podział administracyjny, a o 4 siły (można rzecz - stany :P ), które w państwie Krzyżackim miały swoje zamki.
Poza tym o ile komturowie posiadali swoje zamki, o tyle od wójtów w dół rzadziej możemy mówić "zamkach" sensu stricte, są to raczej siedziby o różnych formach i zdolnościach obronnych.

  Quiz Historyczny
Nie do końca. Ale niech będzie.
Kapitulne i Biskupie ok.
Zamek konwentualny - jest to raczej nazwa konstrukcji, jednak wzięta została właśnie od Konwentu Zakonnego i jeśli przyjąć taka nazwę dla zamków należących stricte do Zakonu to mamy 3 siłę posiadąjacą zamki w Prusach. (Choć samą konstrukcje konwentualną wykorzystywano później także w zamkach Biskupich czy Kapitulnych - np w Kwidzynie, Lidzbark, Olsztyn). Mamy zaś sporo zamków Zakonnych nie będących kwadratową konstrukcją konwentualną- choćby Toruń)
Zaś reszta zamków należała do rycerstwa - stanu, w Państwie Krzyżackim mało znaczącego, a co za tym idzie stawiająca (z małymi wyjątkami) zamki ziemno-drewniane.

Zamki komturskie - to to samo co siedziba konwentu. Razem z wójtami krzyzackimi, prokuratorami krzyżackimi itd stanowiły umocnienia przynależne Zakonowi.
Swoją drogą kaipituły i biskupi mieli swoich wójtów, prokuratorów itd...

Twoje pytanie.

  Quiz Historyczny
Z przesunięciem osi to mój błąd, myślałem o jednym a napisałem odwrotnie.
Dodam jeszcze tylko, ze z czasów Setiego I rydwany hetyckie ilustrowane były na reliefach jako 2 osobowe.
Zapewne więc miedzy rządami w.w. a panowaniem Ramzesa II ( czyli Mursilisa 2 a Muwatalisa 2 w państwie Hetytów) doszło do dodania 3 członka załogi. Cholera wie tylko skąd taki pomysł ; )
Powoził zapewne tarczownik. Łucznik potrzebował obu rak do walki, zaś włócznik zapewne opuszczał rydwan na polu bitwy.

Pytanie:
Dansker - to średniowieczna latryna, najczęściej w formie wieży ustępowej, rzadziej wykuszu, będąca na wyposażeniu zamków krzyżackich w Prusach.

Jak nazywał się architektoniczny odpowiednik (pod względem funkcji, nie koniecznie kształtu) tychże danskerów na średniowiecznych zamkach śląskich.

  UWAGA !!!!!! UWAGA !!!!! GRUNWALD 18.07.2009
W związku z pytaniami informuje o nic się nie martwcie wszystko co będzie do załatwienia zostanie załatwione to państwo krzyżackie pełne posłuszeństwo i oddanie prośby rycerzy będą dla nas rozkazem. Co do dojazdu na miejsce podam dokładny adres a oprócz tego my rycerstwo z zamku Ostródzkiego postaramy się was doprowadzić do obozu warownego .Obóz będzie przyjmował rycerstwo od środy jak koś planuje rekonesans po terenie bitwy zapraszam.Szczegółowe dane na temat pobytu na terenie obozu warownego i zasad w nim obowiązujących podam 6 lub 7 lipca

  Quiz Historyczny II
Po pierwsze myślę, że chodzi o Zakon Krzyżacki i wojnę trzynastoletnią.
Ta wola ludności polegała na utworzeniu w 1440 roku Związku Pruskiego, skupiającego miasta pruskie, m.in. Gdańsk i Toruń.
6 lutego 1454 kiedy zaatakowano zamek krzyżacki w Toruniu i zwrócono się do króla Kazimierza Jagiellończyka z prośbą o aneksję Prus.
6 marca 1454 król podpisał akt inkorporacji, jednocześnie wypowiadając Zakonowi wojnę. Jednocześnie pozostałe miasta pruskie doprowadziły do wybuchu powstania skierowanego przeciwko zakonowi.
Koniec wojny - podpisanie 19 października 1466 roku – II-go pokoju toruńskiego.
Zmiany terytorialne (postanowienia pokoju toruńskiego):
• Polska odzyskała Pomorze Gdańskie (dokładniej Prusy Królewskie), jednakże nie doszło do całkowitej inkorporacji ziemi krzyżackiej do Korony Polskiej.
• Do Polski wróciła również ziemia chełmińska (oczywiście Toruń, Malbork i Elbląg).
Państwo zakonne stało się lennem Polski, zaś każdy wielki mistrz zobowiązany był do składania władcy polskiemu hołdu.
• Zostało utworzone dominium warmińskie. Były to ziemie biskupstwa warmińskiego podlegającego wcześniej Zakonowi.

Czy o to Szanownemu Panu chodziło?

Nie podaje żadnych źródeł bo jest ich za dużo. Zainteresowani niech wpiszą do gogli termin wojna trzynastoletnia i naprzód do czytania.

  CZY POWINNO BYĆ LOTNISKO W EŁKU TYPU AEROKLUB?
To znaczy w/g Ciebie -że skoro pełna impotencja w tej sprawie u władz miasta- to i my mieszkańcy nie powinniśmy mieć aspiracji aby Ełk szedł w kierunku METROPOLI MAZUR? Może wiesz a może jeszcze nie wiesz że Mazury tak potężnej kasy już z Unii nie dostaną . Dlaczego nie wykorzystać szansy???A może nie wiesz że to już ostatnie momenty kiedy jeszcze można wyrwać z Agencji Nieruchomosci Rolnych Skarbu Państwa bezpłatnie ''kawałek łąki" na ten cel??? Sorki - mam nadzieję że zbyt wielu niechętnych dla tej sprawy w Ełku nie ma. Faktycznie - moze lepiej latami wpadać w zachwyt że udało sie w bardzo długim okresie czasu wykonać kawałek deptaka nad brzegiem jeziora. A może troche z innej beczki.....Król Jagiełło naszych strategów z UM Ełk -obsypał by złotem za ich pomysły...Nasze wojska musiały ostro krwawić aby takie zęby krzyżackie likwidować jak zamek na wyspie.A nasi trzymający władzę w UM wymyślili juz od dawna super sposób - super skuteczny-dający się określić krótko " a po co mamy cokolwiek zadziałać....sam się rozsypie"
Prawda? - tylko opatentować. Żeby byli przytomni...to dali by choć znać na Litwę i sprawę przedstawili jasno...Słuchajcie bracia Litwini...z tego punktu na mapie wyruszali nawracać was Krzyżowcy...może macie kaprys sie tym zaopiekować???Ale widoczna jest tu jasno natura psa ogrodnika.

  ATZZIB: grawitacyjne ogrzewanie gorącym powietrzem -- opinie
ATerazZZupełnieInnejBeczki: skoro nie ma działu ,,budowlanka'', to zapytam tu. :)

Wraz z Lepszą Połową szukamy sobie większego kwadratu i właśnie znaleźliśmy jeden taki całkiem fajny, ale ogrzewany w wyżej wymieniony sposób. Dla nas jest to nowość (może poza faktem, że Krzyżacy w ten sposób ogrzewali swoje zamki, ale to był twardy zakon i wiele mógł znieść, nie to co my, mięczaki z przełomu XX i XXIw.) i nie wiemy zupełnie, jak coś takiego może się sprawować (zwłaszca w obliczu tego, że Lepsza Połowa cierpi z powodu alergii). Czy ktoś z Szanownych Państwa miał do czynienia z takowym sposobem ogrzewania i mógłby się wypowiedzieć na temat współżycia z owym mechanizmem?

Pozdrawiam, r.

  Wolsung - Świat gry i mapa
I zmniejszyć skalę zakonu - żeby to nie była żadna potęga krzyżacka... swoją drogą proponuję zrobic ich tak, jak Templariuszy (siedziby w Akwitanii, Korioli, mniejsze w całej prawie Wanadii, może odłam w pn-wsch Slawii, i ziemiach na wschód od Khemre). Ale to tak naprawdę powinno być góra parę siedzib typu zamek na jedno państwo.

  Wolsung - Świat gry i mapa
I zmniejszyć skalę zakonu - żeby to nie była żadna potęga krzyżacka... Ale to tak naprawdę powinno być góra parę siedzib typu zamek na jedno państwo.



Myślałem, żeby to był tylko jeden monumentalny zamek otoczony mini-państewkiem (kilka miasteczek, trochę ziem uprawnych). Siedzieliby na odludnych terenach koło Slawii. Szlak handlowy (rzeka), który kiedyś napędzał potęgę zakonu stracił w dzisiejszych dniach na znaczeniu.
Nie byłaby to potega gospodarczo-polityczna, ale kuriozum eksportujące usługi rycerzy-zakonników i sporadycznie nowe technologie.

  1
Polecam 3 książki : "Warmia i Mazury" Erwina Kruka, "Zamki państwa krzyżackiego w dawnych Prusach" małżeństwa Garniec oraz ostatnio wydaną "Świętą Warmię" Szymona Dreja. Dokładnie opisano w nich historię Warmii. Jeśli kogoś bardzo interesuje ta tematyka to jutro w zamku odbędzie się konferencja "Dni dziedzictwa Warmii" , gdzie opowiadać o Prusach będzie
m. in. Szymon Drej .

  Kurzętnik
Na podbitych terenach Ziemii Lubawskiej Krzyżacy w miejscach do tego dogodnych budowali zamki obronne i lokowali miasta, w celu stworzenia systemu obronnego. System taki ułatwiał ochronę państwo przed możliwymi buntami Prusów, które miały miejsce w przeszłości oraz ewentualmymi najazdami książąt mazowieckich, którzy rościli pretensje do Ziemii Lubawskiej. Stąd zbliżone daty lokacji miasta NML i Kurzętnik.

  kto to właściwie zaczął?
w tzw telegtraficznym skrocie.
to tenże, ktory "złomkiem kopii uderzył na rycerza atakującego króla" pod Grunwaldem.
ten czyn przyniósł mu wszelakie zaszczyty, tak,że po śmierci Jagiełły stał się pierwszą de facto osobą w państwie.
aby jednak powiedzieć czym mi podpadł musze się cofnąc do Grunwaldu. też skrót telegraficzny, bo zanudzę.
jak wszyscy wiemy Grunwald nie został wyzyskany ani militarnie ani politycznie. tlumaczono nam to współczesną tradycja 3 dniowego odpoczynku, prawda leżała jednak gdzie indziej.
otóż nasz monarcha nie był zainteresowany uniocestwieniem lub znaczącym osłabieniem wroga, albowiem to osłabiłoby w Unii pozycje Litwy. wyzyskał tylko kilkanaście km linii brzegowej dla Litwy i tyle.
i teraz dochodzimy do błedu Zbigniewa Oleśnickiego. zamiast po smierci Jagiełły usdadzić na tronach Polski i Litwy Władzia i Kazia i w ich imieniu prowadzić polityke zmierzająca do likwidacji państwa zakonnego, wzmocnieniem przez to roli Polski w Unii i doprowadzeniem w konsekwencji do Unii realnej, tenże dozwala aby Władzio korony obce przyjął, w konsekwencji zginał pod Warną (nb Władzio był drugim słynnym gejem koronowanym w Polskich dynastiach).
co to dało? LItwa dalej prowadziła swoją politykę, Kazio musiał w przyszłości kupowac od wojsk zacieznych zamki krzyżackie. oczywiscie dalej spokoju nie było az do 1525. potem mielismy 150 lat sabotowania naszej polityki, a potem realne zagrożenie

  radości
Pochwalę się, a co!
Pamietacie, jak męczyłam się z pisaniem pracy na konkurs o mojej malej ojczyźnie... Pisałam o zamku krzyżackim i moich wspomnieniach z nim związanych. Dziś o 10.00 w bibliotece gminnej było podsumowanie całego projektu, w ramach którego był przeprowadzony ów konkurs literacki. Nie mogłam być, bo praca, ale poszła moja mama (jej redagowałam wspomnienia z dzieciństwa). Dostałam książki, o których marzyłam, a mianowicie - Zamki państwa krzyżackiego w dawnych Prusach oraz Pałace i dwory dawnych Prus Wschodnich autorstwa państwa Garniec. Mam piekne zdjęcia, bogate opisy zamków i pałacow z moich terenów, w tym mojego zamku i pałacu, w którym mieszkała moja ciocia, a w którym to ja się bawiłam w dzieciństwie. Przebolałam kieliszek szampana, ale... powiem Wam coś... Jestem dumna sama z siebie, że ambicja dała o sobie znać, a upór z zawziętością pokonały słomiany zapał. Jury ponoć bardzo się spodobał opis III Mazurskiego Turnieju Rycerskiego....

  Rewitalizacja Zamku Książąt Mazowieckich
Szanowni Państwo !
Z panem Markiem Januszem Piotrowskim nie zamierzam w ogóle dyskutować, gdyż samym poziomem własnego felietonu wystarczająco określa samego siebie. Po jednym z jego poprzednich felietonów wysłalem do niego dosyć uprzejme wyjaśnienia i sprostowania, na które nie raczył w ogóle zareagować, co też jest miarą poziomu i kultury.
Byli bardziej wpływowi od tego pana, którzy próbowali straszyć mnie sądem. Gdy podałem im dokładny adres, jakoś do tej pory nie odważyli się mnie do sądu pozwać, za to po publikacji w ,,Naszym Dzienniku" pośpiesznie skasowali antypolskie teksty na ich stronie intenetowej.
To raczej ja mam wszelkie postawy pozwać pana Piotrowskiego do sądu za ewidentną obrazę. Tyle, że mi szkoda czasu na takie zabawy, bo mam ważniejsze sprawy na głowie.
Polecam lekturę sobotniego ,,Naszego Dziennika" czy choćby internetowe strony polskich żeglarzy.
Natomiast konsekwentnie zwracam wszystkim Państwu uwagę, że pan Piotrowski odkrywając Amerykę informacją o obfitości gotyckich zamków krzyżackich w Polsce jak zaklęty milczy o najważniejszym, że Ciechanów jest najlepiej zachowanym POLSKIM zamkiem gotyckim.
Zaś odnośnie sądów, to możliwe, że będzie miał z nimi do czynienia ten, kto ciężko obraził członków Głównej Komisji Konserwatorskiej.
I jeszcze gwoli uściślenia: jestem od przeszło półwiecza mieszkańcem Sopotu, rodzinne korzenie mam wileńskie, a w Słupsku tylko okresowo pracuję.
Pozdrawiam

  Zima i bitwy
Witam, nie wiem czy pomogę ale masz tu wskazówkę:

W dniu 4 lutego 1454 doszło do wypowiedzenia posłuszeństwa Państwu Krzyżackiemu przez władze założonego czternaście lat wcześniej Związku Pruskiego. Spowodowało to wybuch powstania zbrojnego w całym kraju i szturm na zamki krzyżackie, w tym Golub, który prawdopodobnie już w pierwszym tygodniu rebelii poddał się praktycznie bez walki.

  X-2008.08.9-23 - Oboz z jezykiem polskim w Polsce
Szanowni Panstwo,

Serdecznie zapraszam na oboz z jezykiem polskim dla dzieci i mlodziezy.

W tym roku nasz oboz odbedzie sie w terminie 9-23 sierpnia, w Gdansku.

Oboz przeznaczony jest dla dzieci i mlodziezy zainteresowanej nauka jezyka
polskiego. W tym roku przewidujemy wiele atrakcji, w tym zwiedzanie
Gdanska, Sopotu, Malborka wraz z zamkiem krzyzackim, oraz wiele innych.
Gwarantujemy bogaty program sportowy (siatkowka, koszykowka, pilka nozna,
rowery, sporty wodne w morzu oraz aquaparku), rekreacyjny (spacery, zwiedzanie
okolicy, ogniska, dyskoteki), a takze zakwaterowanie w luksusowym osrodku,
w pokojach z lazienkami.

W tym roku cena wynosi 2150 PLN, ale przy rezerwacji do konca lutego 2008
oferujemy znizke w wysokosci 5%.

Wszelkie informacje, folder oraz karta zgloszenia znajduja sie na naszej stronie:
http://polonica.edu.pl/polski_oboz_jezykowy.html

Bede bardzo wdzieczna za przekazanie tej informacji zainteresowanym osobom
oraz za umieszczenie naszego linka na Panstwa stronie. Jesli Panstwo sobie zycza,
moge poczta przeslac foldery.

Jesli maja Panstwo jakiekolwiek pytania, jestem do dyspozycji.

Zapraszam serdecznie i pozdrawiam,
Katarzyna Paluszynska


  Witold usamodzielnia się na Litwie
Może po latach wojen doszłoby do unii litewsko-moskiewskiej. Moskwa spokojnie wyzwalałaby się spod zwierzchnictwa Złotej Ordy, a potem kolonizowałaby Syberię. W tym wspierałaby ją Litwa. Krzyżacy zachowaliby neutralność budując swoją potęgę na wybrzeżach Bałtyku. Polacy zawiązaliby sojusz z Węgrami i Czechami, ale pomoc tych państw dla Polski nie byłaby wielka. Oczywiście Polska podbita by nie została, Litwini w zdobywaniu zamków wyszkoleni nie byli. No, a co do tego upadku Litwy, to nie wiem czy Litwini utrzymaliby się tylko przez 100 lat. Musiało być to dłużej. Ale zbyt poważnych wrogów Litwa nie miała (poza słabą Polską i wzrastającej, ale nadal słabej Moskwie).

  Jego największy błąd
krzyżacy (ściągali posiłki z Rzeszy itd.) były małe szanse na zwycięstwo.



Posilki glownie byly sprowadzane z Holandii ( znakomita ciezka piechota z ktora pod Grunwaldem nie mogli sobie za bardzo poradzic Litwini ) i mieli wogole posilki bodaj od Saksonii , takze to byly ich glowne posilki .
Za Kazimierza pierwsze skrzypce powoli zaczynala grac jazda ktora zaczela stanowic coraz wiekszy % armii . A armia Kazimierza byla slaba gdy ja objal , glownie Kazimierz inwestowal w obrone panstwa , w zamki , posterunki itd .
Znakomicie to rozegral , bo wiedzac ze nie ma poteznej armii zbudowal zaplecze Jagielle , ktory mogl juz reformowac armie i dodatkowo mial wsparcie militarne z Litwy .

  Zamki, Twierdze, Forty i inne takie zdobycze Wolfgraua


Zamek w Kwidzynie (to na przedzie połączone niby mostem to sracz)
Zamek kapituły pomezańskiej wzorowany na zamkach krzyżackich. Prawie kwadratowy, czteroskrzydłowy z krużgankowym dziedzińcem wewnętrznym. Naroża są akcentowane kwadratowymi wieżami, z wyjątkiem naroża pd.-wsch., gdzie stoi wysoka główna wieża, będąca jednocześnie dzwonnicą katedry. Do elewacji zachodniej dostawione jest największe na terenie państwa krzyżackiego gdanisko, połączone z zamkiem gankiem wspartym na 5 wysokich arkadach. Od północy znajduje się wieża studzienna połączona dwiema arkadami z zamkiem, tzw. małe gdanisko. Zamek zaczęto budować ok. 1322, ukończono w drugiej połowie XIV w. Skrzydła południowe i zachodnie zostały rozebrane w końcu XVIII w., od tego czasu wnętrza kilkakrotnie przebudowywano na potrzeby urzędów, a w latach 1855-75 budowlę poddano rekonstrukcji. Obecnie mieści się tutaj muzeum.

Ciekawy ale zionie w środku pustkami

  VIII Oblężenie Malborka
Ten post jest bez sensu, jeśli najpierw nie byłeś TU na harmonogramie

Relacja z 2008 r.
W dniach 17.07 - 20.07 odbyła się w dawnej stolicy państwa Krzyżaków kolejna - dziewiąta już - impreza plenerowa "OBLĘŻENIE MALBORKA".
Z tej okazji do miasta zjechał kwiat rycerstwa europejskiego - ponad czterystu pieszych wojowników i niemal trzydziestu rycerzy konnych rodem z Polski, Litwy, Białorusi i Wielkiej Brytanii obozowało w murach zamku, prowadziło średniowieczne warsztaty i przygotowywało się do ostatecznego szturmu na zamek.
Malbork musiał również w ciągu tych czterech dni stawić czoła sile znacznie potężniejszej niż wojska znakomitego wodza i stratega Władysława Jagiełły - za prawdziwą siłę oblężniczą należałoby uznać bowiem rzeszę turystów, która nawiedziła krzyżacką warownię w imponującej liczbie blisko 120 tysięcy osób.

Program na 2009r.

Oblężenie Malborka

Zamek w Malborku na mapy.google

  Ktory Krol Polski?
ktory najbardziej zasluzyl sie narodowi, ktory wladca gorowalby nad innymi



i

Moim zdaniem jednym z najbardziej zasluzonych wladcow byl Kazimierz Wielki,
poniewaz:
- wreszcie zapelnil skarbiec krolewski: dzieki żupom solnym, prawom skladu
m.in. w Krakowie, cłom handlowym, stalym oplatom na rzecz skarbu i wojska,
- znacznie wzmocnil polskie wojsko,
- spisal prawa Wielkopolski i Malopolski,
-  wprowadzil nowy pieniadz-grosz polski,
- wprowadzil urzedy podskarbiego i podkanclerzego, rade krolewska (ktora
miala sie w przyszlosci przeksztalcic w senat),
- praktycznie stworzyl system opieki spolecznej - szpitale dla bylych
gornikow, opiekowal sie chlopami (bronil ich przed sasmowola rycerstwa,
zabronil wojsku obozowac we wsiach i zakazal zabierania kmieciom zywnosci;
dlatego nazywano go "krolem chlopow");
- stworzy, zwlaszcza na zachodniej granicy, system warownych budowli ok. 50
zamkow,
- wiele miast otoczyl murami obronnymi oraz zalozyl wiele nowych osad (na
prawie niemieckim),
- jest protektorem handlu,
- prowadzil w miare pokojowa polityke (poprzez korzystne sojusze: z Dania w
1350, malzenstwa polityczne), dzieki czemu panstwo moglo sie spokojnie
rozwijac,
- aby kraj mial wykwalifikowanych urzednikow postaral sie o Akademie
Krakowska,
- za jego panowania zostaly dolaczone: Kujawy i ziemia dobrzynska (pokoj
wieczysty z Krzyzakami w Kaliszu w 1343 a przy tym nie stracil Pomorza
Gdanskiego, ktore bylo "wieczysta jalmuzna" dla K.), Rus
Halicko-Wlodzimierska w 1366 r. (przez ktora wiodl szlak handlowy, byly tam
dobre dla rolnictwa gleby i klimat, jesli nie Polacy to Tatarzy i Litwini
zajeliby te tereny a to moglo zaszkodzic naszemu panstwu), pod jego
zwierzchnictwem znalazlo sie Mazowsze (lenno), zajal tereny wokol miasta
Wałcz bedace pod panowaniem Brandenburgii, Podole;
- w końcu nie na darmo jako jedyny władca w historii naszego kraju nosi
przydomek Wielki.

Pozdrowienia od Kalypso


  Zamek w Morągu
Konkretnie to ilustracja Bożeny Januszewskiej i Katarzyny Wolskiej dla potrzeb książki państwa Garnców "Zamki państwa krzyżackiego w dawnych Prusach Powiśle Warmia Mazury". Wykonana m.in. na podstawie makiety o ile wiem, ale wcale nie wiadomo czy jest całkiem dokładna.

  Drugi etap odbudowy
Próba rekonstrukcji zamku krzyżackiego jest w książce państwa Sypek "Zamki i obiekty warowne Pomorza Gdańskego"

  Quiz Historyczny
Ok
Wymień 4 kapituły i po jednym ich zamku z terenów państwa krzyżackiego około 1400 roku.

  Czy Rosja ma prawo do dziedzictwa Rusi Kijowskiej?
Co do Żmudzinów to nie jestem taki pewien tych wiadomości internetowych. Lepsze są książki. Polecam "Historię Litwy" Jerzego Ochmańskiego. O Żmudź walczył Vytautas czyli książe litewski Witold. Była tak często atutem przetargowym w walce z Krzyżakami. Już zdaje się poczawszy od Gedymina darowywano ją Krzyżakom, którzy wytępili ten naród. A co do języka to dialekt żmudzki był odróżniany jeszcze w 19 wieku podczas badań językowych pokrewnych Kraszewskiemu (chyba Karłowicz). Lecz współcześnie ich się już nie odróżnia. Żmudź to są tereny historyczne, żmudzki niekiedy w nazwach miejscowości. Karłowicz w swojej pracy o języku litewskim podaje przykłady mowy z wysoczyzny i ze Żmudzi, lecz już wówczas były one szczątkowe.
Co do Moraw to mam nadzieję, że nie ironizujesz lecz potwierdzasz roszczenia Słowacji, bowiem mała część Wielkich Moraw rzeczywiście należała do słowackiej Nitry - morawski książe Mojmir 1 w latach trzydziestych 9 wieku wypędził księcia Pribinę z Nitry i przyłączył ją do Moraw. Bardziej znany jest syn Pribiny - Kocel, Kocejl. Tylko, że tutaj (ciekawe jest Twoje porównanie) podobnie Morawy miały dużą autonomię, bez Wielkich Moraw (Rościsław) nie byłoby współczesnego języka rosyjskiego i wielu innych słowiańskich (SCS). A do dzisiaj Morawy mają wśród państw zachodniosłowiańskich pewną autonomię geograficzną i przemysłową (brak państwowej), swój własny herb widoczny na suficie Katedry sv. Vita w Pradze, morawski orzeł na biało-czerwonej szachownicy. Na pewno podobnie do Rusi mają wielką przeszłość historyczną, lecz jak wspomniałem o wiele donioślejszą, bowiem dla całej Słowiańszczyzny i do dzisiaj podobnie jak w Kijowie są tam pozostałości klasztorów z kultywacją języka SCS - starocerkiewnosłowiańskiego. Chociaż te ośrodki przeszły po upadku Wielkich Moraw na Bałkany (Krk - z fenickiego gród, zamek - stąd nasz polski Kraków). Na Morawach podobne (w odniesieniu do Ławry Peczerskiej) stare zabytki, takie jak grodziska w Uherskim Hradiąču, Mikulčycach, mnóstwo wyrobów żelaznych...
Tak więc ciekawe porównanie poruszyłeś, z tym że Ruś Kijowska to także wielki zabytek dla Słowiaństwa, rozróżnienie a początek ten sam - sv Cyryl (Kirył) i Metody z ich pismem i pochodzeniem greckim, potem rozróżnienie na Wschód (Ruś) i Zachód (Czechy, Morawy), podział rodziny językowej z tym samym korzeniem, wymiana abecadła (Ruś - cyrylica, oczywiście także na Bałkanach) na łacinkę i pozostała tylko wspaniała historia. Jak widać można porozmawiać o słowiańszczyźnie bez podziałów, bez nacjonalizmów i kłócenia się czy Ruś należy do Ukrainy czy Rosji.

  Historia wojskowości
Nazwę Zakonu Krzyżackiego podałeś prawidłowo
Co do dalszej części. Malbork jest większy, ponieważ jest największym i zarazem najsłynniejszym zamkiem w Polsce. W Europie to także największa gotycka twierdza – zwana też 'największą kupą cegieł w Europie' (z powodu ilości budulca jakiego użyli Krzyżacy do jej budowy).
Ps. może też znasz prawidłową nazwę warowni malborskiej ?

W sumie zakon to fenomen. W niecały wiek po przybyciu pierwszych dziewięciu rycerzy zakonnych do ziemi dobrzyńskiej, ich państwo trzymało w szachu Polskę i Litwę. Malbork od 14 września 1309 roku, za sprawą von Feuchtwangen'a, stał się stolicą państwa.
Twierdza w Radzyniu straciła na znaczeniu. Czy była mało odporna ?
Akurat Krzyżacy znali się na fachu. Malbork można było i zdobyć w 1410 roku, ale my się zabraliśmy do ucztowania, a Vetus von Plauen nadciągnął do twierdzy. Podobnie było i z Radzyniem. Zależy jak twierdze były obsadzone. Akurat w 1410 roku von Jungingen kazał dobrze obsadzić twierdze, ale też nie wszystkie (graniczne z Polską).
Przy pełnej załodze zamek był praktycznie nie do zdobycia. Malbork to co innego, to gigant.
Można napisać, że np. taka 'brama francuska' – też b. silna warownia, z pełną załogą i wyekwipowaniem broniła się pełnych 14 ... dni. Wicehrabia de Trencaval był doświadczonym dowódcą, a jednak poddał twierdzę. Upadek jak w Carcassonne był u Krzyżaków niemożliwy.
Często wojska oblężnicze nie były w stanie sforsować nawet murów zewnętrznych, kiedy się to jednak udało, przyszło im zdobywać wysokie mury zamku głównego. Gdyby obrońcy i stąd musieli ustąpić, mogli skryć się w baszcie, która często miała osobne ujęcie wody (podstawa), żywności i broni. Zamek w Radzyniu miał to wszystko.

Wracając jeszcze do Hetzera -> choć zakon poddał się sekularyzacji, formalnie przez papieża nigdy nie został rozwiązany.

W tym roku miszcz był w Chełmnie, Chełmży i Toruniu. Zwiedzał, też ruiny dawnej świetności. Można było z nim pogadać, a makieta zamku była udostępniona w potężnej gablocie. Naprawdę spora – punkt odniesienia był na makiecie, obiekt był duży.
Mistrza zaproszono na obchody Festiwalu Nauki i Sztuki. Można z nim było odwiedzić dwie warownie – w Radzyniu Chełmińskim i zamek Bierzgłowski.
Krzyżacy budowali tak warownie (przynajmniej się starali), aby z ich wież widać było inny zamek – i dzięki temu porozumiewać się.

  Krucjaty
A skąd taki wniosek? Nie rozumiem wypowiedzi tej kwestii ani Twojej ani Siriela. Gdzie tu jest jakaś niezgodność, zmiana zdania, wieloznaczność czy cokolwiek?

Zwykle płacono bajońskie sumy. Niemniej Zakon umiał pozyskać kogoś kto dawał gwarancję pożytku dla Zakonu. Taki człowiek nie musiał płacić, bo sam był cenny z racji swoich umiejętności. Chyba że był bogaty. Wtedy płacił jak wszyscy (jeśli chciał wstąpić) lub mu majątek zabierano (jeśli był heretykiem lub skazańcem). W tym drugim wypadku propozycja była nie do odrzucenia bo inaczej stos lub stryczek. To nie była kwestia znalezienia sobie roboty

Dodam, że SŚ często gęsto był wstrząsany konfliktami pomiędzy Ulrykanami a Sigmarytami

Dodam, że skoro masz herezję to masz i ekskomunikę

Założenie braku ekskomuniki i tolerancji w politeiżmie to wyłącznie twoje założenie.

Niemożliwe? Wystarczy nie zgodzić się z poglądami, a co dopiero uzurpować sobie zyski. Co z tego, że go ekskomunikują? Nic po za tym, że myrmydianie w tym momencie są zwolnieni z obowiązku słuchania rozkazów, dochowywania przysiąg w tym rycerskich, płacenia podatków i w ogóle służenia takiemu człowiekowi

Apostata jest uznawany za zmarłego ze wszystkimi tego konsekwencjami. Przepraszam, oprócz jednej. Odmawia mu się pochówku.

Krzyżacy i Joanici istnieją do tej pory

A skoro zakon jest taki potężny i przeważa nad każdym przeciwnikiem, czemu do tej pory nie powstało ANI JEDNO państwo zakonne?

A po co?
Ale pomysł niezły dziękuje może pokuszę się u siebie. Jakaś wyspa między Arabią a SŚ.

A po co?

Służę. W "Zamek Drachenfels" pojawia się diabeł.

W bodajże Army booku Mrocznych Elfów jest zdanie o użyciu miecza Khaina do odesłania demonów z powrotem do piekła.

Polecam zapoznać się z dokładnym przebiegiem bitwy, a nie suchymi faktami z encyklopedii.

To pokaż mi ten cytat o zadeptywaniu się przez konnych

Azincourt - rycerstwo atakowało w terenie który jest ukształtowany tak, że powoduje kanalizowanie ataku i tłok. Zaczęli się sami zadeptywać

Tym co poszli na pierwsze wyprawy też brakowało, a jednak poszli. Czemu? A tak właściwie to co ich trzymało? Był to sposób na ucieczkę spod zależności i można było zrobić coś dla duszy.

nie mam czasu wykłócać się przez następny miesiąc



Ależ panie Radowidzie! My tu tylko dyskutujemy

  Obalamy mity.....
To nie takie proste:

KODHIHI Mikołaj Kopernik - Niemiec czy Polak?
Oto spór naukowców polskich i niemieckich. Jedni przekonują o jego niemieckich korzeniach, drudzy udowadniają rodowód polski. Pochodzenie wielkiego astronoma naukowcy badają od dziesięcioleci. Studiują dokumenty archiwalne, czytają Jego listy.
Matka Mikołaja - Barbara Watzenrode najprawdopodobniej pochodziła z rodu westfalskiego (w XIII i XIV wieku m.in. stamtąd pochodzili nowi mieszkańcy Torunia). W Toruniu ród Watzenrodów szybko wszedł w skład patrycjatu miejskiego. Są jednak też dowody, że Kopernikowie pochodzili z Krakowa (właśnie stamtąd pochodził osiadły w Toruniu ojciec astronoma), dokąd przybyli z miast śląskich.
W każdym razie Mikołaj Kopernik doskonale posługiwał się językiem niemieckim i łaciną. Znał najprawdopodobniej język polski, być może mówił też po włosku, skoro spędził we Włoszech 10 lat studiów. W języku polskim nie pozostawił jednak żadnego pisma, dlatego nie ma stuprocentowej pewności jego znajomości tego języka.
W domu rodzinnym Kopernikowie posługiwali się językiem niemieckim - co do tego historycy są raczej zgodni, ale to nie może stanowić żadnego argumentu. W tamtych czasach Toruń był miastem dwujęzycznym. Ci sami mieszkańcy w jednych dokumentach figurowali pod nazwiskami polskimi, a w innych pod niemieckimi. Także na ulicach słychać było te dwa języki. Po drugie wówczas nie znano pojęcia "patriotyzmu" czy przynależności narodowej. Najważniejsza była przynależność do monarchii, a Kopernik był wiernym poddanym króla polskiego, co wielokrotnie udowodnił stając po jego stronie (bronił wszak zamku olsztyńskiego przed Krzyżakami). Ponadto mieszkańcy Prus Królewskich - autonomicznej prowincji Królestwa Polskiego, powstałej po likwidacji państwa krzyżackiego po II pokoju toruńskim w 1466 roku, w tym i Torunia jako jednego z najważniejszych i największych miast) - czuli bardzo silną więź z tą prowincją i jeśli już mówili o jakiejś przynależności państwowej, to w pierwszej kolejności wskazywali właśnie na Prusy Królewskie. KODHIHIKUNIEC

więcej: Tutaj to jeden mit do, którego miałem wątpliwości czy tak prosto można do tej kwestii podejść.

Pozdrawiam astronomicznie

  MTW2:Kingdoms według wywiadu na Gamespot
13.04 Na serwisie Gamespot pojawił się wywiad z Pennym Sweetsersem.(nie wiem czy to nazwisko sie odmienia ) Nie będę tłumaczył wywiadu tylko przytoczę najważniejsze wg mnie fragmenty.

Otóż po pierwsze: Większość z was wie, że w dodatku dojdą "bohaterowie" czyli historyczne postaci, które posiadają specjalne umiejętności. W wywiadzie tylko jedna taka specjalna "moc" jest opisana. Bohater Bizancjum posiada moc "Bizantyjskiej Polityki" która sprawia, że oddziały przeciwnika kłócą się ze sobą, czego wynikiem jest brak reakcji owych oddziałów na rozkazy ich generała. Jak dla mnie to wygląda jak jakaś magia i niezbyt taka magia mi pasuje w serii TW. Powstać też mają "kamienne forty" które np. w kampanii Brytyjskiej będą od początku rozgrywki w strategicznych miejscach, a w kampanii krucjat owe forty można będzie samemu budować. Mają być stałe. Każda kampania ma się zdecydowanie różnić od reszty, nacje przestaną różnić się tylko rodzajami jednostek i budynków, przykładowo Apacze mają posiąść umiejętność przejęcia technologi, którą przywiozą ze sobą Hiszpanie, będą też mogli wejść na "wojenną ścieżkę" nie wiem za bardzo co to ma być ale podejrzewam coś podobnego do krucjat/dżihadu, zastanawiam się też jak będą wyglądać "miasta" Apaczów. Hiszpanie Corteza natomiast będą uzależnieni od macierzystego kraju, będą musieli wypełniać misje przychodzące z Europy by uzyskać pomoc z kontynentu. W kampanii środkowo-europejskiej pojawia się frakcja zakonna (zapewne Zakon Krzyżacki ) owa frakcja ma podobno rozwijać się wraz z nawracaniem pogan, czyli nie ma zarąbistych oddziałów jeśli nie nawrócimy dużo pogan, za nawracanie dostaniemy także pomoc od rycerstwa z zachodu. Państwo zakonne będzie mogło posiadać jedynie zamki, zapewne miast nie będzie się dało rozbudować na następny poziom.

To by było na tyle w samym wywiadzie jest jeszcze opisane na czym mniej więcej będą polegać poszczególne kampanie, oraz oczywiście chwalą się trybem Hotseat. Dla ciekawych wywiad znajduje się tutaj Niestety jest po angielsku.

PS. Juz przeniesione Ibran takie info o dodatku czy innych teamtach które sa ogólno dostpene wrzucaj w działy otwarte dla zwyklego użytkownika tego forum
Pozdrawaiam
Michas

  Ciekawe miejsca w Szczecinku i okolicy
Na wyspie jeziora Trzesieka w XIII wieku istniał graniczny gród księstwa zachodniopomorskiego. W 1310 roku z inicjatywy księcia Warcisława IV rozpoczęto wznoszenie zamku. Nie zostało dotychczas wyjaśnione czy zamek Warcisława był murowany, jeśli tak to ograniczało się to do budynku mieszkalnego, a umocnienia grodu zostały tylko odbudowane. W zamku miał siedzibę namiestnik książęcy Arnold Dębicz. W tym samym czasie istniejąca wcześniej osada na stałym lądzie w pobliżu wyspy otrzymała prawa miejskie.
W 1356 roku zabudowania z czasów Warcisława zostały rozebrane i prawdopodobnie z wykorzystaniem pozyskanego materiału wzniesiono nowy zamek, w pełni murowany. Początkowo powstało skrzydło na południowym krańcu wyspy od strony jeziora, a dziedziniec otoczono
murem obwodowym, całość miała plan zbliżony do prostokąta. Budynek mieszkalny miał tylko jedną kondygnację, był też płytko podpiwniczony. Brama wjazdowa znajdowała się od strony miasta, czyli od północy, z niej na stały ląd prowadził drewniany most na palach.
Budowę tego założenia prowadzono do 1364 roku. Przesunięcie się granicy z państwem krzyżackim, przez co zmalała rola obronna Szczecinka, doprowadziło do chwilowego wstrzymania dalszej budowy. Do końca XIV wieku wznowiono jednak prace i wybudowano jeszcze drugą kondygnację głównego skrzydła. Prawdopodobnie podczas rozbudowy prowadzonej w latach 1459-1474 za czasów księcia Eryka II wzniesiono północne skrzydło, w którym znalazła się brama wjazdowa. Budynek ten miał trzy kondygnacje, a przy jego wschodnim narożniku znajdowała się czworoboczna wieża. W dokumentach pojawiają się późniejsze nazwy skrzydeł, południowe to dom rycerski a północne nazywane jest bramnym.
Nie jest również jednoznacznie wyjaśniona geneza wieży nazywanej więzienną, która znajdowała się przy wschodniej ścianie domu rycerskiego. Grubość
murów świadczyć może, że nie powstała w średniowieczu, można przyjąć, że pochodzi z przebudowy dokonanej w XVI wieku. Wieża ta była u podstawy cylindryczna o średnicy ponad 8 metrów, a wyższe jej kondygnacje miały plan kwadratu.
W latach 1606-1610 książę Filip II przebudował południowe skrzydło nadając mu cechy renesansowe, a w latach 1619-1623 książę Ulryk wzniósł nowe skrzydło północne w miejsce rozebranego. W latach 1690 i 1780 skrzydło południowe przebudowywano, a północne rozebrano w 1801 roku. W ciągu XIX i XX roku jeszcze kilkukrotnie przebudowywano ocalały budynek.
Po drugiej wojnie światowej w zamku znajdowało się schronisko turystyczne, obecnie budynek nie jest wykorzystywany.
www.zamki.pl

Ps. Szkoda, że obecny właściciel nie bardzo interesuje się tym pięknym zamkiem. To najcenniejszy obiekt zabytkowy Szczecinka i niestety z każdym rokiem chyli się ku upadkowi

  1409 - Afera na zamku Bartenstein
Jakość DVDRip



Na obrzeżach państwa zakonnego stoi mały, zaniedbany zamek Bartenstein. Jego rezydenci to wyjątkowo wyjątkowi Krzyżacy. Ich miecze są śmiertelnie niebezpieczne... dla nich samych. Niedaleko zamku kwitnie wioska sprytnych rzemieślników, a w lesie grasują polsko-litewscy partyzanci. Poszukiwanie pradawnego skarbu Prusów zbiega się z niespodziewaną wizytą Wielkiego Mistrza wraz z jeszcze mniej oczekiwanym gościem...
Mieszkańcami tytułowej budowli są Krzyżacy, którzy bardziej przypominają ciamajdowatych zbójcerzy à la "Kajko i Kokosz", niż okrutnych zakonników z powieści Henryka Sienkiewicza. Cenią sobie święty spokój, lubią dobrze zjeść i wypić. Nie mają najmniejszej ochoty na awantury z mieszkańcami okolicznych wiosek. Problem w tym, że na zamku wkrótce ma się pojawić Wielki Mistrz, a on swoim podwładnym na pewno nie puści lenistwa płazem. Rycerze - pod wodzą Komtura - muszą uciec się do podstępu, by zamydlić szefowi oczy...

KODHIHI http://rapidshare.com/files/149293235/1409_-_afera_na_zamku_Bartenstein_www.ssanie.pl_by_lendis666.part1.rar
http://rapidshare.com/files/149304030/1409_-_afera_na_zamku_Bartenstein_www.ssanie.pl_by_lendis666.part2.rar
http://rapidshare.com/files/149313182/1409_-_afera_na_zamku_Bartenstein_www.ssanie.pl_by_lendis666.part3.rar
http://rapidshare.com/files/149322804/1409_-_afera_na_zamku_Bartenstein_www.ssanie.pl_by_lendis666.part4.rar
http://rapidshare.com/files/149487344/1409_-_afera_na_zamku_Bartenstein_www.ssanie.pl_by_lendis666.part5.rar
http://rapidshare.com/files/149590182/1409_-_afera_na_zamku_Bartenstein_www.ssanie.pl_by_lendis666.part6.rar
http://rapidshare.com/files/149604573/1409_-_afera_na_zamku_Bartenstein_www.ssanie.pl_by_lendis666.part7.rar
http://rapidshare.com/files/149490611/1409_-_afera_na_zamku_Bartenstein_www.ssanie.pl_by_lendis666.part8.rar

http://wru.pl/XF5ZXV9c/> Pobierz ten plik z super szybkiego servera za pomoca programu!  za DARMO

  Śladem zamków krzyżackich

kael Jeśli to możliwe, to czy mogę prosić o jakieś sugestie dotyczące literatury w tym temacie? Ciągle mam niedosyt.



proszę bardzo:

1. HAFTKA M., Zamki Krzyżackie w Polsce, Szkice Dziejów, Malbork 1999.
2. ARSZYŃSKI N., Budownictwo warowne w Prusach (1230-1454), Toruń 1995.
3. BOGDANOWSKI J., Architektura obronna w krajobrazie Polski, PWN, Warszawa-Kraków 2002.
4. BORKOWSKI J., Zamki państwa krzyżackiego, JB-Studio, Warszawa 1999.
5. KACZYŃSCY I,T., Polska, Najciekawsze Zamki, Muza, Warszawa 2005.
6. SKURZYŃSKI P., Zamki nad dolną Wisłą, Region, Gdynia 2006.
7. CZUBIEL L., Zamki Warmii i Mazur, P. O., Olsztyn 1986.
8 . KACZYŃSCY I. T, Zamki w Polsce północnej i środkowej, Muza. Warszawa 1999
9 . SYPEK R., Zamki i obiekty warowne Państwa Krzyżackiego, Agencja CB, Warszawa 2000
10. RZEMPOŁUCH A., Lidzbark Warmiński, Arkady, Warszawa 1989.
11. ZANIEWSKI P., Szlakami zamków krzyżackich, Muza, Warszawa 2005.
12. Praca zbiorowa, Warmia i mazury – przewodnik, Mazury 2001.
13. Praca zbiorowa, Pascal – Polska na weekend, Pascal, Warszawa 2005.
14. Antkowiak W., Lamparski P., 1999. Zamki i strażnice krzyżackie ziemi chełmińskiej, Graffiti BC, Toruń

Źródła internetowe:
www.zamkiwpolsce.prv.pl
www.zamki.res.pl
www.zamkipolskie.com

a jak byś była w Świeciu to zapraszam na drugą stronę Wisły do Chełmna(www.chelmno.pl lub nie oficjalna: www.chelmno.com.pl), w niedziele spacerki po Chełmnie z przewodnikiem za free, a potem nad Jez. Starogrodzkie (miejsce rekreacji mieszkańców) gdzie możesz zobaczyć wiele zamków w miniaturze

http://chelmno.com.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=444

  Pierścienie
Czytałem kiedyś wypowiedź skandynawskiego archeologa, który niepomiernie dziwił się, czemu jego polscy koledzy wszędzie widzą Wikingów . To jest chyba miara rzetelności naszych "naukowców", skoro nawet sami Skandynawowie pukają się w czoło. Prawda jest taka, że wielu "archeologów" przywykło w czasach PRL do bycia na zawołanie władz za pieniądze i teraz, w epoce "kapitalizmu" liczą, że zagraniczne firmy zastąpią państwo w roli mecenasa. "Mocodawcy" ci nie są tak całkiem mityczni:
http://www.allianz.pl/x_main.php?id_kategorii=664
Mam jednak jeszcze lepszy kwiatek, tyle że póżnośredniowieczny, z zamku w Gniewie, zdaje się "dzieło" Muzeum Archeologicznego w Gdańsku:
Cytat: W jednej z zamkowych sal w bardzo nastrojowej scenografii (...) lektor, odgrywając rolę, snuje opowieść o tym, że Krzyżacy byli jedynymi i ostatnimi obrońcami wiary chrześcijańskiej i pod Grunwaldem przyszło im walczyć ze znacznie liczniejszymi siłami zdziczałych pogan. Również Jagiełło nazwany został nieokrzesanym poganinem (od jego chrztu do wojny z zakonem minęło 25 lat) choć - jak mówi lektor - z gorliwością typową dla neofity przed bitwą odprawił trzy msze święte. Itp., itd.

Ale wróćmy już do tematu. Czy wiadomo już, z ilu kawałków blachy się on składa, a wobec tego jakie są jego relacje z pierścieniami "orszymowickimi"? Z wpływami frankijskimi słuszna uwaga - niektórzy gdzie nie pojawi się plecionka, wszędzie widzą Skandynawię. Znów jest to wpływ nazistowskiej propagandy, która wolała się fascynować pogańską nieniemiecką Skandynawią, niż stworzonym przez niemieckie plemię imperium Franków, bądź co bądź ośrodkiem chrześcijaństwa. Tymczasem zapomina się, że plecionki to cała ówczesna Europa, kawał Afryki i Azji, zaś głównymi ośrodkami kształtowania się tych ornamentów w Europie Zachodniej była Irlandia i imperium Franków. Z ich osiągnięć korzystała m. in. Skandynawia. U nas wpływy frankijskie są bardziej widoczne, niż skandynawskie.

Pierścień z Nezenny (ob. Warder) w Wagrii:
http://storm.nazwa.pl/wiki/index.php?title=Pier%C5%9Bcie%C5%84_%28Nezenna%29

  Cosik o UE

Jak zwykle nie zawiodłem sie na tutejszym polactwie...



Polecamy sie na przyszlosc.

Gdyby kto pytał to książka pt."Polactwo" jest dostępna np. w Empiku  na
Długiej, tam ją kupiłem parę miesięcy temu w czasie mojej bytności w
3mieście...



Nikt nie pytal.

W każdym razie tutejsze tłuki nie chcą zrozumieć o czym mowa i w co
wdepnęła
Polska.



Skoro tluki, to nie rozumieja. Wazne, ze Ty rozumiesz.

Usiłują imputować sympatię do wtrochę większych durniów na wschodzie...



Przynajmniej nie imputuja nic do najwiekszych durniow na swoim podworku.

No cóż, samooszukiwanie się jest jednym z ważnych elementów dobrego
samopoczucia.



Ty o tym wiesz najlepiej.

Wkur...nie nastąpi wtedy gdy piffko podrożeje na tyle, że nie będzie na
nie
stac każdego tutejszego głąba...



A wodka? Co z cena wodki? Piwo za malo znieczula mnie na takie brednie jak
wyzej.

Podałem kilka merytorycznych przykładów jak gospodarka UE stacza się a
wolny
rynek zaczyna być fikcją. Kiedyś jeden z tutejszych tumanów pouczał mnie
nt.
wolnego rynku UE...



Na szczescie dzielnie odparles Jego ataki i obnazyles swoja kompletna
ignora... khem, nie ten przycisk - obnazyles Jego brak kompetencji. Tak
wlasnie.

Powiem krótko, gdyby nie wolny rynek Azji i USA to bym dawał z kapcia a
nie
rozbijał się samochodem i mieszkał w jakimś blokowisku...



Zdrowiej bys zyl, wiecej tlenu do mozgu i i moze inteligentniej bys
blyszczal na grupie.

Wolny rynek UE kurczy się ograniczany różnymi "regulacjami". Boże broń,
oni
wszyscy są za, tylko nie można dopuszczać do karygodnej anarchii na rynku.
No jakże to tak, każdy sprzedaje to co wyprodukuje ? To musi być
uregulowane
odpowiednimi przepisami, normami etc...



Niektorzy za darmo dziela sie tym, co naprodukuja. Nawet wbrew potrzebom
rynku.

To problem stary jak cała ludzkość. Np. w starożytnym Egipcie stare
państwo
upadło gdyż zbyt dużo regulacji było. Pisarze rozplenili się jak robactwo
i
decydowali o sprawach w których nie mielei pojęcia... Można by tak długo.



A ja myslalem, ze plagi je dotknely. Nawet jedna dotrwala do dzis jak widac.

Trzeba obiektywnie powiedzieć, że są siły reformatorskie w samej UE które
zaczynaja dostrzegać zagrożenie powstania megarepubliki bananowej...co
może
spowodować problemy które mogą zakończyć sie nową wojenką. I znowu
hameryka
nas będzie musiała za uszy z szamba wyciągać.



Niech nam zyje!

Oczywiście tutejsze ćwiećyntelygenciki udają, że nie wiedzą doką wyjeżdżam
i
sugerują jakieś egzotyczne kraje...a propos Mozambiku, byłem tam.



Szkoda, ze nie poznali sie na Tobie. Kartofle jedne.

który obalił kolonialne rządy Portugalii. Starsi ludzie, tęsknią za

Portugalczyków...podobnie w całej Afryce...



Ja tesknie za Krzyzakami. Nawet troche umiem machac szabelka i bylem na
zamku w Gniewie i Malborku.

wielu afrykanów marzy o pracy w kopalniach RPA...chcą być wyzyskiwani
frajerzy jedni...



Ano frajerzy. Jakby wszyscy pracowali w kopalni, to kto by czytal grupy?

Może na sam koniec, zachęcam do lektury pt. "Polactwo" Rafał pisze tam o
was...czy wyciągniecie wnioski to inna sprawa...



Juz zachecales pare razy, az tak rozpaczliwej reklamy ta ksiazka potrzebuje?

Może na koniec mały quiz z nowych technologii. Stawiam kratę piwa, tym
razem
będzie to szybko bo jestem w Polsce do marca przyszłego roku.



Boszzz, jeszcze piec miesiecy. A piwo polskie chociaz?

Co mają wspólnego: pająk, koza i...kamizelka kuloodporna.



Gdybys dodal do tego Merte, to stawialbym, ze chodzi o maly rozumek i
odpornosc na argumenty, a tak? Hmm... ale cos z UE?

Dam fory do końca Listopada.



Daj tez na luz do konca marca i naucz sie ciac cytaty oraz podpisywac.

Mariusz Merta



PS. Nie odpisuj, nie to bylo moim celem, brakowalo mi zabawy od rana.


  Przepis na robienie zydowskiej Macy Star Wars - Epizod VII

Temat: CZYM JEST INTEGRACJA

Przez cale wieki, ludzie marzyli o podrozach o poznaniu innych krajow.
Na przeszkodzie staly im wpierw odleglosci, pozniej wojny i granice.

Inteligientni ludzie byli ciekawi innych kultur i innych ludzi.

Integracja zaczela sie na mala skale juz przed wiekami kiedy dala
Polsce wloszczyzne, kartofle, kawe i herbate, palac w Wilanowie gdyz
architektura jego nie jest polskim wymyslem  - styl ten pochodzi z Europy.

Dzis jak nigdy przedtem mamy w koncu mozliwosc  znies te wszystkie bariery.
Nie ma wiekszej przyjemnosci jak stojac w kolejce trzymac w reku paszport
EU, taki sam jaki w tej samej kolejce trzyma jakis Francuz czy Dunczyk.
Mozemy sobie z nimi porozmawiac odwiedzic ich, dowiedziec sie czegos
ciekawego.

Mieszane malzenstwa wzbogacaly kulture i kuchnie(krolowa Bona)
- ludzi stawali sie madrzejsi jedli i ubierali sie lepiej.

Istnieje jednak w kazdym panstwie element debili ktore nie radza sobie
dobrze z _nowym_. Kiedys gdy do Polski przywedrowal zwyczaj jedzenia nozem i
widelcem jedli dalej rekami wsadzajac ryj w talerz na wzor Panslawisty. Gdy
do Polski przywedrowal wynalazek toaletowego papieru, zgodnie z stara
tradycja podcierali dalej tylek rabkiem lnianej koszuli.
Piszemy arabskimi cyframi, uzywamy prochu ktory wymyslili chinczycy, a w
europie uzywa sie do dzisiaj kalkulatorow w tz. polskim systemie.

Problem debila podcierajacego sie w brew rozsadkowi koszula istnieje do
dzisiaj. Dziala on hamujaco na cala cywilizacje. Jedyny znanym sposobem
ktory do pewnego stoppnia niweluje debilizm to skrzyzowanie nie tylko
kultury ale i ludzi. Dlatego proponuje aby w ramach integracji wprowadzic
prawo przymusowego krzyzowania debili z osobnikami o wyzszej
kulturze o kwocie inteligencji. Skrzyzowanie to nie musi byc gwaltowne tak
aby nie przynioslo szkod inteligientnym jednostkom.

Dlatego tez proponuje aby w ramach integracji skrzyzowac Panslawiste z
niemieckim owczarkiem, a potomstwo ktore z tego otrzymamy z  osobnikiem
znanym jako - See_You.

Niestety dochowaly sie do dzisiaj osobniki, ktore sa tylko wspomnieniem
minionych epok, ktore jak jajo-mamuta przypomniaja nam ciezka i trudna droge
ewolucji. Osobniki ktorym zadna krzyzowka nie pomoze, ktorych potomstwo po
skzyzowaniu ma skamieniale mozdzki, nadajace sie tylko na bruk w wiejskich
zagrodach. Mam tu na mysli Labundzia ktory od wiekow siedzi na swoich od
dawna skamienialych jajach, z glupia nadzieja ze sie cos z nich wykluje.
Proponuje wiec aby teren takich obiekow jak labundzie gniazdo, otoczyc
opieka oraz kolczastym drutem, eksponujac razem z zamkiem krzyzackim  w
Toruniu rzeszom turystow z EU ktorzy to wkrotce beda odwiedzali Polske.

Wieslaw Jagiello ostatni Polski Piast z Tarnowa.


  Ktory Krol Polski?
A moim skromnym zdaniem Henio Walezy.
swój wybór motywuje tym ,że Henio zbytnio nie nabroił.

: ktory najbardziej zasluzyl sie narodowi, ktory wladca gorowalby nad
innymi
: i

: Moim zdaniem jednym z najbardziej zasluzonych wladcow byl Kazimierz
Wielki,
: poniewaz:
: - wreszcie zapelnil skarbiec krolewski: dzieki żupom solnym, prawom
skladu
: m.in. w Krakowie, cłom handlowym, stalym oplatom na rzecz skarbu i
wojska,

Organizacja zup solnych byla w zasadzie sprawa o wiek
wczesniejsza, uprzywilejowanie miast rujnowalo na dluzsza mete handel i
widnowalo ceny na niebotyczny wrecz poziom, i czy doprawdy sugerujesz, ze
Kazimierz Wielki wynalazl podatki :o

: - znacznie wzmocnil polskie wojsko,

Armia za jego czasow (podobnie, jak wczesniej, i baardzo dlugo
pozniej) oparta byla na pospolitym ruszeniu rycerstwa, przy czym jesli
owo rycerstwo wyruszalo poza granice kraju wladca nie tylko musial placic
mu zold, ale i wykupic z wlasnej kiesy wzietych przy tej okazji do
niewoli.

: - spisal prawa Wielkopolski i Malopolski,

...i od tego zaczely sie partykularne kodyfikacje bardzo potem
popularne, jeden z gwozdzi do trumny Rzeczypospolitej

: -  wprowadzil nowy pieniadz-grosz polski,

...bo grosza praskiego na wlasny rachunek psuc nie mogl ;))

: - wprowadzil urzedy podskarbiego i podkanclerzego, rade krolewska (ktora
: miala sie w przyszlosci przeksztalcic w senat),

Oj nie tak, nie tak! Mozna mowic co najwyzej o pewnym etapie
instytucjonalizacji rady i o postepujacej centralizacji panstwa

: - praktycznie stworzyl system opieki spolecznej - szpitale dla bylych
: gornikow, opiekowal sie chlopami (bronil ich przed sasmowola rycerstwa,
: zabronil wojsku obozowac we wsiach i zakazal zabierania kmieciom
zywnosci;
: dlatego nazywano go "krolem chlopow");

Zwolnienia z ciezarow stacyjnych to zelazny element przywilejow
immunitetowych. Co bynajmniej nie przeszkadzalo wszelkim przedstawicielom
wladzy w ich systematycznym pobieraniu jeszcze w XVI wieku.

: - stworzy, zwlaszcza na zachodniej granicy, system warownych budowli ok.
50
: zamkow,
: - wiele miast otoczyl murami obronnymi oraz zalozyl wiele nowych osad
(na
: prawie niemieckim),

Tzn. z murami miejskimi bylo tak, ze krol laskawie pozwala miastu
na ich budowe, oczywiscie na koszt wlasny mieszczan.

: - jest protektorem handlu,
: - prowadzil w miare pokojowa polityke (poprzez korzystne sojusze: z
Dania w
: 1350, malzenstwa polityczne), dzieki czemu panstwo moglo sie spokojnie
: rozwijac,

:))))))))))) (hint: ile lat panowania Kaziemirza Wielkiego minelo
bez chocby jednej wyprawy wojennej?)

: - aby kraj mial wykwalifikowanych urzednikow postaral sie o Akademie
: Krakowska,
: - za jego panowania zostaly dolaczone: Kujawy i ziemia dobrzynska (pokoj
: wieczysty z Krzyzakami w Kaliszu w 1343 a przy tym nie stracil Pomorza
: Gdanskiego, ktore bylo "wieczysta jalmuzna" dla K.), Rus
: Halicko-Wlodzimierska w 1366 r. (przez ktora wiodl szlak handlowy, byly
tam
: dobre dla rolnictwa gleby i klimat, jesli nie Polacy to Tatarzy i
Litwini
: zajeliby te tereny a to moglo zaszkodzic naszemu panstwu), pod jego
: zwierzchnictwem znalazlo sie Mazowsze (lenno), zajal tereny wokol miasta
: Wałcz bedace pod panowaniem Brandenburgii, Podole;

Polska Kazimierza Wielkiego byla malym i slabym krajem o wielkich
aspiracjach, politycznie i w duzej czesci rowniez wojskowo uzaleznionym
od Wegier, szarpanym wewnetrznymi konfliktami (jak chocby konfederacja
Macka Borkowica). Sam Kazimierz Wielki swietnie zdawal sobie z tego
sprawe, jednak na wiekszosc problemow nie byl w stanie zaradzic.

: - w końcu nie na darmo jako jedyny władca w historii naszego kraju nosi
: przydomek Wielki.

;)))

: Pozdrowienia od Kalypso

*********************************************
Maciek Antecki

********************************************




  Rocznica zwycięstwa




Łelkom bak


W 1408 wybuchło powstanie na Żmudzi, która była częścią państwa zakonnego
od
1398. Wykorzystał to Witold widząc szansę na przyłączenie jej do Litwy. 1
sierpnia 1409 roku nastąpiło spotkanie w Malborku posła polskiego
arcybiskupa
Kurowskiego z wielkim mistrzem Ulrykiem von Jungingenem. Strona polska
zadeklarowała, że jakakolwiek akcja zbrojna przeciwko Litwie spotka się z
przeciwdziałaniem ze strony wojsk polskich.



I nie ma wcale pewności, że biskup miał prawo tak powiedzieć, czy mu się
"wymsknęło".:)

Odpowiedzią zakonu było
wypowiedzenie 6 sierpnia wojny. Ich wojska przekroczyły granicę już 16
sierpnia - zajęły Ziemię Dobrzyńską, Krajnę i część Ziemi Wałeckiej. We
wrześniu
nastąpił kontratak polski - odzyskano Bydgoszcz, a 8 października 1409
zawarto
rozejm obowiązujący do 24 czerwca 1410 roku.



Przy mediacji, jak zwykle wtedy, króla Czech, który jak zwykle przy okazji
zarobił nieco grosiwa. Rozejm obie strony zawarły po to, żeby się lepiej i
bezpieczniej przygotować do wojny.

I tu dochodzimy właśnie do kampanii
Tymczasem główne siły
zbierały się pod Czerwińskiem gdzie też 30 czerwca nastąpiła słynna wielka
przeprawa przy użyciu mostu pontonowego - co umożliwiło przerzucenie sił w
przeciągu jednego dnia.



Sama koncentracja całęj armii to był majstersztyk. W końcu wtedy nie było IC
to Torunia :).

Jaki był skutek to już wie każdy - wojska spotkały się w okolicach
wiosek Łodwigowo, Stębark, Ulnowo oraz Grunwald.



Niktórzy twierdzą, że do bitwy doszło nieco przypadkiem (ja się nie
zgadzam). Obecność piechoty na polu bitwy jest prawdopodobnie bardziej
legendą.

Teraz odpowiem na śmieszny moim zdaniem zarzut, że Jagiełło szedł tak na
Malbork żeby za szybko nie dojść. Z Grunwaldu pod Malbork jest około 130
km. Z
pola
bitewnego wojska ruszyły dopiero 17 lipca na wyraźne żądanie Jagiełły
(rycerstwo
chciało jeszcze odpocząć i świętować zwycięstwo).



Po zdobyciu i złupieniu krzyżackiego obozu, co odbyło się w już po
opanowaniu pola bitwy i stanowiło (sądząc np. po ilości znalezisk) bardzo
krwawy jej epizod. W obozie były łupy, które należało zabezpieczyc :)

Pierwsze oddziały dotarły 22
lipca (Tatarzy), trzon wojsk 25 lipca. Po drodze trzeba było jeszcze zająć
Olsztynek, Morąg, Przezmark i Dzierzgoń aby nie pozostawić na tyłach
umocnionych
punktów mogących służyć jako oparcie do akcji zaczepnych wroga .



Z tym się akurat nie zgadzam. Zamki można było blokować.

[ciach]
Kolejna sprawa - co mieliśmy z tego zwycięstwa ? Bezpośrednio nie wygląda
to
imponująco - jedynym nabytkiem terytorialnym była Żmudź, którą przyłączono
do
Litwy (co jednak można uznać za realizację pierwotnych celów). Jednak
skutki
tego zwycięstwa były znacznie bardziej długofalowe - Wielka Wojna
zniszczyła
zakon - ustał dopływ "gości", nowych członków zakonu, ziemie były
spustoszone -
spadły dochody,  a polska propaganda postawiła w Europie pytanie o sens
istnienia państwa zakonnego. W efekcie mniejsza ilość rycerzy w zakonie
spowodowała konieczność sprowadzenia wojsk zaciężnych - dobrze opłacanych,
a po
stratach wojennych było to dla kasy zakonu niezmiernie wielkie obciążenie.
Koło
się zamyka.



Co do ostatniego stwierdzenia, to chyba nie brak rycerzy był powodem
wprowadzenia zaciężnych, ale raczej coraz słabsze wyniki osiągane przez
pospolite ruszenie no i wydłużanie się wojen (IMHO). Korona zrobiła to samo
niewiele później.

Skutki byływidoczne dość szybko - już w czasie kolejnej wojny w 1414
Krzyżacy
nie wyszli w pole, a zamknęli się w zamkach dzięki czemu wojska
polsko-litewskie
pustoszyły Prusy bez większych przeszkód.



No i nic z tego nie miały..

| Swoją drogą prawie wszyscy wiedzą, że Jagiełło pokonał Krzyżaków, a o
| Kazimierzu Jagielończyku to prawie nikt nie wie, że taki był.



Mówisz o tym, którego trzeba było siłą zaciągać na tron Korony? :))
PJ


  Rocznica zwycięstwa

I nie ma wcale pewności, że biskup miał prawo tak powiedzieć, czy mu się
"wymsknęło".:)



Niezupełnie tak. Jagiełło zalecał aby nie mówił tego wprost, żeby nie odsłonić
przedwcześnie swoich zamiarów. Przez ujawnienie naszej strategii nastąpił atak
Zakonu, na który Polska nie była przygotowana - stąd utrata tak wielu ziem w
początkowym okresie konfliktu.

Niktórzy twierdzą, że do bitwy doszło nieco przypadkiem (ja się nie
zgadzam).



W jakim sensie doszło przypadkiem do bitwy ?

Obecność piechoty na polu bitwy jest prawdopodobnie bardziej
legendą.



? Możesz rozwinąć o jaką piechotę konkretnie chodzi ?

Po zdobyciu i złupieniu krzyżackiego obozu, co odbyło się w już po
opanowaniu pola bitwy i stanowiło (sądząc np. po ilości znalezisk) bardzo
krwawy jej epizod. W obozie były łupy, które należało zabezpieczyc :)



A według starego zwyczaju należało świętować 3 dni po odniesieniu zwycięstwa :-)

Z tym się akurat nie zgadzam. Zamki można było blokować.



Osłabiając tym armię idącą na stolicę ? Ile wojska należałoby pozostawić pod
każdym z zamków żeby uniemożliwić przeciwdziałanie ?  W końcu Jagiełlo nie
wiedział co zrobi korpus von Plauena, a miał prawo obawiać się kontrakcji z jego
strony. Zostawienie pod blokowanymi zamkami zbyt małych sił groziłoby ich
rozbiciem przez Krzyżaków. Zostawienie większej ilości znacznie ograniczyłoby
siły zdążające do Malborka. Nie było lepszego wyjścia. Prędzej czy później
należało zneutralizować to zagrożenie - lepiej, że zrobiono to od razu.  Zresztą
o ile by to przyspieszyło dotarcie głównych sił do Malborka ? O jeden dzień ?

Co do ostatniego stwierdzenia, to chyba nie brak rycerzy był powodem
wprowadzenia zaciężnych, ale raczej coraz słabsze wyniki osiągane przez
pospolite ruszenie no i wydłużanie się wojen (IMHO). Korona zrobiła to samo
niewiele później.



Zaciężni byli stosowani cały czas równolegle z pospolitym ruszeniem. Stanowili
oni wtedy jedynie uzupełnienie zasadniczych sił. Krzyżacy rekompensowali w ten
sposób utratę sił z pospolitego ruszenia. Ilość najemników wzrastała wraz z
kolejnymi klęskami co było spowodowane w pierwszym rzędzie brakiem innego
wojska - przecież to po klęsce w 1410 rozpoczęły się odmawy służby wojskowej
przez poddanych zakonu. Prawdziwy kryzys pospolitego ruszenia to dopiero wojna
trzynastoletnia.

No i nic z tego nie miały..



Jak to nic ? Zniszczono znaczne tereny zakonu - Warmię, Pomezanię, dużą część
zachodnich Mazur, Prus Dolnych, Ziemii Chełmińskiej i lubawskiej. Ponownie
nadszarpnęło to, tym razem jeszcze bardziej ekonomicznie i finansowo państwo
krzyżackie.
Politycznie zakwestionowano warunki trakatatu toruńskiego z 1411 r.

że wojna zakończyła się niczym jest nieprawdą.

Mówisz o tym, którego trzeba było siłą zaciągać na tron Korony? :))



To nie ja mówiłem, więc pytanie nie do mnie.

PrzemG


  Rocznica zwycięstwa

| I nie ma wcale pewności, że biskup miał prawo tak powiedzieć, czy mu się
| "wymsknęło".:)

Niezupełnie tak. Jagiełło zalecał aby nie mówił tego wprost, żeby nie
odsłonić
przedwcześnie swoich zamiarów. Przez ujawnienie naszej strategii nastąpił
atak
Zakonu, na który Polska nie była przygotowana - stąd utrata tak wielu ziem
w
początkowym okresie konfliktu.



Tak bardzo jesteś tego pewien? Właśnie z przebiegu działań wynika (jak sam

drugiej strony, jako pełnokrwity Litwin świeżo po unii na pewno bardziej był

pewności. Czy spotkałeś gdzieś dowody na takie a nie inne instrukcje
Jagiełły?

| Niktórzy twierdzą, że do bitwy doszło nieco przypadkiem (ja się nie
| zgadzam).

W jakim sensie doszło przypadkiem do bitwy ?



W tym, że po manewrze Polaków spod Kurzętnika obie strony nie bardzo miały
pojęcie, gdzie są wojska drugiej i spotkanie akurat pod Grunwaldem było
dziełem przypadku, a nie planowania którejś ze Stron. Taktycznie na
przykład, Polacy/Litwini mieli gorsze pozycje do bitwy (gęste bory i pod
górkę).

| Obecność piechoty na polu bitwy jest prawdopodobnie bardziej
| legendą.

? Możesz rozwinąć o jaką piechotę konkretnie chodzi ?



O tę co to niby była na polu bitwy - i P/L, i Krzyżacką. W rzeczywistości
AFAIK, mogła brać udział najwyżej w bitwie o obóz Krzyżacki.

| Z tym się akurat nie zgadzam. Zamki można było blokować.

Osłabiając tym armię idącą na stolicę ? Ile wojska należałoby pozostawić
pod
każdym z zamków żeby uniemożliwić przeciwdziałanie ?



Wiesz, w tej chwili trudno powiedzieć. Trzeba wziąć pod uwagę, że
prawdopodobnie morale takich załóg było po bitwie dość niskie.

 W końcu Jagiełlo nie
wiedział co zrobi korpus von Plauena, a miał prawo obawiać się kontrakcji
z jego
strony.



?

Zostawienie pod blokowanymi zamkami zbyt małych sił groziłoby ich
rozbiciem przez Krzyżaków. Zostawienie większej ilości znacznie
ograniczyłoby
siły zdążające do Malborka. Nie było lepszego wyjścia. Prędzej czy później
należało zneutralizować to zagrożenie - lepiej, że zrobiono to od razu.
Zresztą
o ile by to przyspieszyło dotarcie głównych sił do Malborka ? O jeden



dzień ?

Szczerze mówiąc ni pamiętam, ile czasu zjmowało ich zdobywanie :)

| Co do ostatniego stwierdzenia, to chyba nie brak rycerzy był powodem
| wprowadzenia zaciężnych, ale raczej coraz słabsze wyniki osiągane przez
| pospolite ruszenie no i wydłużanie się wojen (IMHO). Korona zrobiła to
samo
| niewiele później.

Zaciężni byli stosowani cały czas równolegle z pospolitym ruszeniem.
Stanowili
oni wtedy jedynie uzupełnienie zasadniczych sił.



Zaciężni byli choćby pod Grunwaldem i to po obu Stronach. Ale już w wojnie
13-letniej stanowili (też po obu stronach) rozstrzygającą siłę. Nie ma chyba
daty granicznej, ale w pewnym momencie zaciąg był i mniej kłopotliwy, i
bardziej zdyscyplinowany, i jakościowo lepszy. (To samo działo się np. we
Francji)

Prawdziwy kryzys pospolitego ruszenia to dopiero wojna
trzynastoletnia.



Tam już ono praktycznie "poległo" mimo iż P/L odowływała się do niego jescze
w XVIIw.

| No i nic z tego nie miały..

Jak to nic ? Zniszczono znaczne tereny zakonu - Warmię, Pomezanię, dużą
część
zachodnich Mazur, Prus Dolnych, Ziemii Chełmińskiej i lubawskiej. Ponownie
nadszarpnęło to, tym razem jeszcze bardziej ekonomicznie i finansowo
państwo
krzyżackie.



OK. Ale celem wojen nie było i nie jest zmniejszenie siły
ekonomicznej/wojskowej państwa. Celem wtedy były nabytki terytorialne. A
takich nie było.
PJ


  Czapielsk
Sama niestety o tej wsi wiem niewiele, wiec chętnie dowiem się czegoś więcej http://www.kolbudy.gd.pl/...ml?dz=czapielsk Tutaj jest troszkę informacji:)

Czapielsk (niem. Adl. Gr. Czapielken, a także przez inne źródła zwane niem. Schaplitz) mylnie został nazwany Czapelsko, Czapielken był wsią typowo krzyżacką, której prawa lokacyjne nadano w 1330 r., a w pięć lat później wybudowano pierwszy kościół (ulicówka z kościołem na wzniesieniu). Wieś w tym okresie dzieliła się na trzy odrębne części (...)

W Czapielsku Krzyżacy posiadali swoją siedzibę, prawdopodobnie we wsi znajdował się również zamek. Pierwsza wzmianka, dotycząca wsi, pochodzi z 1323 r., kiedy to mistrz krzyżacki Fryderyk von Wildenberg - właściciel wsi, przekazał Czapielsk na własność, Wilhelmowi de Senicz. W 1570 r. właścicielem wsi zostaje Wilhelm Bąkowski. Według Mariana Biskupa w 2 poł. XVI wieku, 40 łanów terenu wsi, w tym 27 łanów folwarku, należało do W. Jachowskiego - szlachcica pochodzenia pomorskiego, herbu Ryś. Także inne źródła podają, że w 1570 roku właścicielem wsi był Wilhelm von Jatzkow czyli W. Jachowski. W tym czasie Czapielsk należał do dekanatu gdańskiego powiatu - okręgu gdańskiego, parafia katolicka znajdowała się we wsi.

W 1670 r. właścicielem wsi zostaje Krzysztof Borzewicz (Borzecki). Według kroniki Pręgowa pisanej przez proboszcza Brunona Lenke, w 1617 r., niemieccy Ojcowie Jezuici ze Starej Szkocji, odsprzedali całą posiadłość Christophowi Borzewiczowi za 31.000 polskich złotych guldenów. Informacje dotyczące tych czasów są sprzeczne, ponieważ kolejne źródła podają, że właściciel wsi Krzysztof Borzewicz sprzedał ją, w 1617 r., Jezuitom ze Starych Szkotów koło Gdańska. Według innych źródeł, w 1617 r., wioskę wraz z majątkiem wykupują księża Jezuici za 31 zł polskich. Jezuici założyli na tym terenie 9 nowych wsi, a przy kościele w Czapielsku utworzyli dom misyjny dla Kaszubów, zaś dla własnych potrzeb Jezuici wybudowali w majątku kaplicę.

W 1772 r. Jezuici musieli opuścić Czapielsk, w 1772 r. rezydował tu jako kapelan, ex Jezuita, Józef Brzeski. W XVIII wieku, po kasacie dóbr zakonu przez rząd pruski, powstały na miejscu majątku trzy gospodarstwa indywidualne, należące do skarbu państwa. W 1797 r. wieczystym dzierżawcą został Jan Dawid Johannot von Chagnian. Od 1798 r. właścicielem wsi był Henryk von den Goltz, od 1805 r. Jan H.K. von Duisburg, od 1809 r. Kornel Neumann, od 1816 r. Ernest Gabriel Peterschen i od 1822 r. Otto Albert E. Schonbeck.

Według statystyki ludności kaszubskiej, pod koniec XIX wieku, Czapielsk Mały i Wielki (Klein und Groß Czapielken) liczył ogółem 99 mieszkańców, w tym 21 katolików Kaszubów, 21 katolików Niemców i 57 ewangelików Niemców. Natomiast Czapielsk szlachecki (niem. Adelig Czapielken,) z przyległościami Helenenhof i Nowy Dwór, liczył ogółem 219 mieszkańców, w tym 107 katolików Kaszubów, 6 ewangelików Kaszubów, 2 katolików Polaków, 30 katolików Niemców i 74 ewangelików Niemców. W 1903 r. Czapielsk Wielki należał do pani Berthy Roggatz wraz z folwarkiem Nowy Dwór i Helenenhof (w tych latach Czapielsk podlegał pod pocztę w Kolbudach).

W 1912 roku właścicielem Czapielska Wielkiego, wraz z folwarkiem Helenenhof, był Jakob Zoellner. Czapielsk podlegał wówczas poczcie w Kolbudach, parafii katolickiej w Pręgowie i ewangelickiej w Przyjaźni (Rheinfeld). W 1922 r. gdy właścicielem majątku był Cymerman, nastąpiła całkowita parcelacja majątku. Ziemię sprzedano robotnikom, podwórze podzielono na połowę i wraz z zabudowaniami również sprzedano. Stronę północną kupił pan Horn wraz z 85 morgami ziemi, a stronę południową, również z 85 morgami ziemi, kupił von Duhren. Obaj na swoich ziemiach gospodarowali do 1945 r., kiedy to w ramach przesiedleń, zostali wywiezieni do Niemiec. Po wyzwoleniu stronę północną majątku objął pan Turowski (osiedleniec wojskowy), po nim zaś pan Domański, który przyjechał jako przesiedleniec. Stronę południową przekazano panu Szkutnikowi. Ze wszystkich obiektów należących do majątku zachowały się tylko dwa obiekty gospodarskie: dawana stajnia - obecnie zespół różnych pomieszczeń gospodarczych oraz budynek gospodarczy, mieszczący chlewnię, stajnię i oborę - obecnie zespół magazynowy. Do budowy obu tych obiektów przyczynili się prawdopodobnie księża Jezuici.

W 1965 r. rozebrany został zamek krzyżacki, w którym mieszkały siostry Urszulanki.


  Zamek 5
Oczywiście, wszystkie odpowiedzi prawidłowe! Gratuluję!
Zamykamy zagadkę ...

Zamek Drahim w Starym Drawsku

Warowny zamek Drahim wzniesiony został przez rycerski zakon Joannitów w latach 1360-66 na fundamentach zniszczonego ponad dwieście lat wcześniej średniowiecznego grodu słowiańskiego plemienia Drawian. Stanowiący komunikacyjny pomost na wrogie dla szpitalników Pomorze obiekt został w 1366 roku stolicą baliwatu (okręgu administracyjnego większego od komandorii i wchodzącego w skład przeoratu), a już dwa lata później w wyniku militarnych nieudolności margrabiego Brandenburgii Ottona Leniwego przyłączony został do Polski wraz z Czaplinkiem i całą komandorią. Zmiany polityczne nie miały zasadniczego wpływu na osadnictwo zakonne na terytorium Nowej Marchii; sympatyzujący z książętami niemieckimi i Krzyżakami Joannici stracili wprawdzie formalnie wszystkie swoje zamki, w rzeczywistości nadal je jednak użytkowali - już jednak nie jako właściciele, a jedynie lennicy króla polskiego. Jedną z tych warowni, które otrzymały wówczas status lenna była również twierdza Drahim.

Po wypędzeniu Joannitów zamek pełnił rolę siedziby polskiego starostwa grodowego. W roku 1422 starostą na zamku został Jan Wedel, a podczas wojny trzynastoletniej z zakonem krzyżackim funkcję tę sprawował Sędziwój Czarnkowski z Człopy. Zwycięstwo Polaków osłabiło ciągoty Zakonu do połączenia się z Nową Marchią, a tym samym spadła wyraźnie strategiczna rola twierdzy, która przez następne 200 lat we względnym spokoju funkcjonowała sobie jako siedziba drahimskiego okręgu administracyjnego. Podczas potopu odbity z rąk Szwedów przez oddziały Stefana Czarneckiego zamek w 1657 Jan Kazimierz postanowił oddać w zastaw za 120 tysięcy talarów reńskich elektorowi brandenburskiemu. Ówczesny starosta drahimski hetman Stanisław Rewera Potocki rozsądnie zignorował decyzję nieudolnego króla i warowni nie oddał. Brandenburczycy odebrali ją siłą dopiero po śmierci Potockiego w roku 1668 i władali nią aż do pierwszego rozbioru Polski.

Pożar z 1758 rozpoczął smutny okres gwałtownego upadku dawnej zakonnej siedziby. Jeszcze pod koniec XVIII stulecia w budowli mieściły się biura pruskiego podatkowego urzędu ziemskiego, ale już w 1784 część zniszczonych murów rozebrano z przeznaczeniem na materiał do budowy stojącego nieopodal kościoła, co ostatecznie przesądziło o jej losie. W 1818 państwo pruskie sprzedało ruinę wraz z folwarkiem prywatnemu właścicielowi. W okresie międzywojennym prowadzono tam drobne prace prewencyjne, polegające na załataniu wyrw i wzmocnieniu murów. Poważniejsze działania, połączone z badaniami archeologicznymi i zabezpieczeniem zabytku w trwałej formie, miały miejsce w okresie 1963-68. Obiekt nie został wtedy jednak odpowiednio zagospodarowany i z upływem czasu coraz bardziej zarastał. W latach 90-ych ubiegłego stulecia kupił go prywatny przedsiębiorca, który planuje w przyszłości całkowitą rekonstrukcję zamku.

  Studia z Dziejów Średniowiecza, tom XII
Studia z Dziejów Średniowiecza, tom XII

Redakcja: Błażej Śliwiński, Janusz Trupinda
MZM, 2006, 484 strony; oprawa kartonowa; wymiary 14,8 x 21 cm.
ISBN 83-60518-01-07; cena 49 zł.

SPIS TREŚCI

Wstęp – Błażej Śliwiński

Skróty źródeł, publikacji, serii wydawniczych

Grzegorz Jacek Brzustowicz – Wedelscy vel Frydlandzcy. Średniowieczni Wedlowie na Mirosławcu

Tomasz Czarnecki – O etymologii polskiego terminu „herb”

Марина Фролова – Вопросы судостроения и черноморской навигации итальянских морских республик в XIII-XVвв в российской и советской историографии

Paweł Głuszek – Łacińskie nazewnictwo Morza Bałtyckiego we wschodniopomorskich źródłach pisanych z XII i XIII wieku

Maciej Maciejowski – Podróże biskupa lubuskiego Konrada (1284-1299)

Beata Możejko – Zamek krzyżacki w Gdańsku w świetle inwentarzy z lat 13841446

Edward Rymar – Dzinisz (Dionizy) „Mądry” von der Osten (około 1414-1477). Pan feudalny, kondotier, urzędnik brandenburski i dyplomata pomorski ze schyłku średniowiecza. Część I

Marek Smoliński – Czy przed marcem 1238 roku odbył się w Sławnie zjazd joannitów? Jarosław Sochacki – Okoliczności jedynej wyprawy Mieszka II na Saksonię w 1028 roku Sobiesław Szybkowski – O kilku koligacjach Oporowskich herbu Sulima

Błażej Śliwiński – Studia z dziejów zakonu krzyżackiego, Pomorza wschodniego i Polski w latach 1310-1320

Józef Śliwiński – W sprawie przynależności państwowej w 1360 roku pojaćwięskiego Rajgrodu Agnieszka Teterycz-Puzio – Pieczęcie konne możnowładztwa polskiego w XIII wieku Janusz Trupinda – Zespół heraldyczny z herbem von Jungingen w systemie dekoracji malarskiej piętra reprezentacyjnego Pałacu Wielkich Mistrzów w Malborku

Dariusz Wybranowski – Początki świeckiego kręgu wasali biskupa kamieńskiego Hermana von Gleichen (1251-1288/1289) na tle jego działalności politycznej i kolonizacyjnej. Przyczynek do dziejów państwa biskupiego w XIII wieku. Część 3 (1281-1288)

Sobiesław Szybkowski – Nieznane dokumenty dotyczące związków Mikołaja Szarlejskiego ze starostwem bydgoskim

Joachim Zdrenka – Nieznana ingerencja krzyżacka w obsadę Rady Miejskiej Głównego Miasta Gdańska w 1413 roku

  Zapraszamy - GNIEZNO GRA DLA WOŚP również w INTERNECIE!!!
ZLICYTUJ DOLINĘ POJEDNANIA W GNIEŹNIE ! CZYLI GNIEZNO GRA DLA WOŚP !

Urząd Miasta w Gnieźnie ( www.gniezno.home.pl ) wraz z Agencją reklamowo-dźwiękową
WIPI.PL (już niebawem www.wipi.pl) oraz portalem e-gniezno.pl ( www.e-gniezno.pl ) pragnie zaprosić Państwa do wyjątkowej licytacji ! Na tej aukcji specjalnie dla na rzecz WOŚP licytujemy "Dolinę Pojednania" - malowniczo położone miejsce w Pierwszej Stolicy Polski - zobaczcie zdjęcia ! Jest to wyjątkowe miejsce w Gnieźnie, także służy jako atrakcja turystyczna dla zwiedzających wycieczek.

OTO adres internetowej licytacji: http://aukcje.wosp.org.pl/show_item.php?item=60646 . Można też wejść na www.aukcje.wosp.org.pl i wpisać w wyszukiwarce hasło: GNIEZNO. Pozostałe aukcje wystawiane przez organizatorów akcji pod adresem: http://aukcje.wosp.org.pl...php?uid=3368626

UWAGA Licytacja obejmuje:
honorowy patronat nad przepiękną doliną w samym centrum miasta, położoną w pobliżu słynnej Katedry Gnieźnieńskiej
zapoznanie się z historią Gniezna (niespodzianka!)
symboliczny akt honorowej własności Doliny Pojednania (specjalny artykuł na stronie internetowej Urzędu Miasta)
ufundowaną specjalnie przez Urząd Miasta w Gnieźnie tabliczkę pamiątkową, która stać będzie wcentralnej części Doliny Pojednania (na tabliczce zostanie zamieszczona nazwa firmy, bądź dane osoby prywatnej, która zlicytuje Dolinę Pojednania podczas XIV Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy)

Licytujemy tylko 14 dni (start 3 stycznia 2006, koniec 17 stycznia 2006). Wszelkie niezbędne pozwolenia i zgody dotyczące licytacji wydał Urząd Miasta w Gnieźnie na czele z Prezydentem Miasta i jego zastępcą, a także odpowiednie wydziały Urzędu. Warto pamiętać, że przedmiotem licytacji nie jest akt własności, ani inne prawne akta nabycia. Licytujemy patronat honorowy, a nie własność. Osoba, która stanie się honorowym patronem po wpłacie pieniążków na rzecz WOŚP będzie właśnie honorowym patronem Doliny Pojednania. Obok Mostu w Ostródzie, Wieży w Strzelinie czy tytule honorowego Kasztelana Zamku w Łęczycy, gnieźnieńska aukcja jest wyjątkowa i może przynieść konkretne środki finansowe dla ratowania dzieci poszkodowanych w wypadkach.

Krótka historia Doliny Pojednania- rok 2000 i perspektywa kolejnego tysiąclecia zamyka klamrą minione 1000 lat historii. Nie przypadkiem więc właśnie w Gnieźnie, doceniając wagę historycznych wydarzeń, byliśmy świadkami kolejnego Zjazdu: Prezydentów pięciu państw środkowej Europy (12.03.2000 r.). Premierów (28.04) oraz obrad Zgromadzenia Narodowego (29.04), Światowego Zlotu Harcerstwa Polskiego (3-7.08), V Kongresu Krajoznawstwa Polskiego (7-10.09). Celem upamiętnienia tych historycznych wydarzeń, a szczególnie milenium Zjazdu Gnieźnieńskiego, staraniem władz miejskich, w roku 2000 w centrum miasta w naturalnej dolinie, pomiędzy wzgórzami Panieńskim i Krzyżackim zlokalizowano Dolinę (Ogród) Pojednania. Tutaj właśnie 28 kwietnia 2000 roku Premierzy państw: Jerzy Buzek - Polski, Viktor Orban - Węgry, Miłosz Zeman - Czechy, Mikulas Dziurinda - Słowacja, oraz kanclerz Niemiec - Gerhard Schroeder posadzili drzewka - dęby będące symbolami pokojowego współistnienia państw zjednoczonej Europy. (informacje i zdjęcia dzięki www.e-gniezno.pl)

ZAPRASZAM WSZYSTKICH FORUMOWICZÓW - może GFI wylicytuje patronat ?
Pozdrowienia

  Andrzej Pilipiuk o Prusach
ŚLADAMI PRZESZŁOŚCI
Krzyże w puszczach Natangii (cz. I)
Andrzej Pilipiuk

Wędrując dziś po Warmii i Mazurach, widzimy przede wszystkim zabytki kultury zachodnioeuropejskiej. Ceglane krzyżackie zamki, miasteczka pobudowane przez polskich i niemieckich osadników, eklektyczne wille i kamieniczki okresu międzywojennego, opuszczone ewangelickie cmentarze. Dopiero gdy przypatrzymy się uważniej, ujrzymy zerodowane wały grodów i zniwelowane przez czas kurhany - ślady dawnych gospodarzy tej ziemi.

Prusowie mieszkający między Wisłą a Niemnem należeli do grupy ludów bałtyjskich. Nie wiemy, kiedy osiedli na tych terenach, jest prawdopodobne, że żyli tu już w okresie wpływów rzymskich (I-III w. ne.). Ich język należał prawdopodobnie do pierwotnych języków indoeuropejskich. Był to więc lud bardzo stary, a dzięki życiu na peryferiach średniowiecznej Europy mało podatny na zmiany. Wkraczając na arenę dziejów, Prusowie posiadali około czterysta grodów obronnych, a ich ziemie zamieszkiwało blisko sto siedemdziesiąt tysięcy mieszkańców. (Dla porównania, Mieszko I miał około miliona poddanych).
Nigdy nie stworzyli własnego państwa. Żyli w lauksach. Były to wspólnoty rodowo-plemienne, liczące od kilkuset do kilku tysięcy członków i gospodarujące na określonym terenie. Prusowie prawie nie budowali miast czy wiosek. Wyjątkiem były osady handlowe i lauksy położone w pobliżu szczególnie ważnych miejsc kultu. Poszczególne rodziny żyły w rozproszonych gospodarstwach, uprawiając ziemię w pobliżu domu. Grody, czasem budowane wspólnym wysiłkiem kilku lauksów, stanowiły dla nich jedynie refugium - miejsce schronienia ludzi i stad bydła w wypadku zagrożenia. Z reguły pozbawione były zabudowy. Przydawały się często - Prusowie bowiem regularnie napadali sąsiadów.
Około 890 roku kupiec Wulfstan wyruszył z wikińskiego imperium handlowego Hedeby. Celem podróży było miasto Truso, leżące nad Zalewem Wiślanym. Relacji Wulfstana zawdzięczamy pierwszy, w miarę kompletny opis Prus i ich mieszkańców.

Wierzenia Prusów
Niewiele wiemy o religii Prusów. W 1526 roku Szymon Grunau spisał dzieło na ten temat. Niestety, pragnąc podkreślić własną erudycję, stworzył obraz iście fantastyczny - opisany przez niego panteon nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością. A jak było naprawdę? Prusowie czcili zjawiska przyrody. Najważniejszym bogiem było Słońce. Cześć oddawano też księżycowi i gwiazdom. Szczególnym kultem otaczano ziemię, jej bóstwo wzywano podczas wszelkich ważniejszych prac polowych. Ziemia dawała życie, przyjmowała też do siebie po śmierci. Składano jej w ofierze świnie - będące symbolem płodności. Pomniejsze bóstwa opiekowały się orką, łąkami, sianokosami, wełną owiec i innymi aspektami ludzkiego życia. Kroniki wspominają też bóstwa o imionach Cruche, Patollu i Natrimpe - jednak ich rola nie jest jasna. Prusowie wierzyli także w istnienie kauków
- małych duszków domowych.
Jak się wydaje, istniała wśród nich kasta kapłańska, nie było jednak ścisłego rozgraniczenia sfer sacrum i profanum. W razie potrzeby obrzędy mógł poprowadzić także zwykły wojownik. Kapłani opiekowali się świętymi gajami, zazwyczaj wiążąc życie z rodzinnym lauksem. Bywali jednak wśród nich wybitni uzdrowiciele i wieszcze, których sława sięgała dalszych okolic. Wreszcie istniała grupa kapłanów wędrownych. Prusowie wierzyli w reinkarnację i wędrówkę dusz. Być może zachowali resztki wierzeń praindoeuropejskich? Uważali, że po śmierci ludzie mogą odradzać się w ciałach swych dalekich potomków. Grzesznicy, którym dusza zbydlęciała, za karę powracali na świat jako zwierzęta. Kilka sukcesów militarnych Prusów wzięło się właśnie z tej wiary. Zawierając pokój, wodzowie oddawali jako zakładników własnych synów, po czym w dowolnym momencie łamali zawieszenie broni. Jeśli synowie zostali zgładzeni, nikt się tym nie przejmował - wierzono, że powrócą w kolejnym pokoleniu. W przypadku klęski częste były samobójstwa pokonanych - wojowie dokonywali w ten sposób swoistej podróży w czasie. Przeczekiwali w niebycie zły okres, by powrócić i włączyć się do walki w kolejnych wojnach.

Więcej w Czwartym Wymiarze
http://www.4wymiar.pl/ind...s=art2008_06_30