choinka


| Przyznacie ze choinka w Bielsku na placu chrobrego robi wrazenie?
| Postaralo
| sie miasto :)

| CaÂła masa domowych fotoreporterów do okoÂła. CzêœÌ z komórki, czêœÌ z
| aparatu, czêœÌ na statywie a nieliczni w stroju œlubnym.

| A mnie siĂŞ podoba anioÂł pod zamkiem.

 a Tobie choinka nie podoba sie dlatego ze sie innym podoba? :)



Mnie się tam podoba... W Irlandii takich dekoracji nie ma :( Trochę
światełek na ulicach i to wszystko. Przynajmniej święta w polsce spędzam :)


     

  EN>PL Fragment dialogu
Magdalena W. pisze 2007-08-06 18:06:

Czy przypadkiem nie tłumaczysz jakiejś książki Greeleya? Barwność słownictwa
pasuje mi do jednej z jego ulubionych postaci ;)



Nie, to dialogi z filmu 'High spirits'. Polecam, swoją drogą.

Dosłownie chyba nie da rady, trzeba by kwieciście, ale po naszemu ...



Tak się domyślałem, ale chciałem znać chociaż kierunek, w którym powinny
iść bluzgi ;-)

O kim tak ładnie mówią w tym dialogu?



O osobniku, który za długi chce przejąć stary irlandzki zamek.

Serdecznie dziękuję wszystkim za pomoc :-D


  EN>PL Fragment dialogu

Nie, to dialogi z filmu 'High spirits'. Polecam, swoją drogą.



A poszukam, dzięki :)

Tak się domyślałem, ale chciałem znać chociaż kierunek, w którym powinny
iść bluzgi ;-)



No, dość wulgarny, ale kwiecisty :)

O osobniku, który za długi chce przejąć stary irlandzki zamek.



A to szuja wredna. To możesz ostro, z jakimś kurwim pomiotem zapewne
włącznie, zależy od stylu filmu ...

Pozdrawiam
Magdalena


  czy AMW sprzedaje T-55 dla cywili?
Sprzedaja w pelni sprawne



Swoja droga ciekawe co to znaczy wg Wojska Polskiego "w pelni sprawne"?

(zaspawane lufy i zamki) orientacyjne ceny od 15
do 20 tys.



o ile wiem to AMW sprzedaje wszystko na zasadzie przetargu czyli cena faktyczna bedzie
wieksza, ciekawe o ile? Do tego jeszcze dochodzi 22% VAT, co w sumie da prawdopodobnie
dosyc wysoka kwote.

Jeszcze transport musisz doliczyc bo po drogach tym nie pojezdzisz.



No wlasnie, ciekawe jak to jest w polsce, w wielkiej brytanii i o ile wiem w irlandii (na
przyklad), mozna taki pojazd dopuscic do ruchu pod warunkiem spelnienia kilku warunkow:
gasiennice z nakladkami z gumy, siatla, stopy, migacze i tablice rejestracyjne, nie mam
pojecia, natomiast, jakie trzeba miec uprawnienia zeby tym wyjechac. Czy jak ktos ma farme
w polsce to moze sobie jezdzic takim czolgiem? Chyba nikomu nic do tego, w przepisach o
ruchu drogowym mowi sie zawsze o "drogach publiczych".
marcin


     

  Knajpka z irlandzką/szantową muzyką?

Ten Irlandczyk twierdzi, że Irlandczycy wolą Kraków i Pragę, bo tam czują
się bardziej
jak w Irlandii. Ale w Warszawie nic nie widział, przejeżdża tędy tylko (do
Krakowa lub Pragi). Więc chcę, żeby zobaczył, że Warszawa ma też mniej
szarą stronę, także w irlandzkim stylu. Ja tam bym się cieszyła, jakbym
się dowiedziała, że w innym kraju ludzi fascynuje nasza polska kultura i
podśpiewują sobie wieczorami jakichś Skaldów, Brathanków, czy tam inny
polski folk. I coś mi mówi, że takich miejsc jest w Warszawie więcej niż w
Krakowie, tylko czy równie fajne...?



A to w takim razie zamiast do irlandzkiego pubu, zabierz go pod zamek i tam
usiądźcie sobie w pierwszym napotkanym pubie. Klimat tworzy nie tyle pub, co
ludzie wokół. Szkoda że to nie lato, bo wtedy potrafi być nprawdę fajnie.


  Laws.Of.Attraction.DVDRiP.XViD

Witam,

jestem w posiadaniu takiego filmiku. Jesli znalazloby sie kilka chetnych
osob to moglby wpasc jutro (oczywiscie jesli to nie burzy jakiegos
porzadku). Wysylam nfo w zalaczniku.



Przeciw, film "blady". Cytat za stopklatka:

<cytat
Daniel Rafferty i Audrey Woods są nowojorskimi adwokatami. Specjalizują się
w sprawach rozwodowych. Oboje są świetni w swojej pracy, choć jeśli chodzi
o sposób pracy, są przeciwieństwami. Wkrótce bohaterowie postawieni zostają
po przeciwnych stronach barykady. Biorą udział w głośnym procesie
rozwodowym znanej publicznie pary. Batalia majątkowa toczy się głównie o
położony w Irlandii zamek. Audrey i Daniel jadą do Irlandii zapoznać się z
przedmiotem sporu. Tam okazuje się, że niespodziewanie stają się dla siebie
coraz bardziej atrakcyjni.
</cytat

To tak jak zabili go i uciekł. Ostatnio był na płatnych, zaciągnęłem i
naprawde starałem się oglądnąć - zasnąłem.

Pozdrawiam


  Moje marzenie
A moim marzeniem jest (jednym z wielu ) mieć biblitekę w domu Tzn żeby książki były tanie i żebym mogła sobie kupić każdą pozycję na którą będę tylko miała ochotę.
Mogą być np tak za 5 zł stuka, i co wy na to ?


Rozumiem Cię doskonale.
Swoją drogą ostatnio zaczęłam ignorować to, że mnie nie stać na książki i każde pieniądze przepuszczam na nie. Ale półka mi się tak śliiicznie zapełnia!

Co do mojego marzenia... jakiś dłuuuugi rejs. Gdziekolwiek, byle daleko w morze, na pokładzie pięknej fregaty. No i zamek w Irlandii - gdzieś na Aranach albo na Achill.
To tyle z marzeń, którymi mogę się podzielić. Bo ekshibicjonizmu emocjonalnego to tutaj odstawiać nie będę.

  Fantastyczne Rebusy
Mnie to się kojarzy z Człowiekiem z wysokiego zamku P. K. Dicka.

____

Od razu podpowiem: to jest tytuł książki, ale nie związanej z królem Arturem, Irlandią itp.




  Śruby...do alufelg.
rexman, nie wierz w sruby zabiezpieczające bo złodziej ma pudełeczko z takimi właśnie kluczami i zawsze coś dobierze. a mało tego to wystarczy dobrać podobną nasadke przyje... młotkiem i sruba odkręcona.
złodziej jak ma odkręcić to i tak odkręci i nie bedzie to zaden problem dla niego. a mało tego jak gdzieś upatrzy gdzie parkujesz czy cóś to jednego wieczoru dorobi klucz a drugiego je odkręci

śruby te to sciema i nie ma problemu żeby je odkręcić każdy jeden rodzaj!!!!!



No niby tak...
Ale może by takie z kluczykiem...jak do nesesera?
Widziałem kiedyś takie jeszcze pod koniec lat 80-tych."Dziś"niektórzy robią"oczy" jak o tym mówię.
Ja wiem,że na"rasowego" złodzieja nie ma zamka(mają odpowiedni sprzęt),ale zawsze jakieś to utrudnienie jest(przynajmniej dla amatora).
ASO w Irlandii jest ale, raz że 160km a drugie,to nietypówki raczej nie są ich specjalnością.

Kiedyś nawet w pewnym sklepie z felgami były podobne śruby,ale za krótkie.Ale i cena była"odpowiednia".A i sam sprzedawca mi odradzał zakładać takie śruby,bo końcówki do odkręcania "lubią"ginąć.

  mega tuning! Kosztorys
Witam, nazywam się Łukasz i jestem posiadaczem Volvo S40 16V 140Km 2.0 rocznik 98. Mieszkam w Irlandii więc kierownicę mam po prawej stronie:) ale chyba nie nie ważne jeśli chodzi o tuning? Mam kilka pytań, jako że chciałbym stuningować swe autko chicłbym dostać jakiś kosztorys. Poniżej wymienię co bym chciał wymienić, a więc:
- zmienić hamulce na sportowe (klocki i tarcze, tył i przód)
- układ wydechowy na sportowy
- światła lexus lub jakies inne - wszytkie
- felgi 17 cali niskoprofilowane
- całe zawiszenie na sportowe zmienić
- odblokować moc komputerowo ( jeśli się da )
- zmienić fotele i kanapy na czarne(matowe), fotele kubełkowe i obicie zmienić na czarne (obicie bocznych paneli dzwi)
- przyciemnić szyby
- wymienić wszystkie płyny
- naprawić skrzynkę biegów ( tzn wymienić tuleje i zniwelować luzy)
- pomalować na czarny metalik całe auto
- wymienić filtry na sportowe
- centralny zamek na pilota zrobić + alarm
- sprzęgło sportowe
- czujniki parkowania zainstalować

nie znam cen ani firm dlatego zwracam sie do was profesjonalistow ktorzy siedza w temacie. Niestety zabrali mi prawko na motocykl i motor tez wiec sobie stuninguje autko, chialbym to zrobic w polsce, tzn pojechac do pol i tam stunignowsac...znacie jakies serwisy na slasku??bo tam mieszkam w polsce? odpisze wieczorem dziekuje za pomoc lece do pracy:)

  Koncert z okazji 55-lecia ogniska baletowego w Szczecinie:)
przepisane z plakatu:

55-lecie Ogniska Baletowego w Szczecinie
19września-godz.17.00-Opera na Zamku

Uroczysty Koncert z udziałem Gości Honorowych:

Baletu Opery na Zamku w Szczecinie pod kierownictwem Walerija Niekrasowa
Szkoły tańca Jacka Porazika "Astra"
Szkoły Tańca Irlandzkiego Jerzego Grzegorka
Uczniów Zespołu Szkół Muzycznych pod Dyrekcją Danuty Rodziewicz
Absolwentów oraz uczniów Ogniska Baletowego
Oraz innych wykonawców szkół i placówek artystycznych

Koncert poprowadzi Aktor Teatru Polskiego Michał Janicki

  My photographs

Nie ma sprawy, w tym roku też wybieram się do Irlandii - mogę Was przemycić w bagażu podręcznym
kiedy? :3 odwiedź mnie w Londynie!
(właśnie, to może ja swoje foty ze stolicy zamieszczę?)

http://img171.imageshack....dsc05323hw0.jpg <- to jest świetne!
http://img366.imageshack....dsc05290lm5.jpg <- i toooo <3 i kaczka!

Ruiny zamku Krzyżtopór w Ujeździe.
na serio ta nazwa? XD

  Nasze podróże po Europie i nie tylko
Dla mnie podrozowanie do w zasadzie hobby. Jak jestem za dlugo w domu, to dostaje swira. Za Kelly nigdy nie jezdzilam, tylko za przygodami. Do tej pory udalo mi sie zobaczyc troche, mam nadzieje, ze na tym nie koniec
- Wlochy - bylam tam juz wiele razy, jako turystka, na wymianie i w pracy (studiuje filologie wloska), objechalam prawie calego buta, z wyjatkiem Sycylii i Sardynii, ktore bardzo mi sie marza. Ze wszystkich miejsc najmilej wspominam Alberobello, mala, nieznana miescine na poludniu, o fantastycznym krajobrazie malych okraglych domkow z kamienia, budowanych bez zaprawy.



- Francja - jedynie Paryz, ale co za wspomnienia. Bylam tam na Sylwestra.
- Austria - Wieden - podobny troche do Krakowa, wiec czulam sie jak w domu, choc po niemiecku nic nie kumam.
- Niemcy - wizyta u znajomego zakonnika. Jedynie Augsburg, ale bylo milo.
- Węgry - Budapeszt - super miasto, pamietam przede wszystkim mosty.
- Blugaria - byczenie sie na plazy przez miesiac. Nesseber - niezapomniane miasto starozytne.
- Ukraina - Tam jest tak zielono Lwow, Kamieniec Podolski i niezapomniany zamek w Chocimiu.....:)
- Rumunia - pamietam tylko policjantow, co chcieli wyludzic od nas pieniadze.
- Czechy - pokochalam ten jezyk Moze jak skocze Italianistyke to zapisze sie na czeski!
- Słowacja - Sliczne zameczki.
Bylam jeszcze na granicy tureckiej, ale mnie nie wpuscili, bo nie mialam wizy.
A najbardziej marzy mi sie Irlandia

  Jak Kelly mieszkaja?
OK to jak zalorzylem temat to wklejam pierwsza serje fotek.to ich dom z dawna w Belascoain w Hiszpanii.sprzedali go dopiero kilka lat temu.
http://img170.imageshack....scoain16wd9.jpg
http://img288.imageshack....scoain15ag5.jpg
http://img288.imageshack....scoain15ag5.jpg

[ Dodano: 2006-11-03, 02:09 ]
znane wszsytkim Gymnich !!!
http://img417.imageshack....9/start1vk5.jpg

[ Dodano: 2006-11-04, 02:25 ]
czy ma ktos fotke tego zamku co mieszkali przez chwile w Irlandii???

  Alfabet życia
A.. jak akceptacja, którą bardzo cenię. i oczywiście jak Agatunia :*
B... jak Bollywood
C... Czechowice- Dziedzice- moje miasto
D.. dobroć
E.. egoizm, ktorego nie nawidze
F.. jak fantazja , Francja
G.. jak germanistyka, którą studiuję
H.. herbata, haftowanie, Hawaje
I.. jak Irlandia
J.. jak Jezus, w którego wierzę, Jan Paweł II
K.. jak Kelly Family- nie trzeba wyjaśniać oraz jak Kami
L.. jak lody również moje nazwisko zaczyna się na L
M.. jak Madzia (Ziajek :* ), Myslovitz, moja babcia Marysia, marzenia, muzyka
N.. naiwność, ktrórą próbuję zwalczyć
O.. jak obietnice
P.. pokój, Polly :* , przyjaciele
R.. respekt, róże
S.. słoneczniki, Sylwia, Słowenia, słońce, Sabi
T.. tolerancja, takt, taniec
U.. U2
W.. wino, Włochy, wakacje, wanilia, wiosna, wspomnienia
X.. XXL WINO - miłe wspomnienia
Z.. jak zamki, zabawa, zachód Słońca

  Paddy w klasztorze!! (+ Paddy w Medugorje)
:lol: hmmm nie napewno nie. byli biedni nic nie mieli i nagle kupili zamek i genał się załamał bo zobaczył tłum fanów przed bramą to już go teraz rozumiem, też bym uciekła w góry...ale może bardziej na narty.



i po co ten sarkazm
taka subtelna różnica między tym, co było wcześniej, a tym, co w Gumisiu i po nim, że o ile przed Gumisiem Kelly z własnej woli wystawiali się na szeroko pojęty widok publiczny ... koncerty na statku, o którym nawet Bravo pisało, reportarze dla Bravo TV, inne często gęsto udokumentowane spotkania z fanami etc. etc. o tyle zamek z fosą, wielkim ogrodzeniem i ochroną to miała być chyba swego rodzaju ostoja, odskocznia. Swego czasu mieli posiadłść w Irlandii. Pamiętam artykuł i fotki w prasie, w których fani z rozżaleniem wypowiadali się, ze Kelly nie chcą do nich wyjść, fucki okazywane z okna przez Kathy itp.

  Paddy w klasztorze!! (+ Paddy w Medugorje)

taka subtelna różnica między tym, co było wcześniej, a tym, co w Gumisiu i po nim, że o ile przed Gumisiem Kelly z własnej woli wystawiali się na szeroko pojęty widok publiczny ... koncerty na statku, o którym nawet Bravo pisało, reportarze dla Bravo TV, inne często gęsto udokumentowane spotkania z fanami etc. etc. o tyle zamek z fosą, wielkim ogrodzeniem i ochroną to miała być chyba swego rodzaju ostoja, odskocznia. Swego czasu mieli posiadłść w Irlandii. Pamiętam artykuł i fotki w prasie, w których fani z rozżaleniem wypowiadali się, ze Kelly nie chcą do nich wyjść, fucki okazywane z okna przez Kathy itp.



1. koncert na statku to był jeszcze w trakcie albo zaraz przed hyattem gdy udawali biedną rodzinkę pomieszkując niby to na łodzi a tak naprawdę w apartamentach w hyacie ekm to tak na boku.
2. przez całe swoje życie mieli udokumentowane spotkania z fanami. w gumisiu też bravo było
3. nikt im do bramy wychodzić nie kazał, mogli siedzieć za tą fosą i jakby przez parę miesięcy nie rozdawali autografów to by tłumu pod bramą nie mieli. ale oczywiście łatwiej oskarżyć fanki za to że były w gumisiu i to pewnie przez nie musieli wychodzić no nie?
zawsze wystawiali się na widok publiczny, zawsze byli fani wokół nich...

  co masz teraz na biurku przy komputerze?
Lepiej ni emówić jak zawsze! trzy świeczniki, pilot do monitora, stary indeks z licencjata (hmm, a gdzie ja mam nowy ), długopis, pióro, mazak, smarkawkę, misia, cdmarker, kubek z kłapouchym, telefon, zdjęcie z Lednicy jak poloneza tańczę, pocztówkę z jakimś zamkiem w Irlandii i chyba to wszystko- akcesoriów komputerowych i lampki nie liczę!

  Fotki fanów
Fajne zdjątka dziewczyny No i Moniś gratuluję, że udało Ci się zamieścić miniaturkę

I kilka zdjęć z Irlandii jeszcze

Connors Lake

Cliffs of Moher z jednej strony

druga strona

Czarownica biegnie do zamku

Opalam się

Dla entuzjastów irlandzkich krajobrazów

Szkot

  Dom w Irlandii
Moja przyjaciółka Magda była w Irladnii w pracy prawie 100km. od tego miasteczka gdzie jest ten dom czy zamek Kelly. Była tam pooglądać ten zamek ale jest do niego bardzo utrudniony dostep, prawie żaden. Madzia słyszała tylko tyle że niektóre fanki z zagranicy żeby pooglądać ten dom wynajmują łódkę i podpływają tak blisko jak ino się da. Kiedy się wypytywała ludzi czy dom dalej należy do Kelly mówili że tak. A przecież jak umarł Dan było mówione przez Kelly że zostanie on pochowany w ich posiadłości w Irlandii tak więc muszą jeszcze mieć ten dom!?

  Dom w Irlandii
Moja przyjaciółka Magda była w Irladnii w pracy prawie 100km. od tego miasteczka gdzie jest ten dom czy zamek Kelly. Była tam pooglądać ten zamek ale jest do niego bardzo utrudniony dostep, prawie żaden. Madzia słyszała tylko tyle że niektóre fanki z zagranicy żeby pooglądać ten dom wynajmują łódkę i podpływają tak blisko jak ino się da. Kiedy się wypytywała ludzi czy dom dalej należy do Kelly mówili że tak. A przecież jak umarł Dan było mówione przez Kelly że zostanie on pochowany w ich posiadłości w Irlandii tak więc muszą jeszcze mieć ten dom!?



Dan jest pochowany kolo posiadlosci Paula. To na pewno nie jest zamek bo dom nie nalezy do najpiekniejszych Nie ma co ogladac. Od kilku lat jezdze do Irlandii, ale w tamtych okolicach bylam ostatnio poltora roku temu i spotkalam Kathy (nie rozmawialam z nia). Nie kolo domu oczywiscie, bo tam nie sterczalam, ale w pobliskim miescie Clonakilty. Czy dalej tam jezdza? Nie wiem. Ale Dan na pewno jest tam pochowany.

  Problem z centralnym w oplu corsie po probie włamania !!!
Witam, próba włamania polegała na przecięciu wiązki kabli miedzy przednimi słupkami a przednimi drzwiami (prawa/lewa strona). Problem niby banalny - polutowac kolorami i wszystko gra. Niestety, nic nie ruszylo, okazalo sie że jeszcze bezpiecznik z skrzynce poszedl, po jego wymianie cos ruszylo, ale nadal problem: zamki dzialaja tylko wtedy gdy jest stacyjka przekrecona - po recznym sterowaniu, po jej wyłączeniu zamki sie zamykaja bądź otwieraja ;/ Z pilota nic nie reaguje, tylko alarm. Z tego co sie orientuje to sterowanie jest masą, a teraz wychodzi ze plusem po stacyjce, dodam ze centralny jest fabryczny (dzisiaj go widzialem, nazwa: KIEKERT) Ktos moze wspomoc radami co jeszcze mozna zrobic ?
Problemem jest takze to ze nie mieszkam tymczasowo w Polsce tylko w Irlandii, i nie usmiecha mi sie tu zawozenia auta do tutejszego serwisu...
Z gory dzieki za wszystkie sugestie.

  [lukas] takie i owakie
15 Straszna byla mgla wiec poPSute mocno.

Kylemore Abbey; opactwo w zachodniej części hrabstwa Galway w Irlandii, nad brzegiem Kylemore Lough, zbudowane w stylu neogotyckim przez Mitchella Henry'ego w 1868r.Kolega na forum przedstawił mi ciekawa historie tego miejsca: palac zostal zbudowany jako prezent dla wymagajacej zony za pieniadze z ogromnej wygranej na loterii :) Ale zaraz po przeprowadzce cala rodzine dotknelo jakies fatum - wszyscy zmarli w dziwnych okolicznosciach i posiadlosc przejal kosciol za zobowiazanie, ze sie beda modlic za dusze wlascicieli :). Potem bylo opactwo a teraz zakonna szkola dla (niekoniecznie) grzecznych dziewczat z dobrych domow... Na szczycie gory widocznej za zamkiem stoi figura Chrystusa, za kare dzewczeta biegaja do niej na czas...



16


  AKTUALIZACJA! Wrocław - Prośba o sprawdzenie auta R600
nie wydaje mi sie zeby diesel w tym roku produkcji, z pelna elektryka nie mial klimy, wiec wydaje mi sie ze koles po prostu zapomnial wpisac(mozesz zadzwonic i sie spytac), przebieg maly, sam przy swoim mam 137 tys km... karoseria wyglada na bardzo zadbana, trzeba by bylo wnetrze zobaczy w pelni, i na pewno z tylu antena wymaga poprawki, a odnosnie znaczak wszystko jest ok - R600 przed liftingiem mial 0 nad zamkiem, po lifcie 6 bylo nad zamkiem;) a co do odleglosci... sam wolalbym pojechac dalej po auto ale miec z niego satysfakcje ja lecial 2000 km z irlandii po swoje... potem 9 godzin pociagiem w nocy...i powrot na kolach 500 km... wiec widziesz

  Dokąd jedziecie?
A mnie sie marzy Irlandia.

Teraz ten kraj kojarzy się bardziej z wyjazdami do pracy i mam wrażenie, że trochę zapomnieliśmy o jej urokliwych zielonych wzgórzach, klifach, krasnalach i starych (mam nadzieję, że nawiedzonych) zajazdach.

Już sobie wyobrażam, jak w nocy tulę się ze strachu do lubego, a on jak prawdziwy mężczyzna otacza mnie ramieniem i sprawia, że zapominam o zjawach.
Czy coś może się z tym równać?!
Poza tym, w Polsce też można wynająć pokój w zamku i spędzić cudowne chwile.

Ze względu na częste wyjazdy do pracy wiele tanich linii oferuje przelot do Dublina, koszt pobytu jest tylko niewiele wyższy od naszego morza czy gór, zwłaszcza jak się chce jechać w sezonie. Z moich wstępnych obliczeń wynika, że Irlandia w porównaniu do nadbałtyckich miejscowości jest o jakąś 1/5 droższa, jedyne "ale" to konieczność samodzielnego organizowania wyjazdu. Z biurem podróży wychodzi znacznie drożej.

Jak sobie poczytałam o Waszych bajecznych podróżach... Naprawdę zaczynam coraz odważniej o tym myśleć, w końcu taka okazja jest jedyna w swoim rodzaju.

  Dokąd jedziecie?
Niestety Irlandię musieliśmy przełożyć na przyszłość. Ale za to bardzo "stety" wybraliśmy się do Krasiczyna.

Nie wiem czy jakiekolwiek słowa będą w stanie oddać urok tego miejsca, ale czuliśmy się jak w bajce. Mieliśmy widok z okna na dziedziniec renesansowego zamku. Dookoła cudowny kilkusetletni park i górzyste otoczenie. W pobliżu rzeka San. Sam hotel raczej komfortowy i o przystępnych cenach. Poza sezonem cisza i spokój.
Było nam romantycznie jak w baśni, mogliśmy sobie wyobrażać, że jesteśmy parą książęcą.

Bardzo gorąco polecam to miejsce.

http://www.krasiczyn.com.pl/

  Swap Almera 1.4 na SR20
No i juz po przeróbkach, silnik wsadzony 143 konie w sedanie.

Tylko jest pare problemów, cała modyfikacja to był jeden wielki pośpiech, odebrałem samochód z warsztatu i ruszylem nim od razu w trase do irlandii, spisal sie bez problemow. na niemieckiej autostradzie 220. Co sie pozniej okazalo po przyjezdzie, mam bardzo wysokie obroty 1500 na minute na jałowym biegu, następnie nie dziala mi centralny zamek, mam zdjety immobilaizer ze sterownika bo byly male problemy) czy mozna zrobic zeby central dzialal bez immobilaizera ?? Mechanik nie mial czasu sprawdzic.

Pozdrawiam

Tak auto wyglada teraz, wiecej szczegółów wkrótce.
http://www.polskajazda.pl...an/Almera/60978

  Ciekawostki na aukcjach



Mi to jednak nie wygląda na oryginał. Raczej na dobrze wykonaną replikę - taką "kowalską" wersję, czyli domową robotę kogoś w miarę uzdolnionego. Rozstrzygająca może być kwestia wspomnianych punc, których jakoś na zdjęciach nie widać. Rozszerzająca się u wylotu lufa sugerować może broń marynarki wojennej. Taki rozszerzony wylot miał ułatwiać marynarzowi ładowanie na niestabilnym pokładzie okrętu. Jednak Brytyjczycy mieli punce dość charakterystyczne i czytelne, a tu ich nie widać. Osobiście wątpię, że to oryginał. Lufa wygląda bowiem na hand made i tyle. Poprzez chwyt tzw. "ptasi dziób" broń ta przypomina nieco szturmak typu irlandzkiego. Jednak rozszerzające się ku wylotowi lufy to raczej era zamków skałkowych. Tak jak mówię, sądzę, że to współczesny wytwór pracy ludzkiej

  Czy ktos wybiera sie na Irish Open?
Ja juz spakowany.
Jutro o 17 wyjazd z Bonn.
Najpierw przez Benelux potem Dover a potem spokojnie rzez Anglie i Szkocje. Bedzie troche czasu na kilka zamkow. Mamy nadzieje, ze uda nam sie po 24 godzinach zajechac do Armagh i to na wielkim luzie bez wlaczania speed cameras
Jak nas po drodze nie zaleje woda lub dopadnie pryszczyca, to w pelni napakowani wschodem slonca w Blackpool optymistycznie przywitamy wietrzne wzgorza Irlandii Pn i zobaczymy deszcz padajacy pod katem 45°.
Gumowe ubranka i 3 kilo ballistolu na karabinie powinno wystarczyc. Piwo biore ze soba ták jak zupki chinskie.
Dzieki za zyczenia ale to nie moj rok (to tak sportowo). Ale bedziemy sie wszyscy starac, zeby nie trzymac sie ogona.
Na telewije polska nie ma co liczyc - biore aparat i kamere.
No i zobacze sie z Kasia i z Jackem - a to juz starczy nawet bez strzelania...
Widzimy sie na forum za tydzien.

  VIII Europejskie Dni Dziedzictwa w Czersku
W dniu 18 września 2005 roku na Zamku Książąt Mazowieckich w Czersku, w godzinach 12.15 – 19 na dziedzińcu zamkowym odbędą się VIII Europejskie Dni Dziedzictwa.

W programie:
- hejnał Czerska w wykonaniu Tomasza Pielaka i Jarosława Kowalskiego z Bractwa strzelców czarnoprochowych
- „Danar” – zespół muzyki dawnej
- Drużyna wojów słowiańskich
- „Zwierciadło” – ukraiński teatr z Kijowa
- MAGNA MORAVIA – muszkieterzy z Czech.
- Regiment Króla Jegomości – pokaz musztry muszkieterów
- „Freha” – białoruski zespół muzyki dawnej
- Obóz chorągwi pancernej XVII w – pokaz walk i musztry konnej w wykonaniu w Towarzystwa Jazdy Dawnej z siedzibą w Stajni Brześce
- „Setenta” – zespół tańca irlandzkiego
- "Rimead" - irlandzki zespół muzyki tradycyjnej
- Bractwo Kurkowe Strzelców Czarnoprochowych Straży Zamkowej w Czersku - obóz powstańców 1864 roku i palba wieczorna na murach zamkowych
- Wystawa eksponatów Muzeum Regionalnego państwa Bożeny i Wojciecha Prus-Wiśniewskich
- Pokaz archeologii doświadczalnej zorganizowany przez Muzeum Archeologii w Warszawie i Stowarzyszenie Archeologów Polskich
- Konkursy, wystawy, wyroby rękodzieła
- Konne przejażdżki, słodki kącik, swojskie jadło i wiele innych atrakcji

Wszystkich zainteresowanych rozwijaniem strzelectwa historycznego serdecznie zapraszamy.

  Cos o Gibbsie...
Co do sharpsa rusznik masz racje niemiecki projektant Hugo Borchardt kierowal pracami nad nowyw sharpsem z zakrytym kurkiem i oktagonalną wydłuzona lufa,w 1877roku 13-14 wrzesnia odbyły sie zawody i 6-cio osobowa reprezentacja USA była wyposazona 3-sharpsy i 3 Remingtony z zamkiem blokowym,były to mistrzostwa swiatowe na Long Island ,amerykance zajeli pierwsze miejsce a daleko za nimi jako drugi byl zespoł z Irlandii. ,,London Sporting Gazette" pisał ,,Wydaje sie ze gdy chodzi o strzelanie na dalekie odległosci to Amerykanie sa poza zasiegiem wszystkich dzieki zaletom swoich karabinow"

  poszukiwania w irlandii
szkoda ze poszukiwania w irlandii sa tak surowo zabronione,ja jednak pierwsza probe podjalem, w lesie niedaleko mojej miejscowosci Fermoy, moim nowym wykrywaczem i pierwszym w zyciu:),znalazelm 20 pensow i naboj mysliwski:)Jakos moze trzeba sie skutecznie maskowac,dzisiaj jade do Conna zobaczyc jakis stary zamek,moze tam cos...pozdro i pisze sie na wspolne poszukiwania!!!

  poszukiwania w irlandii
Hejka!
Mieszkam w Blarney koło Corku, czyli do Fermoy nie tak daleko, do Limericka też nie jest szmat drogi jak do Belfastu czy coś... kiedyś można się spiknąć :D

Ogólnie odradzam szukanie w okolicach zamków, starych cmentarzy, kościołów, to miejsca które są szczegolnie zabronione nawet jak nie sa zaznaczone jako obiekty archeologiczne.

Można (w płd. Irlandii) kopac na plażach na full legal, do tego można brykać po parkach (ale tam trzeba spytać czy komuś trawnika nie zryjemy i zastrzeli nas za to) można kopać na jeziornych kapieliskach i innych takich.
Po polach można się szwędać, ale potrzeba mieć zezwolenie landlorda czyli własciciela ziemi na owe poszukiwania...

na razie tyle, mykam do kobietki :D

  Kilka godzin na polu
Siema!

Byłem dziś pobrykac po polu zanim zboże wzejdzie wyżej i nie będę mógł farmerowi już ryć w uprawach :D
Łaziłem, kopałem i tak się zastanawiałem, Irlandia, Celtowie, zamki, skarby, a moje pole, to nie wiem, chyba stworzyli nie dalej niż 200 lat temu, bo najstarszą monetę znalazłem tam z 1805 roku... A gdzie ta młotkiem tłuczone monetki, gdzie te sreberka słynne od Edka? hmmm? Ehhh też sobie załatwiłem pola :P
Trzeba iść w teren farmerów pytać po pozwolenie na wejście na inne tereny :D
Na otarcie łez coś do domu przyniosłem heheee


1

2

  Navret-Irlandia
No.2

Moim osobistym zdaniem Irlandia połączy się z Irlandią Północna.Najwieksza różnicą między Irlandia a Irlandia Północną jest religia.
W obecnych czasach gdy religia schodzi na drugi plan,a społeczeństwo chrześcijańskie staje sie laickie,te różnice[oczywiście ogromne] ulegną zatarciu.
Jak powiedział pewien inteligentny człowiek "W tych czasach zamku sie nie zdobywa tylko sie go kupuje".W sytuacji gdy obecnie Irlandia staje się jednym z najbogatszych krajów Europy,to umowa z 1994 ulegnie[według mnie oczywiście :P] małej zmianie.

Jak to mawiają Irlandczycy 26+6=1 więc kiedyś Irlandia się zjednoczy.

  Ulubiony poziom
Premierę TR Legend mamy już za sobą, więc nadszedł czas na rozmowy Ciekawi mnie, jakie są Wasze ulubione levele i dlaczego. Proszę tylko nie pisać "Lubię Afrykę, bo jest fajna", a podawać konkretne powody Zapraszam do dyskusji.

Mi osobiście najbardziej podoba się Anglia. To coś, czego jeszcze w TR nigdy nie było. Stare, opuszczone muzeum z mechanicznymi modelami historycznych postaci. Aż zaskakuje fakt, że pod podłogą tego niegdyś niewielkiego muzeum kryje się wielki zamek i grób samego Króla Artura i innych! Już od samego początku ujęła mnie MUZYKA w tym poziomie. Tajemnicza, trochę... hm.. mroczna. No i przewija się tam motyw z TR4 Podoba mi się sam pomysł tej lokacji, a także zagadki w niej. Jazda wózkiem towarowym, podnoszenie skrzyń, rozwalanie nim ścian, pułapek i podnoszenie bramy - tego się nie spodziewałam! Jednak najlepsze było jeszcze przedemną - HYDRA! Z początku miałam z nią małe problemy, bo Lara zbyt późno chowała broń, a trzeba było wykonać aż 3 rzeczy jak najszybciej - G, Q, E Poziom samym klimaten TROSZECZKĘ przypominał mi Irlandię z TR5 (To pewnie przez ten deszcz ), a samo monstrum przypomniało mi o potworze z Loch Ness z TR3 Gold Baaardzo miło mi się grało, lubię do tego levelu wracać i wsłuchiwć się w muzykę

  Jak zabezpieczacie swoje Grandy przed z?odziejami
Niedzwiedz - albo inne ustrojstwo do blokowania skrzyni biegow w Jeepie.
Tak sobie mysle ze ma to sens oczywiscie w Irlandii o czyms takim nikt nigdy nie slyszal

Ja przejrzalem oferte ze strony i wyniuchalem ze maja tez blokady w ktorych bolec blokujacy caly czas jest w srodku (czyli nie ma potrzeby go wyciagac) po prostu przekrecamy zamek i zablokowana odkrecamy i odblokowana (brzmi fajnie - i powoduje ze mi sie kawalki metalu nie beda po peepie walac) - ale cos chyba do Jeepow nie pasuje to rozwiazanie. Teraz pytanie czy komus udalo sie zmotac takie cos aby pasowalo (przerobienie ramki czy ciort wie co).

Dziekuje.

  Karol I Stuart


Dziedzic korony angielskiej, szkockiej i irlandzkiej, książę Albany, Yorku i Rothesay, Karol I Stuart, który nieoczekiwanie stał się następcą tronu po zmarłym bracie Henryku, dziś na polecenie Jakuba ale i za swoją zgodą został oddany pod surowe wychowanie wojskowe wśród ludzi frakcji wojennej w parlamencie i purytan, gdzie nie tylko ma zwiększyć swoją tężyznę fizyczną i kondycje ale również ma nabrać twardości, konsekwencji oraz wytrwałości. Proces przygotowywania młodego Karola do objęcia tronu rozpoczął się i dziś został wysłany na dwuletnią służbę do Walii, do koszar i zamku Gwyned. Dając mu prawo do wolnych dwóch miesięcy w roku. Karol rozpocznie nie tylko etap władania orężem ale również zwiększenia swoich zdolności taktycznych. Dodatkowo położono duży nacisk na jazdę konno. Karol dodatkowo ma być bardzo dokładnie badany przez lekarzy angielskich, tak aby utrwalić w nim odporność na choroby oraz zakażenia. Karol po dotyczasowej edukacji dworsko-wojskowej zabiera męskiej postawy a także uzyskuje dodatkowe plusy w sferach swojej cery i urody. Nabywa cechy mężczyzny a miła twarz jest zasługą matki, Anny, która słynęła z pięknych rysów twarzy.

  Edykty, dekrety
Akt 6 Września

Z woli Teodora I Braganzy, Króla Irlandii, Lorda Kapitana, Wielkiego Sędziego Irlandzkiego, Xięcia Braganzy, Wielkiego Xięcia Porto, Xięcia Kasos, Xięcia Sikinos. Ogłasza się co następuje:


Akt I

6 (słownie szósty) Września zostaje uznany corocznym świętem narodowym odzyskania niepodległości

Akt II

6 Września - Dzień Niepodległości działa na terenie całego, niepodległego Królestwa Irlandii

Akt III

W Dzień Niepodległości na wszelkich zamkach, pałacach, warowniach etc. zostać mają wywieszone: Flaga Irlandii oraz Chorągiew Królewska

Akt IV

Podczas Dnia Niepodległości wszelkie trunki w Królestwie Irlandii tańsze są o 1/4 swojej wartości

Akt V

6 Września nie czynne są urzędy takie jak: Sąd, urząd podatkowy etc.




* Podpis & Pieczęć *
Teodor I Braganza


  Edykty, dekrety
Spis świąt Irlandii

Z woli Teodora I Braganzy, Króla Irlandii, Lorda Kapitana, Wielkiego Sędziego Irlandzkiego, Xięcia Braganzy, Wielkiego Xięcia Porto, Xięcia Kasos, Xięcia Sikinos. Ogłasza się co następuje:



Święto Niepodległości
Féasta Neamhspleách

Dzień - 6 Września
Okazja - Odzyskanie niepodległości i niezawisłości korony Irlandzkiej
Przebieg - Duża parada przez główną ulicę stolicy Irlandii.
Inne ~ nie czynne są urzędy takie jak: Sąd, urząd podatkowy etc.
~ Trunki w Królestwie Irlandii tańsze są o 1/4 swojej wartości
~ W Dzień Niepodległości na wszelkich zamkach, pałacach, warowniach etc. zostać mają wywieszone: Flaga Irlandii oraz Chorągiew Królewska

Dzień Św. Patryka
Lá Fhéile Pádraig

Dzień - 17 Marca
Okazja - Uhonorowanie patrona Irlandii
Przebieg - Tańce i zabawa na głównym rynku każdego większego miasta
Inne ~ Dzień Świętego Patryka jest dniem wolnym od pracy.
~ W Dzień Św. Patryka na wszelkich zamkach, pałacach, warowniach etc. zostać mają wywieszone: Flaga Irlandii oraz Chorągiew Królewska

Urodziny Teodora Braganzy
Breithlá dar Theodore Braganza

Dzień - 6 Czerwca
Okazja - Urodziny Króla Irlandii
Przebieg - Złożenie oficjalnego hołdu Teodorowi Braganzie
Inne - n/a




* Podpis & Pieczęć *
Teodor I Braganza


  Co robisz w życiu
to ja dla odmiany nie jestem humanistką

i studiuję informatykę na Politechnice Gdańskiej (2 semestr )

w oazie animatoruję grupce przed I stopniem, oraz przygotowuję się do stopnia III

w wolnym czasie uwielbiam chodzić po moim kochanym lesie , latem najchetniej górskim szlakiem , marzy mi sie podróż do: Irlandii, Japonii lub na Islandię Czasem brzdąkam sobie coś na gitarce, strzelam z łuku (tradycyjnego), uwielbiam zamki średniowieczne, średniowieczne inscenizacje, chyba wszystko co średniowieczne . Lubie też posłuchać dobrej muzyki i przeczytać dobrą książkę, na to ostatnie niestety bardzo ciezko znalezc czas. Hm, a teraz to czego nie lubie: nie lubie łazić po sklepach (zakupy są tym bardziej udane im szybciej się skończą )

ale sie rozpisalam nie zasnijcie czytajac mojego wypracowania

  Kupno Golfa III - pilne
Auto dopiero sprowadzone z Irl polnocnej, czyli cos takiego jakby sprowadzac z Niemiec . Poprostu tam sa lepsze drogi i ludzie dbaja o samochody.
Przebieg 152 000 km, nowe opony, po wymianie filtrow itp.
{Elektryczne szyby, szyberdach, lusterka}, centralny zamek, ABS, wspomaganie, alufelgi. Cena dobra

A ja chcialbym sie dowiedziec czy np. te silniki lubia brac olej, albo czy rdza gdzies lubi wylazic, czy skrzynie biegow nie sa jakies delikatne, czy pojawiaja sie gdzies wycieki itp.. Chodzi mi o takie ogolne rzeczy.

Johny ja sie ciesze ze 1.6 wynalazlem sposrod stada 1.4 i diesli
Tylko powiedzcie czy to prawda ze od 96 roku zaczeli tluc juz 1.6 100KM ??

P.S Mechanika ze soba biore ale sam chcialbym wiedziec na co zwrocic szczegolna uwage

Niewiem Ryba czy w 1,6 by?o 100KM, ale z tego co mi sie wydaje to w Irlandii jest ruch lewostronny, z której strony bedziesz mia? fejere

  Kolejna baba na Wasz wóz :)
A propos pluszaków w Irlandii.. co prawda byłam tam tylko 4 miesiące, ale zdążyłam się naoglądać. Chwilami czułam się na takim tle nawet lepiej. Każda okazja była dobra, żeby nie wziąć się porządnie w garść. Co prawda unikałam jak ognia gotowego jedzenia, ale co z tego, gdy to przyrządzone przeze mnie mniej kalorycznym nie było. Zupełnie o tych kobietkach zapomniałam. Przesłoniła mi je pamięć o starej Eire, pełna kamiennych zamków i rybackich wiosek. Piękny kraj :)

  Zagadki
Tak na prawdę są to konkrecje septariowe (jeżeli to coś komuś podpowie)

I chodziło mi podobnie jak w przypadku Irlandii (schody olbrzymów), że jest to atrakcja turystyczna, a u nas są identyczne i pewnie nikt o czymś takim nawet nie słyszał. Uważam, że Polska ma wiele takich wspaniałych miejsc, których nie wykorzystuje. I nie są to wyłącznie atrakcje geologiczne. Jest tyle wspaniałych zamków lub ruin i co?

  zwiedzać świat
Bardzo bym chciał jechać do Szkocji, Irlandii i Japonii - te trzy kraje są piekne ;). Ale najpierw trzeba by zwiedzić nasza piękną Polske, bo przecież jakby zapomnieć o tym co sie dzieje to jest piekna. Nie mówie tu o miastach typu Warszawa(w niektórych miejscach ładna)[nie wszystkie maista to syf - Wrocław jest piekny], ale o górach, jeziorach, lasach, zamkach itd.....

  Zakon Aviz
Podział Zakonu Aviz

Z woli Teodora I Braganzy, Króla Irlandii, Lorda Kapitana, Wielkiego Sędziego Irlandzkiego, Xięcia Braganzy, Wielkiego Xięcia Porto, Xięcia Kasos, Xięcia Sikinos. Ogłasza się co następuje:


Akt I

Zakon Aviz podzielony będzie na Monastyry.

Akt I

Monastyr Braganzy
Zamek Guimarães

Guimarães

Akt II

Monastyr Porto
Katedra Porto

Porto

Akt III

Monastyr Irlandii Południowej:
Katedra Cashel

Munster, Cashel

Akt IV

Monastyr Irlandii Północnej
Trim


Meath, Trim




* Podpis & Pieczęć *
Teodor I Braganza


  irlandzkie cuda natury, czyli gdzie pojechac i co zobaczyc?
Latem zasadzam sie na wyspy Aran (ale to na weekend, z noclegiem) zeby zobaczyc prawdziwa, stara Irlandie



No kofana jak już będziesz na Aran to masz tylko kawałeczwek do mnie, więc zapraszam na kawkę

Jak szukacie ciekawych miejsc do zwiedzania to podrzucę Wam zamek (aktualnie jest tam hotel) i zamkowe ogrody w Ashfort Castle (http://www.ashford.ie/).
Powiem szczerze że to tylko 15 km od mojego domku więc często jedździmy tam w sobotę lub w niedzielę pospacerować po ogrodach i posłuchać ciszy.
Polecam też przepiękne krajobrazy Irlandzkiego Parku Narodowego Connemara (http://www.connemaraireland.com , http://www.goconnemara.com/). Właśnie tam byliśmy dzisiaj z naszymi gośćmi i tak jak my i wielu naszych znajomych byli zachwyceni widokami.
Pozdrowionka

  irlandzkie cuda natury, czyli gdzie pojechac i co zobaczyc?
To i ja się dorzucę: polecam Glendalogh (szczególnie drugie jezioro) w Wicklow Mountains. Takie miejsca jak Howth i zamek w Malahide to pewnie znacie. Jeśli kogoś interesuje jak ładnie urządzić ogród to polecam National Garden Centre. Bardzo ładne są tez klify w Irlandii Północnej - Giant Causeway.

  KURY DOMOWE...
dziwisz się jej ? bo ja ani trochę. Pisałam już o tym gdzieś wcześniej an forum. Masz dziecko, które ma tu swych przyjaciół, koleżanki, znajomych, pierwszą i nie tylko pierwszą miłość A Ty oferujesz jej kraj gdzie nikogo nie zna, nie zna języka w którym tam mówią, nie wie co ją czeka. Musi zostawić wszystko co kocha i zna by wynieść się na jakąś nieznaną wyspę (o ile wie że to wyspa). Co może pomóc? Opowiedz jej bajkę o naszym forumowym skrzacie, o skrzatach irlandzkich, o kulturze celtów. Opowiedz jej o zamkach ... Nic na siłę. Możesz pokazywać zdjęcia z Irlandii, dobrze zrobiłoby gdyby poznała dzieci, które jak i ona będą wyjeżdżać do tego kraju. Może faktycznie utworzyć podforum dla dzieciaków? Mogłyby tam sobie popisać, wlazłyby na chat i pogadały. Może to zbliżyłoby je do siebie i do nowego kraju ? Jeśli sądzicie, że to ma sens to dajcie znać. Chat na polczacie działa i jeśli będzie ktoś kto chce to udostępnię go na głównej stronie.

Pozdrawiam
Angel

  Palacze,koniecznie przeczytajcie
Zakaz palenia wszedł w życie
Po Irlandii i Szkocji, również w Anglii i Walii obowiązuje zakaz palenia w miejscach publicznych. Zakaz wchodzi w życie dzisiaj od godziny 6.00 rano.
Zakaz palenia wprowadzono, aby uchronić niepalących palenia biernego. W większości miejsc pracy, w środkach komunikacji, na dworcach i stacjach, a także w wielu restauracjach i barach obowiązywały już i tak wprowadzone wewnętrznymi przepisami zakazy.

Ale wszędzie tam, gdzie palacze mieli jeszcze dotąd schronienie, przede wszystkim w pubach i prywatnych klubach, w trakcie weekendu trwały tytoniowe ostatki.

W pubie Pod Księciem Walii w Hagley w zachodniej Anglii zorganizowano dyskotekę z muzyką o tematyce tytoniowej i darmowymi papierosami.

Świętowali również zwolennicy zakazu. Ugrupowanie Help, które pomagające palaczom rozstać się z nałogiem, zorganizowało publiczne ścięcie papierosa koło londyńskiego zamku Tower, gdzie niegdyś ścinano zdrajców.

Tymczasem organizacja pod nazwą Swoboda Wyboru zapowiedziała zaskarżenie zakazu w sądzie, powołując się na Europejską Konwencję Praw Człowieka.

zrodlo.onet.eu

  Szkocja
Szkocja jest pierwszym krajem, który tak naprawdę pokochałam.. Uwielbiam tamtejsze krajobrazy... Liczne wzgórza, wrzosowiska, niesamowite, stare zamki i warownie, "rozsypane" po kraju... Kojarzy mi się głównie z silnymi góralami, którzy "dla rozrywki" przerzucają kłody (nigdy nie zrozumiem tego sportu, ale patrzenie na to sprawia człowiekowi przyjemność), ze szkocką kratą :D, z niesamowitą muzyką, która idealnie wkomponowuje się w pejzaż... Muzyką brzmiącą wiatrem...
Hmmm... Pamiątam, iż miałam kiedyś (przez jakieś dwa lata) niesamowitą wręcz chęć nauki gry na dudach ^^
Nyu i Stonehenge chcę zobaczyć ^^ (a do Irlandii, to chcę pojechać, żeby skrzata złapać i garniec złota znaleźć :D ^^)
Ostatnio wróciłam do tej miłości, po zatruwaniu sobie (resztek) mózgu serią the Highlander... Polecam dla muzyki.. ^^

  Szkocja
Szkocja..Kraj moich marzeń. Szkoda, że odwiedzając Anglię i Irlandię nie mogłem pojechać trochę na północ. Ale cóż czasu nie starczyło..Szkocja jest krajem wspaniałym z wielu przyczyn.
Mianowicie powód pierwszy to krajobrazy. Piękne góry, jeziora i jeszcze te zamki..
Po drugie muzyka. Wspaniała szkocka muzyka, do której aż chce się tańczyć. Może zakochany w niej nie jestem,ale bardzo mi się podoba.
Po trzecie i chyba najważniejsze naród. Coś wspaniałego jest w niepodległych góralach mieszkacjących w pięknych zamkach walczących mieczami dwuręcznymi..Podoba mi się , że Szkoci są dumni i starali się być niezalezni..
Co do wspólnego państwa to nieporozumienie..Ani Ajrisze ani Szkoci będący okupowani przez tyle lat, nie chcieliby państwa..Wedlug mnie popsułoby to wizję szkockiego górala..

--
"Morituri Nomulus Mori - Ci, którzy mają umrzeć, wcale nie chcą..."

  Geografia świata
Klimat miejsca:



Czeska Praga... zawsze chcialem tam pojechać, miasto ma niesamowity klimat. Po zdjęciach i filmach widać lub nawet czuć klimat średniowiecznego miasteczka. Jest to miasto wielu wspaniałych legend które naprawde robią wrażenie (jak ktoś slyszał legende o Golemie to wie o czym mowie, najlepsze legenda jaka slyszalem). Nie ma drugiego takiego miasta na świecie.

Architektura:



Persepolis oczywiście w Iranie ;) Urzekła mnie ta sztuka oraz architektura, a to dlatego, że połączono tutaj niemal dwa style Perski i Grecki. A dokładniej chodzi o Perskie kolumienki stawiane gdzie się tylko da i w dużych ilościach. Wyobraźcie sobie teraz "Sale 100 kolumn" jak efektownie musiała wyglądać gdy była w całości (podobno przechodzac przez srodek mialo sie wrazenie ze nie ma w tej sali ścian i budynek jest nieskonczenie długi i szeroki). Za dużo by pisac, ale sztuka w Persepolis jest poprostu genialna.

Krajobraz:




Irlandia. Tak, tam jest najładniej jesli chodzi o krajobrazy. Puste zielone pola, gdzieniegdzie stoją jakies Kurhany albo kamienie milowe... czasem nawet zamek sie trafi ;] To musi byc widok, jadac sobie drogą przez zielone nieskonczone pola.

  Ostatnio zakupiony album...
3 płytowa składanka "To dla Ciebie gramy" z polskimi piosenkami lat 80'


CD 1
1. Jezu jak się cieszę - KLAUS MITFFOCH 2. Rok dwóch żywiołów - BUDKA SUFLERA 3. Wyspa drzewo zamek - PERFECT 4. Cichy brzeg - GEDEON JERUBBAAL 5. Dorosłe dzieci - TURBO 6. Kradnij mnie - RENDEZ VOUS 7. Ucieczka z Tropiku - MAREK BILIŃSKI 8. Linia życia - KOMBI 9. Cykady na Cykladach - MAANAM 10. Dzień w którym pękło niebo - DŻEM 11. Kryzysowa narzeczona - LADY PANK 12. Ela, czemu się nie wcielasz - KOBRANOCKA 13. Antybiografia - JAJCO I GIGANCI 14. Świat rad - ODZIAŁ ZAMKNIĘTY 15. Nim stanie się tak, jak gdyby nigdy nic - VOO VOO 16. Spróbuj wznieść się wyżej - EXODUS

CD 2
17. Moja krew - REPUBLIKA 18. Runął już ostatni mur - TILT 19. Kocham Wolność - CHŁOPCY Z PLACU BRONI 20. Konstytucje - LECH JANERKA 21. List z pola bitwy - KOBRANOCKA 22. Nasza ściana - AYA RL 23. Nienormalny świat - ŚMIERĆ KLINICZNA 24. Tu nie będzie rewolucji - 1984 25. Za ostatni grosz - BUDKA SUFLERA 26. Ten wasz świat - ODDZIAŁ ZAMKNIĘTY 27. Klus Mitroh - KLAUS MITFFOCH 28. Stoję, stoję czuję się świetnie - MAANAM 29. Nowa Aleksandria - SIEKIERA 30. Piosenka młodych wioślarzy - KULT 31. Objazdowe nieme kino - PERFECT

CD 3
32. Mówię Ci, że - TILT 33. Stańcie przed lustrami - RÓŻE EUROPY 34. Wciąż bardziej obcy - LADY PANK 35. Do Ani - KULT 36. Przyznaję się do winy - OBYWATEL G.C. 37. Kocham Cię jak Irlandię - KOBRANOCKA 38. Serce jak ogień - DAAB, Życie to teatr - RSC 39. Przytul mnie - KOMBI, Księżycowy krok - AYA RL 40. Uspokojenie wieczorne - EXODUS 41. Parasolki - REZERWAT 42. Dwa serca, dwa światy - LOMBARD 43. Plamy na słońcu - KLINCZ

  Żarty & Dowcipy
Idzie Czerwony Kapturek przez las i nagle wyskakuje zboczony wilk na droge i mówi do Kapturka:
-Zaraz cię pocałuje tam gdzie cie jeszczse nikt nie pocałował!
-Ta! Chyba w koszyk.

Na pewnym amerykańskim forum: Polska leży daleko od Europy?

Anglia, Windsor; mowę przewodnika ciągle zagłuszają odgłosy samolotów kołujących nad Heathrow. Gdy na koniec stwierdza: "Czy są jakieś pytania?", odzywa się jeden z amerykańskich wycieczkowiczów: "Zamek jest piękny, ale dlaczego zbudowali go tak blisko lotniska?"

RPG- Rozbrajające Pogaduchy Graczy

Player wraca (z przeszukiwania pułapek) cały najeżony strzałami...
Player2: I jak?
Player: ...Nic nie znalazłem!

Game Master: Widzisz dwóch chłopczyków?
Player: Po ile mają lat?
GM: 43.

Cza[d/t]owe dialogi
-Zakrwawiłem koszulkę.
-Czym?

-Jesteś facetem!
-Po czym to wnioskujesz?
-Jesteś inteligentny. Tego kobiety udawać nawet nie umieją...

-Z kobietami nie spotyka siępoto żeby je słuchać, przecież od tego jest odtwarzacz mp3.

Dowcipy na czasie:

Wpada wściekły Kubuś Puchatek do Krzysia i mówi:
-że Prosiaczek kablował, to rozumiem, świnia jest i tyle. że Kłapouchy też- osioł, gamoń, dureń, to się dał wmanewrować. Ale żeby Miodek, to się nie spodziewałem- wrzasnąl wkurzony miś rozbijając garnek o sciane.

Szczyt bezczelności w Polsce?
Zagłosować na PiS i wyemigrować do Irlandii.

I co podobało sie?

PoZdRo fOr aLl

  Opowieści z Gymnich
Najlepsze czasy Mojego zycia )))))))))))
Kiedyś w Gymnich zaczepiły Nas emerytki z opieki społecznej, które znały polski, bo podczas Wojny pracowaly w polskich szkołach i przyniosły Nam duuuuuuuuuuuuzo jedzenia, zaprosily na obiad etc i powiedziały, że mieszkancy walczą z KF, zeby wydzielili z tyłu kawałek pola, gdzie i tak sie nic nie działo i zrobili tam pole namiotowe dla fanow, zeby nie spali w krzakach po całym mieście, tylko zeby trzymac ich w 1 miejscu, bo miasto nie mialo takiego terenu. Ale Kelly sie nie chcieli zgodzic na to......

[ Dodano: 2009-02-04, 15:05 ]
RAZ jak jeszcze mozna było spalysmy pod bramą ;] Kelly pojechali na dyskoteke (Paddy, Basia, Maite, Angelo i Kira) i czekalismy na nich. W miedzyczasie przyjechal samochod z jakimis zboczencami i chcieli wciagnac do samochodu jedną Polke. Ale histerie zrobilysmy siedzialysmy w grupce przytulone do siebie i zadzwonilismy na policje,.... pozniej ich zatrzymali...... Kelly wrocili i Basia tak słodko spala przytulona do misia oparta o szybe. Nikt wtedy foty nie zrobil, zeby jej nie obudzic )

[ Dodano: 2009-02-04, 15:11 ]
Rozryweczką ktoregos dnia było jak przyjechały czeszki- euni w nocy nie wiedzialy gdzie spac, wiec weszly sobie na ich teren i poszły spac centralnie pod zamek w krzaki
Nastepnego dnia od rana afera:D Kelly chodzili jak poparzeni ogladac co sie stalo, przyjechala policja, nie pamietam, ale chyba deprtowali te glupie czeszki mam gdzies fote Natalii z tej akcji jak rozmawia z Tonnym- ochroniarzem z Irlandii

[ Dodano: 2009-02-04, 15:18 ]
a po kilku dniach STANIA nogi dosłownie w pupcie wchodziły! nigdy w zyciu nie znalam takeigo bolu jak od stania......

  Poznajmy się x]
Imię: Martyna
Wiek: 18 :D
Hmm ;P Interesuję się tańcem irlandzkim ;P w ogole całą Irlandią ;P jestem w zespole tańca irlandzkiego Lia Fail (zapraszam na występy xD) i działam sobie dla relaksu w ZHP ;P A tak poza tym to kocham język chorwacki i czeski ;P no i nie wiem co jeszcze :P Mieszkam sobie w Będzinie i straszę na tutejszym zamku :P no i chyba tyle ;P jak coś to piszcie ;P

  kajeczka cafe!!!
Cieszę się,japoneczka,że znasz Łagów-to piękne miejsce.Koncert był cudny-szczególnie taniec irlandzki.I znowu gdzieś odezwały się moje tęsknoty do...flamenco.Marzę o tym,aby się tego nauczyć-tak mi właśnie w duszy gra.
Komarów nie było,a z tymi głębokimi jeziorami należy uważać.Jedno z nich-to bliżej zamku-ma kilkustopniowe dno.Kilka lat temu utopił się tam nurek-dość długo go szukano-własnie przez te dna.Nurkowie często tam ćwiczą-własnie z uwagi na głębokość.A okolica wokół jeziora jest cudna.Polecam wszystkim,którzy jeszcze tam nie byli.I rybkę smaczną można przetrącić,choć turystów masa.Niemniej-Łagów to właśnie miejsce,gdzie można się zagubić w lasach-cisza i spokój,no i prawdziwy odpoczynek.
Zawsze z nostalgią tam wracam.A zamku nie zaszczyciłam-wieży tym bardziej-jeszcze bolą mnie mięśnie po łażeniu z femi po obiektach kultury Gdańska,a poza tym wczoraj na moim ogrodzie uprawiałam niezłą łopatologię,więc nawet siedzenie na niewygodnej ławce w łagowskim amfiteatrze sprawiało mi ból.

  INFORMACJE RÓŻNE
Nie wiedziałam gdzie to umieścić, więc uznałam,że to miejsce może będzie odpowiednie:
W małym skrócie to szykuje się całkiem fajna impreza, jak donosi MSI to:
Muzeum w Gliwicach, które świętuje setną rocznicę istnienia, zaprasza mieszkańców Gliwic i całego regionu do odwiedzenia swoich oddziałów w NOC STULECIA. Impreza pod takim tytułem odbędzie się 28 maja. Tego dnia w godzinach od 17 do 24 będą czynne wszystkie oddziały placówki: Willa Caro, Zamek Piastowski, Radiostacja Gliwice. Otwarty zostanie także - po długiej przerwie - Oddział Odlewnictwa Artystycznego. Przewidziano wiele atrakcji. W Zamku Piastowskim i Willi Caro stałe ekspozycje odwiedzą niecodzienni goście, których obecność przybliży atmosferę minionego czasu. Aktorzy i tancerze z Gliwickiego Teatru Muzycznego w strojach z dawnych epok pojawią się w Willi Caro, a rycerze - w Zamku Piastowskim. Wystawy wzbogacone zostaną o dodatkowe, rzadko bądź nigdy jeszcze nie prezentowane eksponaty. Z okazji jubileuszu przygotowano pamiątkową monetę, którą za symboliczną złotówkę będzie można nabyć tej nocy we wszystkich oddziałach Muzeum. Stanie się ona wejściówką do zwiedzania w ramach zorganizowanego oprowadzania. Ważny punkt programu Nocy Stulecia będą stanowić koncerty plenerowe w każdym oddziale Muzeum: muzyki jazzowej, dawnej, irlandzkiej i piosenki literackiej. W programie znajdzie się również loteria, w czasie której rozlosowanych zostanie dziesięć pozłacanych monet okolicznościowych.
Szczegółowy program imprezy zamieszczono na stronie internetowej www.muzeum.gliwice.pl.

  Lotnisko - i wiadomo o co chodzi
Mi wyszlo od planowanego trminala do skrzyzowania Tysiaclecia, Podzamcze, Uni Lubelskiej czyli rada pod zamkiem, po drogach 39km. Panowie podawajmy fakty. Mieszkam w Edynburgu, mam bezposrednie polaczenie z Wawa. W Szkocji lotnisko mam pod nosem zostaje dojazd do Lublina.
4 milionowa Irlandie obsluguja 3 miedzynarodowe lotniska w tym dwa znajduja sie w miastach ponizej 200 tys mieszkancow. Trzeba brac pod uwage ze za 15 lat mieszkancow lubelszczyzny bedzie stac poleciec sobie na weekend do Amsterdamu lub Paryza.
Co to za gadanie ze wystarczy narazie 1540 m pasa startowego. Wystarczy dla kogo. Dla politykow na nastepna kampanie wyborcza.
P.S. Sorry za brak zanaku zapytania nie mam pojecia jak napisac go na tej cholernej klawiaturze.

  Turystyczna śmierć Warmii i Mazur...
Gdzie geograficznie leży Chorwacja, a gdzie Polska...? Rozumiem, że wszyscy byli tam chociaż jeden raz...?

Chorwacja, morze Śródziemne, tysiące wysp i wysepek, czyściutka woda, przyroda, widoki i krajobrazy, o których Polacy mogą sobie tylko pomarzyć, słońce jakiego u nas nie ma i nigdy nie będzie, piękne zabytki...

Turystyka u nas i w Chorwacji...? Wielkie ha, ha, ha...

Jeżeli ktoś sądzi, że jakaś trasa wybudowana naprędce wzdłuż i wszerz Warmii i Mazur rozwiąże wszystkie problemy tego regionu, w tym wpłynie w znaczącym stopniu na rozwój turystyki ten jest niepoprawnym optymistą...

No, ale zawsze należy mieć taką nadzieję, że może znajdą się gdzieś rzeczywiście jacyś turyści, którzy zapragną nagle zwiedzić olsztyńskie Stare Miasto czy zamek...

Cóż, lokalny kompleks niższości przed innymi, większymi, a przez to w naszym mniemaniu na pewno "lepszymi" miastami, które mają drogi, mosty, przemysł, piłkarzy w pierwszej lidze, itd., itp. każe nam głęboko wierzyć w to, że nawet wybudowanie jednej szosy spowoduje istny cud w naszym regionie podobny do tego na miarę "drugiej Irlandii"...

  Co dzisiaj zrobiłem w swoim samochodzie
Mialem uszkodzona wkladke zamka drzwi ,dawalo sie otworzyc je wszystkim,np innym kluczem,dzis ktos na parkingu rozwalil mi cala wkladke i polowe klamki ,dobrze ze lakier zostal nie naruszony-wymienilem wkladke wraz z klamka .Nawet ostatnio trudno o inteligentnego zlodzieja-czyzby oni tez wyjechali do Irlandii

  Wybory 2005
eeee, yyyy,... to co ma Polska robic, zeby moc zarabiac?

p.s. co do agroturystyki, to na razie to jakas lekka zwala czy to tak na serio??  :-D
Bo jakie to niby mamy atrakcje? Jedyne co mi przychodzi na mysl, to Mazury. Bo Baltyk to raczej zimne morze i trudno przewidziec kiedy jest cieple, a kiedy nie. Tatry? Ze to sa niby gory? no niby sa, ale kawalek dalej sa lepsze... A na kilku podstarzalych Niemcach, ktorzy chca obejrzec 'swoj' faterlandt to gospodarki bym raczej nie opieral
Kraje srodziemnomorskie gwarantuja raczej udany wypoczynek w kwestii pogody, a i zabytki itp. maja niczego sobie. Francja to (oprocz powyzszego) jeszcze wino, Paryz, zamki itp. Irlandia? MILIONY potomkow emigrantow z USA czy Australii maja niemalze jako obowiazek wyjechac na wakacje do "ojczyzny".
A Polska? Polska jest postrzegana tutaj jako kraj, o ktorym sie cos tam mowi, ale zeby tam wakacje spedzic?
"O Polska! Od niedawna jestesmy razem w Unii Europejskiej!"
"No tak zgadza sie."
"No to mamy tez wspolna walute!"
"Eee... Niesety nie, sir."
"Hmmm...."

Bedac w Irlandii dopiero sie przekonalem, jak niewiele nasza 'wladza' robi, zeby nasz kraj zaistnial w swiecie. Jestesmy postrzegani niemal jako kraj trzeciego swiata. I to nawet wsrod Europejczykow. Nie wspominajac o USA. Mieszkam m.in. z Amerykaninem (ktorych tutaj jest dosyc duzo). Koles nie ma tak naprawde zielonego pojecia o Polsce. Jedyne co wiedzial, to Lech Walesa i John Paul II. A jak rzucilem: "Kosciuszko? Pulaski?", to on: "eeee???" I dziwic sie, ze mamy ciagle wizy do USA, skoro oni nie wiedza kim jestesmy...

Tu, gdzie mieszkam jest MASE Polakow. Wiekszosc 20-30 latkow. Co ciekawe - Polacy maja tu BARDZO dobra opinie.

  Ciekawostka
o kurwa jak jany dal do pieca cos nierealnego.

jany - jesli nie widziales mononoke to nie rozumiesz wogole o czym rozmawiamy. jednoczesnie, skoro nie negujesz animacji jako formy ekspresji, aspirujesz do osoby lubiacej dobre filmy (zeby nie powiedziec znawcy "doroslego" kina), a jednoczesnie jestes w stanie napisac takiego farmazona o tym filmie to znaczy ze calkowicie i absolutnie nie ogarniasz kina

auta miazdyly, incredibles miazdylo, nemo (imo, ale ja jestem emo) miazdzylo, wszystko miyazakiego (poczynajac od zajebistego proco rosso) miazdylo i miazdzy, a wall-e tez zmiazdzy.

ciekawostka dotyczaca Howl's Flying Castle czyli Latajacyego zamku Hauru (sic!). nasi dzielni translatorzy zapisali imie fonetycznie. numer polega na tym ze to adaptacja walijskiej czy irlandzkiej bajki, wiec poprawna pisownia jest po angielsku, a fonetyczny zapis jest z japonskiej wersji

  Zatrzaśnięte kluczyki
Hehe, ja ostatnio miałem niezly ubaw z powodu sędziego pilkarskiego
który zatrzasnął kluczyki w samochodzie. Po meczu cała drużyna
(wliczając mnie) pomagała mu ten samochód otworzyć stosując różne druty,
łomy, płaskowniki i nawet kawałek rury wyrwanej z przygodnego płotu czy
bramy. Ktoś już nawet przyniósł wiertarkę z zamiarem przewiercenia
zamków:) Oczywiście skończyło się totalnym obdrapaniem samochodu przy
wszystkich czterech drzwiach i powykrzwywianiem ram okiennych, a i tak
otworzyć się nie udało.  Gościu był na tyle leniwy, że wolał w efekcie
wybić okno niż czekać na kogoś z drugim kompletem kluczyków.
W sumie to i tak powinien się cieszyć, bo gdyby sędziował jeszcze trochę
gorzej niż sędziował, to mógłby wracać do domu na piechotę;)

BTW: cała akcja działa się w Irlandii, a tam firmy ubezpieczeniowe bez
szemrania płacą za zbite okna - jest tyle kamieni na drogach że to
codzienność. Przy okazji, jak to na pręgierzu, muszę jednocześnie trochę
popiętnować: piętnuje irlandzkie drogi (uwierzcie mi, gorsze niż u nas,
chociaż w tej chwili zaczęli budować dużo nowych) oraz firmy
ubezpieczeniowe działające w Irlandii, bo przez nie szkoda mi kasy na
kupienie sobie tutaj samochodu. Jako że jestem samcem;) i nie mam
jeszcze 30 lat, to musiałbym za obowiązkowe ubezpieczenie zapłacić ze
2500..3000 Euro na rok, nawet gdybym kupił samochód za 500 Euro. A gdyby
jeszcze chciała tym samochodem jeździć moja żona od czasu do czasu, to
trzeba by jeszcze dorzucić z 1500 Euro!!! Pręt w wiadome miejsce
wysyskiwaczom ubezpieczeniowym, którzy mają tu naprawdę niezły biznes i
zarabiają wg. oficjalnych danych kilkukrotnie więcej niż w ~15-krotnie
większej Wielkiej Brytanii!!!


  6-cio latki - do szkoły!
Farmazony, farmazony...
Co to znaczy: "żeby rozwinęły się społecznie"? W jakim kierunku? A może jakikolwiek "rozwój społeczny" jest wartością? Śmiem twierdzić, że te dzieciaki świetnie "rozwijały się społecznie":

Dziecko rozwija więzi społecznie w kontakcie z rodzicami, rodzeństwem, rówieśnikami z podwórka - belfer-pośrednik jest mu potrzebny jak lodówka na Antraktydzie. Ciemne dzieciaki ze wsi potrafią się skrzyknąć i bawić bez nauczyciela. Zupełnie nieznające się dzieci w sekund siedem zaczynają wspólnie budować zamek na plaży. A dlaczego? Bo instynkt społeczny jest wpisany w ludzkie geny. Nie jest on zasługą żadnego pedagoga.
Przedszkole miało służyć zabawie, nawiązaniu relacji z rówieśnikami i przygotowaniu do szkoły. Dzieciak mógł spędzić w nim rok lub kilka lat. Teraz chce się wtłoczyć dzieci w realizację PROGRAMU SZKOLNEGO już w młodszym wieku. Bufor został przesunięty niżej. Po kiego diabła?
Nie słyszałem, żeby dzieci z "Austrii, Belgii, Francji, Grecji, Hiszpanii, Irlandii, Islandii..." w czymkolwiek górowały nad polskimi dziećmi i to mi wystarczy za powód, żeby powiedzieć NIE! Proszę pokazać mi realne korzyści (poza smędzeniem o "rozwoju społecznym"), a nie uważać za argument "nieszkodliwości", bo to urąga IQ puzonisty orkiestry wiejskiej (dłubanie w nosie, drapanie się pod pachami, plucie na ziemię i wycieranie gila w rękaw także nie powoduje urazów psychicznych). Państwo wyciągało łapska po dzieci i w Sparcie, i w Sowiecji, i w III Rzeszy. Gówno mnie obchodzi, czy ideologia jest soft, hard, correct czy evil, urzędnik-funkcjonariusz nie powinien decydować o sprawach, które już choćby z powodu elementarnej odpowiedzialności rodziców za dzieci powinny leżeć w ich gestii. To rodzice decydowali, czy posłać dziecko do przedszkola już w wieku czterech lat, czy dopiero sześciu.
Czekam na wysyp prac naukowych na temat zadziwiających skłonności niemowlaków do tworzenia więzi społecznych w sytuacji, gdy tylko da się im piórnik i posadzi w ławce naprzeciw pani Łybackiej.
Tu głos w dyskusji:
http://www.matematyka.wro...B%C4%87-dziecka

  Zgaś światło dla klimatu
W sobotę punktualnie o 20.00, miliony ludzi na całym świecie na godzinę zgaszą światło w ramach akcji "Godzina dla Ziemi". Jerzy Miller, Wojewoda Małopolski, apeluje do mieszkańców Małopolski o przyłączenie się do tej akcji.

Akcja ma zwrócić uwagę na zagrażające naszej planecie zmiany klimatu. Zgaszenie świateł będzie symbolem walki z globalnym ociepleniem, a także próbą uwrażliwienia społeczeństwa na ten problem.

Polska po raz pierwszy w tym roku przyłącza się do tej ogólnoświatowej akcji. Światłą zgasną m.in. w Warszawie, Gnieźnie i Poznaniu. Ciemno będzie w Pałacu Prezydenckim i na Zamku Królewskim w Warszawie. W projekcie biorą udział 24 kraje, m.in.: Stany Zjednoczone, Irlandia, Dania, Indonezja, Grecja, Węgry. Zaplanowano wygaszenie oświetlenia m.in. mostu Golden Gate w San Francisco oraz opery w Sydney.

Symbolem udziału Małopolski w "Godzinie dla Ziemi" będzie wygaszenie świateł w budynku Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego.

Średnia temperatura Ziemi wzrosła o 0,7°C. Wybitni eksperci z całego świata, ostrzegają, że przekroczenie granicy 2°C spowoduje, że stopnieje lodowiec pokrywający Grenlandię, a ekstremalne zjawiska pogodowe nasilą się do niewyobrażalnych dzisiaj rozmiarów.

Zmiany klimatu m.in. przyśpieszają destrukcje lasów Amazonii, są ogromnym zagrożeniem dla przyrody i mieszkańców Indonezji, ograniczają rozwój krajów afrykańskich, i powodują gwałtowne topnienie się lodowców na całym świecie od Andów po Himalaje.

Wskutek zmian klimatu może wyginąć aż 1/3 gatunków na Ziemi. Już w tej chwili na skutek tego zjawiska cierpią m.in. pingwiny, niedźwiedzie polarne, tygrysy, delfiny, wieloryby oraz wiele innych zwierząt.

Niestety, pesymistyczne scenariusze naukowe przewidują, że do końca tego stulecia temperatura może wzrosnąć nawet o 5,8°C.

Przyczyna tego zjawiska to przede wszystkim nadmierna emisja gazów cieplarnianych, w tym głównie dwutlenku węgla. Ten z kolei wytwarzany jest głównie (bo aż w 37%) podczas produkcji energii.

Co roku światowy sektor energetyczny emituje do atmosfery 23 mld ton CO2!



Żródło: www.rdn.pl

  Pomocy "Turbinka czy nie Turbinka"
wlasciwie juz w kilka dni po tym jak cos zaczelo "terkotac" naprawilem ustrojstwo lecz dopiero dzisiaj pisze o co chodzilo...to ta cholerna mala karbowana rurka sie rozsypala...i to w taki sposob ze za cholere bez sciagniecia nie mozna bylo tego zauwazyc...koszta...34E rurka +2x 10E nowe opaski = 54E ((salon volvo Irlandia) takze w sumie nie bylo strasznie...jezeli chodzi o wymiane...ktos ytu juz pisal ze sie nagimnastykowal przy sciagnieciu...no coz...pewnie tez bym tak mial gdybym polecial na "hura"...ale jak sie najpierw dolegliwosc ogladnie ze wszystkich stron i opracuje technike to w sumie 30-40 min na spokojnie (tylko z glowa!!!)...dwie rzeczy z gory trzeba odkrecic (nie demontowac!) zeby bylo lepsze dojscie...pic polega na tym ze te obejmy maja specyficzny rodzaj zaczepienia...zarowno przy demontazu jak i montazu...przy demontazu wlasciwie bajka...w zamek(miejsce polaczenia) tej opaski po prostu z trzeba przylozyc w miare solidny wkretaczek plaski i zsunac na bok jedna z tych koncowek...wazne jest zeby to miejsce polaczenia (zamek) bylo w miare na wierzchu (u mnie bylo,pewnie jeszcze fabryczne)...to wtedy naprawde nie ma zbyt wiele kombinowania....przy zakladaniu natomiast obydwie opaski trzeba zalozyc juz na wierzchu i ustawic obydwa zamkniecia w strone "najlepszego dojscia" i wtedy wcisnac obie koncowki tej rurki...ciezko mi to prosciej opisac bo trzeba zobaczyc te opaski i mysle ze kazdy w miare kumaty chlop ogarnie temat...troche gimnastyki jest to prawda ale nie jest tak zle troche polezalem na silniku z jednej i drugiej strony i przy zapinaniu opasek pomagal mi koles bo rzeczywiscie trzeba tam znalezc sposob na ich zamkniecie...do tego posluzyly mi dosc duze obcegi (nie smiac sie ...serio i wketak plaski....nie bede dalej tlumaczyl jak cos to pisac a wtedy moze zrobie jakies foto i pokaze jak i gdzie przylozyc poszczegolne narzedzia zeby oszczedzic plecy i nie stracic polowy dnia na to male ustrojstwo...;)...niestety wyciek z pod egr wciaz jest i leci wlasnie na ta cholerna rurke dokladnie w tym miejscu gdzie na nia leci ta rurka pekla...wiec mysle ze ten olej jakos tam przyspiesza dewastacje tej rurki....jezeli ktos moze podsunac pomysl co zrobic z tym wyciekiem....(jeszcze nie odkrecalem egr) to bede zobowiazany...pozdrawiam

  Spoty Lubelskie
pisze z irlandii umawiamy sie na 31 sierpnia pod zamkiem a potem do restauracji co do godziny mogła by być 15.
pozdro

  Song of Songs Festival 2006
W tym roku w dniach 30.06-01.07.2006 w Touniu (więc mam całkiem bisko ) odbędzie sie kolejny Song of Songs Festival.
Program przedstawia się następująco:

MAŁA SCENA, Fosa przy Młodzieżowym domu Kultury
Piątek, 30 czerwca, początek, godz. 16.00
KONKURS DLA ZESPOŁÓW DEBIUTUJĄCYCH
Wystąpią:
JESUS PROJECT - Warszawa
PIOTR KĘDZIORA - Starachowice
NEW ID - Australia
POROZUMIENIE - Parczew
REGAU - Mazowsze
TEORETYCZNIE DOBRY SQUAD - Grajewo
TOTUS TUUS - Toruń

Piątek, 30 czerwca
DUŻA SCENA, Fosa przy ruinach zamku krzyżackiego Godz. 19.00

KONCERT "ROZGRZEWKA SONG OF SONGS"
Wystąpią: PRZECINEK - laureat małej sceny SONG OF SONGS 2005, KATOLIKA FRONT, TRIQUETRA

KONCERT "888" - KONCERT PREMIEROWY 2 TM 2,3 PROMUJĄCY NOWĄ PŁYTĘ
Wystąpi: 2 TM 2,3

KONCERT "REGGAE MOVA" - KONCERT PREMIEROWY MALEO REGGAE ROCKERS, PROMUJĄCY NOWĄ PŁYTĘ
Wystąpi: Maleo Reggae Rockers i goście zagraniczni

Sobota, 1 lipca
DUŻA SCENA, Fosa przy ruinach zamku krzyżackiego Godz. 17.00

ROZGRZEWKA
Wystąpi: "Kapela Przyjaciela"

KONCERT: "PAPRYCZKI i ANIOŁY"
Wystąpią: Chili My i Magda Anioł

KONCERT: "DEKALOG"
Wystąpi: Full Power Spirit

KONCERT: METAL BRZMI DŹWIĘCZNIE
Wystąpi: Anastasis

KONCERT TELEWIZYJNY "MUZYCZNE DARY SONG OF SONGS 2006"
Wystąpią: Chili My, Magda Anioł, Anastasis, Mate.o, Full Power Spirit, Ola Szomańska-Radwan i Jan Radwan, Rónán&Joanne Johnston z Irlandii, Kymberly, Matt & Tim Stewart z USA

KONCERT: "NOC UWIELBIENIA"
Wystąpią: Mate.O, Rónán&Joanne Johnston z Irlandii, Kymberly, Tim& Matt Stewart z USA

Dla mnie program wygląda całkiem obiecująco brakuje mi tylko Armii i Pneumy do kompletu ale mimo wszystko nie może mnie tam zabraknąć no i nie mogę się już doczekać
A może ktoś z was również się wybiera ???

  śmieszne sytuacje ze sceny
Hm, ostatnio występowałam z moją szkołą tańca irlandzkiego na 55.lecie (kolejny edit, ale to spowodowane tym, że moja szkoła muzyczna obchodziła wczoraj 60.lecie ;D) szczecińskiego Ogniska Baletowego. W jednym z układów tańczyły 4 pary, które tzw. trójkami reelowymi obracały się dookoła własnej osi i dookoła siebie (tzw. róża celtycka), przy czym moja partnerka (bo partnerów w tym zespole brak ) źle stanęła i wykręciła jej się stopa. Rozpaczliwie przytrzymałam ją moimi ach-jakże-silnymi-rękoma i tym sposobem udało się ją uratować od upadku, przy czym do końca układu miałyśmy czarujące i szczerze uśmiechy
Na tym samym koncercie miało miejsce o wiele bardziej zabawne zdarzenie, którego niestety nie byłam świadkiem. Otóż dwie malutkie baletnice podobno wyszły na scenę i w połowie choreografii zaczęły szturchańce W gazecie nawet znalazło się zdjęcie małej tancerki w okularkach z wściekłością popychającą drugą dziewczynkę

Ponadto występując na Zamku Książąt Pomorskich (mieliśmy akurat cykl występów 4 razy dziennie w od poniedziałku do piątku, masakra) nie zdążyłam przebrać baletek na buty do stepu, więc udało mi się wejść akurat w momencie, w którym miała się zacząć moja "kwestia" Ależ mam wyczucie

A występując na promach do Szwecji robiłam najróżniejsze rzeczy, pomyłki nie z tej ziemi. Zabawniejsze były jednak moje zachwiania równowagi, gdy prom kołysał się przy silniejszych falach

Jeszcze taka sytuacja z teatru, gdy wystawiałam z kółkiem teatralnym sztukę "Momo". Byłam tam Szarym Panem I i jak każdy Szary Pan umierałam na końcu. Pan od świateł zapomniał jednak zgasić tych świateł, więc wszyscy Szarzy Panowie leżeli na scenie gdzieś dobrą minutę i umierali w konwulsyjnych drgawkach śmiechowych

No tak, przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja, znów z występów na Zamku. Mieliśmy bardzo efektowny taniec na zakończenie występu, gdzie ja, mój kolega oraz instruktor stepowaliśmy a za nami tańczyła taniec miękki reszta szkoły. Tak się złożyło, że jeden Paweł wpadł na drugiego Pawła, który to pośliznął się na podłodze i wpadł mi prosto pod nogi Oczywiście skończyło się to wyjątkowo zabawną przewrotką. Szybko jednak wstałam i, kompletnie zdezorientowana, dokończyłam taniec

  XV lat tańca irlandzkiego i szkockiego w Polsce
Wielki Koncert Jubileuszowy z okazji XV-lecia zespołu Comhlan,
XV-lecie tańca irlandzkiego i szkockiego w Polsce.
Nowohuckie Centrum Kultury, Al. Jana Pawła II 232, Kraków.
26 października 2008 r. godz. 19:00, wstęp wolny.

W tym roku mija już 15 lat istnienia tańca irlandzkiego i szkockiego w Polsce, a także i 15 lat istnienia krakowskiego zespołu Comhlan.

Comhlan to grupa przyjaciół, których łączy zamiłowanie do tańca irlandzkiego i szkockiego, to ludzie łączący w swych pokazach radość czerpaną z tańca z profesjonalnym wykonaniem. Podczas długoletniej działalności zespół wystąpił na wielu scenach w Polsce i za granicą, brał udział w wielu imprezach folkowych (min. Festiwal Muzyki Celtyckiej w Dowspudzie, Festyn Archeologiczny w Biskupinie, Festiwal Muzyki Celtyckiej "Zamek" w Będzinie, Highland Games w Sychrovie). Zespół nauczył także podstaw tańca irlandzkiego i szkockiego setki swoich kursantów.

Podczas jubileuszowego koncertu zespół zaprezentuje zarówno starsze, tradycyjne choreografie, jak i nowoczesne układy. Pokazane zostaną także archiwalne materiały przedstawiające działalność zespołu, a zarazem obrazujące rozwój tańca irlandzkiego i szkockiego w Polsce.

Gośćmi specjalnymi będą:
- Zespół muzyki celtyckiej Beltaine - jeden z najciekawszych zespołów polskiej sceny folkowej. Swoje niepowtarzalne brzmienie BELTAINE osiągnął dzięki szczególnej umiejętności łączenia tradycyjnej muzyki celtyckiej z muzyka współczesną. Ich twórczość wyróżnia niezwykła żywiołowość, pasja, rozmaitość brzmień oraz charakterystyczna już odwaga w aranżacjach;

- Częstochowa Pipes and Drums - jedyna orkiestra wykonująca tradycyjną szkocką muzykę w Polsce na Wielkich Dudach Szkockich. Zespół gra utwory tradycyjne szkockie, niektóre z nich mają nawet około 300 lat i są znane na całym świecie, jako hymny kościelne, pieśni pożegnalne, utwory weselne i taneczne. Ale przede wszystkim są to marsze wojskowe. Tradycje tego typu zespołów wywodzą się z armii brytyjskiej stąd umundurowanie i musztra wojskowa dopełniają i tak widowiskowy charakter zespołu.

Obydwa zespoły muzyczne zaprezentują solowe utwory muzyczne jak i melodie połączone z choreografiami zespołu Comhlan.
Koncertowi towarzyszyć będzie wystawa zdjęć wystawiona w holu Nowohuckiego Centrum Kultury.

Serdecznie zapraszamy!

  Rose Byrne
------------------------------------------------------------





Rose Byrne
miejsce urodzenia: Sydney, Australia
data urodzenia: 1979-07-24

Jej rodzice pochodzą ze Szkocji i Irlandii. Aktorstwem zajęła się w wieku lat ośmiu, kiedy po raz pierwszy wystąpiła w Australian Theatre for Young People. Później grała w popularnych w Australii operach mydlanych, m.in. w „Szkole złamanych serc” i „Echo Point”. Pierwszą rolę kinową zagrała w komedii „Dallas Doll” (1994). W 2000 roku wystąpiła w filmie „Moja matka” oraz w komedii „Goddess of 1967” opowiadającej o kultowym francuskim samochodzie Citroenie DS. Rola ta przyniosła Rose nagrodę Copa Volpi dla najlepszej aktorki na Festiwalu Wenecji w 1999 roku.

Jej pierwsza rolą w filmie wysokobudżetowym była postać Dorme – służącej królowej Amidali w „Gwiezdnych wojnach 2 – Atak klonów” (2002). Rola Dorme nie była może bardzo rozbudowana, lecz cieszy się kultowym statusem na stronach internetowych poświeconych „Gwiezdnym wojnom”. W tym samym czasie Rose pojawiła się w dreszczowcu „City of Ghosts” (2002) wyreżyserowanym przez aktora Matta Dillona, oraz w komedii romantycznej „Nie oddam zamku” (2003).

Z pomocą rodaka Erica Bany aktorka otrzymała rolę Briseis w wysokobudżetowym dramacie kostiumowym „Troja” (2004). W kolejną rolę z epoki Rose Byrne wcieliła się w filmie „Maria Antonina” (2006) w reżyserii Sophii Coppoli. W dreszczowcu „Apartament” (2004) aktorka partnerowała przystojnemu Joshowi Hartnettowi. W 2006 roku na ekrany kin wejdzie kolejny film z jej udziałem – „Sunshine” w reżyserii Danny’ego Boyle’a, twórcy kultowego „Trainspotting”. Obecnie Byrne pracuje na planie thrillera „The Dead Girl” (2007), opowiadającego o śledztwie w sprawie tajemniczej śmierci młodej dziewczyny.

Wybrana filmografia:

28 tygodni później... (28 Weeks Later...) - 2007 ..... Scarlet
Damages (serial) (Damages) - 2007 ..... Ellen Parsons
Maria Antonina (Marie Antoinette) - 2006 ..... Yolande Martine Gabrielle de Polastron
W stronę słońca (Sunshine) - 2006 ..... Cassie
The Dead Girl - 2006 ..... Leah
Troja (Troy) - 2004 ..... Bryzejda
Apartament (Wicker Park) - 2004 ..... Alex
I Capture the Castle - 2003 ..... Rose Mortmain
Gwiezdne wojny: Część II - Atak klonów (Star Wars: Episode II - Attack of the Clones) - 2002 ..... Dormé
Miasto duchów (City of Ghosts) - 2002
Dwie ręce (Two Hands) - 1999 ..... Alex

------------------------------------------------------------

  Mity!!
Zgadzam się i nie zgadzam :wink:
Nie da się ukryć, że fantasy czerpie pełnymi garściami z mitologii całego świata. Znajdujemy w niej odwołania do praktycznie wszystkich wierzeń i starożytnych opowieści - Greków, Celtów, Wikingów, Słowian, Egipcjan, nawet Indian i Japończyków. Nie wiem, czy bez mitów nie byłoby fantasy, jak napisał [b]żaba elf[/b], ale z pewnością fantastyczne światy byłyby wtedy uboższe. Chociaż, kto wie, może i tak część z tych stworzeń wymyśliliby autorzy.......

A teraz część z którą się nie zgadzam.
[cytat]Daciuch:...ale nei dokońca a elfy, krasnoludy orki i inne no i oczywiście wampiry wilkołaki ich w mitach nie było.
[/cytat]

Elfy wywodzą się z dwóch źródeł: z nordyckich Alfar, istot światłości, zamieszkujących Alfheim (i ich "przeciwieństwa" - Svartalfar - Alfar Czarnych) i z celtyckich Sidhów, Ludu Bogini Danu, zamieszkującego podziemne pałace, zamki, kryjące się pod wzgórzami i pagórkami Irlandii. Zarówno Alfar jak i Sidhe, znają się na magii i czasem pomagają ludziom. Są też od nich znacznie piękniejsi, nieśmiertleni...
Krasnoludy naitomiast to już żywcem wyjęte z nordyckich legend karły, znakomici w obróbkach metali, kowale, długobrodzi wojownicy. Na wizerunek krasnoludów wpływ mają też sami Wikingowie - bo przecież w wielu śwaitach fantasy krasnoludy są długobrodzi, walczą młotem lub toporem, sztarszni w walce, wierni w przyjaźni.
Orkowie może nie pojawiają się konkretnie w żadnej mitilogii, za to istenija w nich (a przynajmniej w różnych ludowych opowieściach) wredne, podziemne, zielonoskór gobliny.
Wilkołaki i wampiry także możemy znaleźć w opowieściach ludowych, zwłaszcza z Europy Środkowej i Wschodniej.

--
Nai eleni siluva tielyanna

  Sny z udziałem Kellych :D
Już dawno nie miała snów z udziałem Kellych, a szkoda.. Jedynie przed koncertem w Krakowie śnił mi sie jakiś koncert Angelo. Miał sie odbywać na jakiejś łace, ale przyszło bardzo mało osób, kilkanaście jedynie, na dodatek wiekszość nawet go nie lubiła , tylko myśleli że to jakiś inny muzyk miał grać. Zostało wiec tylko kilka osób, ale koncert sie odbył i po występie Angelo dawał każdemu prezenty, ubrania, płyty, zabawki, instrumenty, zdjęcia i td .

A robiąc dzis porządki w starych papierach znalazłam mój pamiętnik z 1998 roku i tam był opisany jeden sen
Śniło mi sie że pojechałam z mamą i bratem do Irlandii. Było tam bardzo wiele starych, domów z czarnym tynkiem od zewnątrz. Można było wynająć taki dom, co też zrobiluiśmy. Dom należał do bardzo miłej staruszki. Obok domu stała ogromna rzeżba z ciemnego kamienia. Zapytałam włascicielki, czyje to dzieło i okazało sie że Steavena Tylera z Aerosmith (ciekawe dlaczego akurat jego ) Te wszystkie domy do wynajęcia stały pod górami (góry w Irlandii z mojego snu były jak Tatry ) Postanowiłam przejść przez te góry, zeby zobaczyć zamek Kellych, bo on był za nimi. Na samym szczycie stał hotel, do którego przyjechali studenci (kiedy mi sie to sniło miałam wtedy 15 lat i studenci wydawali mi sie tacy straszliwie dorośli ;p ) Tam poznałam pewnego chłopaka i dałam mu swój adres, zeby mógł mnie kiedyś w Polsce odwiedzić. On swojego nie chciał mi napisać, tylko pisał cały czas na mojej kartce "Kocham cię" Potem poszłam na drugą stronę gór i dotarłam do zamku Kellysów. Oni akurat przygotowywali sie do jakiegoś koncertu. Ochroniarze wpuścili mnie do środka na prośbę Paddyego, który poznał mnie ze swoim rodzeństwem a potem oprowadził po całym domu. Pokazywał mi wszystkie pokoje a potem zabrał mnie do piwnicy i tam uczył mnie grać na wiolonczeli i wtedy... zadzwonił budzik. I teraz nie wiem czy umiem grać na wiolonczeli czy nie

  FOTKI Z MORSKA ????
Chcialbym napisac veni, vidi vici. Patrzac na moje sportowe wyniki te trzy slowa nie sa tu na miejscu. Jednak teraz gdy powoli nabieram dystansu do sierpniowych wydarzen w Morsku, moge powiedziec, ze przyjechalem, zobaczylem i wyjechalem z wielkim bagazem nowych doswiadczen i nowych znajomosci. To ze MS to nie zlot strzelcow wiatrowych wiedzielismy o tym wszyscy. Jednak dzieki staraniom Jerzego, ktory mnie tu bardzo pozytywnie zaskoczyl, odwiedzinom Andreasa oraz Jedrka udalo sie zrobic szpagat pomiedzy skupieniem na torach a wspaniala zabawa z przyjacolmi. Przepraszam, ze przy zadnym stole nie zagrzalem na dlugo miejsca ale staralem sie troche porozmawiac z kazdym, co zaskutkowalo, ze nie mialem czasu dla nikogo.
Nasza wizyta w Polsce byla naprawde udana. Caly czwartek zwiedzalismy Jure z jej urokami, zamkami, lasami i grotami. Koledzy ktorzy byli pierwszy raz w Polsce i ci, ktorzy juz pojawiali sie w Morsku byli naprawde zadowoleni i maja w pamieci cieple i mile chwile.
To ze wyszlo nam sportowo tak a nie inaczej, to nie to, ze Niemcy byli slabi ale ze Polacy i Afrykanczycy byli lepsi (nie mowiac o Anglikach). Marek ponownie pokazal, ze potrafi na MS dobic do najlepszych i tu moje gratulacje. Moi partnerzy w strzelaniu na torze stali sie juz moimi przyjacolmi. To juz nie znajomosc z toru czy ze spotkan ale przyjazn. Moge to spokojnie napisac o Marcelu i Ian Taylorze. Tym bardziej ciesze sie na nastepne spotkanie w Pn Irlandii, gdzie mam nadzieje spotkac tych bardzo wartosciowych ludzi.
Teraz o organizacji.
Sprawy lokacji i logistyki byly zalatwione dzieki Asi, Kasi, Maziemu na piatke. Na takich imprezach nie obejdzie sie nigdy bez malych zgrzytow ale przy profesjonalnym podejsciu do sprawy wszystko sie da zalatwic.
Jeszcze w czwartek wszedlem do domku nr 5 i widzialem, jak obsluga techniczna toru padala na kolana z wycienczenia. To jak byl ustawiony tor nie ma znaczenia, byl ustawiony tak a nie inaczej i byl ustawiony dobrze. Kazdy kraj ma jakis inne przyzwyczajenia w tym temacie. Rozmawialismy na ten temat z Ianem i Marcelem i wieloma innymi strzelcami i widac tu zgodnosc co do potrzeby wspolnego europejskiego konceptu. Tak czy inaczej tor na piatke mimo nie wykorzystania calego potencjalu terenu. (ale to juz zajeloby przynajmniej tydzien czasu przygotowan).
Suma sumarum – piekny czas

  walther ppk/s umarex demontaz
jestem tu nowy wiec nie jedzcie zbytnio po mnie;) jak temat byl, to sorry-widocznie przeoczylem (w kazym razie szukalem, wiec mam cos na swoje usprawiedliwienie )

problem jest taki- ppk sie zaciął, tak wiem; tem-u model-u zdarza sie zaciac ,ale teraz zaciął sie na dobre. zaciął sie wiec go rozłozylem (na tyle na ile instrukcja pozwala) i w swojej nieswiadomosci myslalem ze to "dzialanie" wystarczy- rozłożyłem i złożylem..ale tez nie do konca-zamek pozostał w pozycji "zaciąłem się i mam cie gdzies drogi użytkowniku"..co gorsza termin gwarancji nie minął ,a ja w swoim niedbalstwie zapodzialem gdzies swistek papieru z "gwatrancją ową"..pokombinowałem więc trochę i zdarzył sie cud-pierwszy w historii rzeczypospolitej-irlandzkiej chyba- po wyjęcu jednego wihajstra (patrz foto)i zlozeniu pistolet zaczął znow dzialać..tyle ze sam nie wiem czy dobrze zrobilem pozbywając sie owego kawałka metalu ze sprężynką (patrz foto) bo szczerze mowiac, a raczej pisząc ,wolalbym zeby wszystkie kawałki metalu (nawet te zbedne, lub pozornie zbędne) byly na miejscu wyznaczonym do tego przez fabrykę..dodam jeszcze ze wystrzelilem z tego pistoletu mniej/wiecej 3-4 zbiorniki co2..wiec niezbyt broń-ta jest wyeksploatowana.
jestem totalnie zielony jezeli chodzi o wiatrowkowe rusznikarstwo i mam do was uzytkownicy jedno pytanie (a nawet wiecej niz jedno);
primo- po co jest ten wihajster
secundo- co zrobic zeby wihajster byl na swoim miejscu i zeby wiatrowka sie nie zacinala(bo niestety po wlozeniu na miejsce przeznaczenia, wiatrowka odzyskuje własciwość "cięcia się" na nowo)
tercio- nie ma tercio

kajam sie w swoim ignoranctwie, mam nadzieje ze moj wywod byl jasny i czekam na odpowiedz(i)

pozdrawiam

  Skałki - jak zrobić
Jeszcze o samych skałkach. Jak rzekłem skałki powszechnie importowano z Anglii. Poszukałem o tym w źrodłach i oto, co znalazłem:
Centrum światowej produkcji skałek było miasteczko Brandon w częsci Norfolk zwanej Bercks. Olbrzymie złoża krzemienia były tu ekploatowane już od neolitu. Jest tu także największa pradziejowa kopalnia krzemienia w Angli, jak nasze Krzemionki Opatowskie :D Krzemień był tak powszechny, że wznoszono z niego domy, licowano mury kościołów. Rzemieślnicy natomiast tak biegli w sztuca jego obrabiania, że znane są mozaiki z retuszowanych krzemieni jak np. w kościele Św. Piotra w Thetfort.
Zamki skałkowe są poświadczone w źródłach w roku 1600. Natomiast z 1661r. zachowało się pisemne zamówienie na 15 000 skałek z Brandon, jakie złożyli londyńscy rusznikarze dla garnizonów w Tangerze i Irlandii (oczywiście nie muszę przypominać, że Irlandia Płn. jest integralną częścią Irlandii ). Jak ważny był to surowiec niech świadczy fakt, że właścicielem złóż najlepszego krzemienia w Angli tzw."black flint" był wówczas głównodowodzący armią lord Cadogan. Kopalnie krzemienia kontrolowało ściśle Ministerstwo Wojny.
Z początkiem Wojen Napoleońskich rząd angielski wymógł na dziewięciu działających w Brandon warsztatach produkcję 360 000 sztuk skałek miesięcznie, co kosztowało 4500 funtów w skali roku.
W 1814r. notowanych jest już 14 warsztatów w Brandon, które produkowały 1 060 000 skałek miesięcznie za sumę 18 000 funtów na rok. Zatrudnionych było przy tym 160 osób przy wydobyciu krzemienia i obróbce (były to dwa osobne zawody). Doświadczony fachowiec robił 7000 , ekspert zaś 10 000 skałek dziennie, przeważnie robiono około 300 na godzinę
Rzemieślnicy z Brandon produkowali najlepsze skałki na świecie. Tajemnica tkwiła w specjalnym młoteczku wyglądającym jak miniaturowy, groteskowo długi kilof. Co ciekawe narzędzie to wymyślili jeńcy napoleońscy zatrudnieni w warsztatach w Brandon. We Francji używano takich kilofków, natomiast Anglicy wydłużyli im jeszcze część pracującą. Narzędziem typowym wówczas był natomiast młotek o owalnym obuchu.
Po Wojnach Napoleońskich warsztaty w Brandon eksportowały skałki do Afryki, obu Ameryk, Rosji, Nowej Zelandii, Hiszpanii, Chin i Malezji, czyli na cały świat.
Podczas Wojny Krymskiej rocznie eksportowano 11 milionów sztuk skałek dla Turcji. Produkcję ę nadzorowało trzech mistrzów mających pieczę nad 36 robotnikami.
A teraz coś w co trudno chyba uwierzyć w 1935r. produkowano skałki dla wojsk Abisynii, a jeszcze w 1950r. ( ) dziennie produkowano 2000 skałek dla państw afrykańskich.

  Beltaine
Beltaine - polski folkowy zespół muzyczny, którego inspiracją jest muzyka Irlandii, Szkocji i Bretanii.

Beltaine powstało w 2002 w Katowicach. W 2004 wydali swój debiutancki album Rockhill, który zdobył nagrodę Wirtualne Gęśle w internetowym głosowaniu na najlepszą folkową płytę roku 2004. Również drugi album - "KONCENtRAD", został laureatem plebiscytu Wirtualne Gęśle w roku 2008 .

Zespół daje około 100 koncertów rocznie. Koncertował także za granicą (m.in.: Festiwal Beltaine - Słowacja, Folkovy Kvitek - Czechy, Międzynarodowy Festiwal Ethno-Jazz - Mołdawia), Guinness Irish Festival w Szwajcarii, Rainforest World Music Festival w Malezji. Grupa jest współorganizatorem kilku imprez celtyckich, m.in. Irlandzkiej Majówki oraz Festiwalu Muzyki Celtyckiej "Zamek" w Będzinie.

Obecny skład :

* Łukasz "Coolesz" Kulesza (gitara akustyczna) - zamieszkały w Katowicach, lekarz, absolwent Śląskiej Akademii Medycznej, jeden z założycieli zespołu oraz jego menadżer.
* Grzegorz "Hoody" Chudy (akordeon, flety, tin whistle, low whistle, wokal, łyżki, bombarda) - zamieszkały w Katowicach, absolwent polonistyki na Uniwersytecie Śląskim, jeden z założycieli zespołu. Zespołowy frontman, specjalista od instrumentów dętych, dyrektor artystyczny Festiwalu Muzyki Celtyckiej "Zamek" w Będzinie.
* Adam Romański (skrzypce, bodhrán, darabuka, klawisze). Mieszka w Mysłowicach. Absolwent Śląskiej Akademii Muzycznej. W zespole od października 2002 roku. Jedyny muzyk z dyplomem Akademii Muzycznej.
* Bartłomiej Dudek (gitara basowa), zamieszkały w Sosnowcu. Absolwent Śląskiej Akademii Sztuk Pięknych. W zespole od listopada 2002 roku.
* Jan Gałczewski (mandolina, gitara elektryczna, dudy gaita, bodhran, buzuki irlandzkie, harmonijka ustna), pochodzący z Jędrzejowa mieszkaniec Krakowa. Student architektury na Politechnice Krakowskiej. W zespole od marca 2003 roku. Swoje pierwsze sceniczne kroki stawiał w krakowskich pubach z zespołem Blues Obsession.
* Jan Kubek (cajon, djembe, darabuka, tabla, instrumenty perkusyjne). Zamieszkały w Krakowie. Z wykształcenia technik budowy płatowców. W zespole od września 2005. Współpracował między innymi z takimi zespołami jak: Magiczne Karpaty, Que Passa, Scaur, teatr Biogrupa. Muzyk zespołu Viva Flamenco.
* Mateusz "Maths" Sopata (perkusja). Urodzony w Sosnowcu, zamieszkały w Katowicach. Od grudnia 2006 w zespole.

Dyskografia :

* Rockhill (2004)
* KONCENtRAD (2007)

[ Dodano: 2009-05-17, 20:11 ]

  europa universalis
http://www.totalwar.org.pl/?ArtId=609 - tu masz w skrócie opisane mody.

Deus lo Vult - http://www.twcenter.net/f...ad.php?t=142914

Stainless Steel - http://www.twcenter.net/f...ad.php?t=126810

Zresztą poczytaj, poszukaj naprawdę warto !

http://www.twcenter.net/

W Deus lo Vult najbardziej mi się podobają - system heraldyczny, tj. Nasi generałowie zaczynają jako Knajci, w miare eskalacji naszych działań spływają na nich splendor i chwała przez co awansują. Każde miasto ma swój własny baner. Zdobywając miasto generałem bez przydzielonego miasta/zamku uzyskujemy miano Lorda owych ziem. Po śmierci naszego Króla, jego syn/brat aby zostać pełnoprawnym królem musi udać się do stolicy na koronacje.
A i co 8 lat można w Fortecy i Cytadeli rekrutować generała.
Linia krwi naszych władców nie jest już tak pojebana. W podstawce zaraz po śmierci, króla jego następcą zostawał adoptowany członek rodzinny a nie brat czy syn co było strasznie głupie... teraz jest wszystko prawidłowo. Adoptowani ziomale mają nikłe szanse na sukcesje. (Rekrutowani generałowie w Fortecy/Cytadeli nie należą do królewskiej linii więc utrata, któregoś z nich nie boli.)
Do tego więcej eventów, więcej frakcji, poprawione AI komputera, które normalnie na VH/VH jest żałosne.
Poprawiona Konnica ! Ataki ławą zaciężnej konnicy to coś pięknego. Odziały nie przystosowane do walki z konnicą po takiej nawałnicy poprostu znikają .
Walka jest bardziej przez to chaotyczna. Konnica już nie zachowuje się tak głupawo jak piechota... tj, nie bije się tylko pierwsza linia. Kolejne jednostki przebijają się przez szeregi wroga i miotą wszystko. Ciężka konnica jest cholernie droga ale naprawdę warto

Mapka jest nieco zmodyfikowaną wersją z podstawki. Dodano Irlandię, Norwegię, Armenię, Gruzję, Mongołowie od początku są frakcja i możemy nimi grać, Litwini, Kijów, Nowogród etc.

Warto

  Dziennik ustawowy
Akt o Lordzie Strażniku Siedmiu Portów



Art. I. Lord Strażnik Siedmiu Portów, konstabl zamku Cover, otrzymuje prawo do królewskiej reprezentacji interesów „Kanału Angielskiego”.

Art. II. Przekazuje się niniejszym w.w. Lordowi Strażnikowi kompetencje do nadzorowania ruchu militarnego i handlowego na terenie „Kanału Angielskiego” oraz obowiązek przekazywania raportów o stanie ruchu wodnego na terenie kanału.

Art. III. Lord Strażnik Siedmiu Portów niniejszym będzie osiadał Cover i tam mając swoją siedzibę w zamku tamtejszego miasta, otrzymuje obowiązek stania na straży kanału, którego wszelkiego statki wojenne nieprzyjazne Królestwu Anglii, nie mają prawa sforsować.

Art. IV. Dodaje mu się prawo do nadzorowania ruchu przez „Kanał Północny” oraz ciśninę między Orkadami a Szetlandami. Wszelkie statki wojenne bez zgodny królewskiej, nie mają prawa przez te wszystkie kanały i cieśniny przepłynąć z Morza Północnego do Oceanu Atlantyckiego i odwrotnie oraz analogicznie.

Art. IV. Lord Strażnik Siedmiu Portów, konstabl zamku Cover otrzymuje za każdym razem nominacji tytuł „strażnika La Manche, opiekuna kanału angielskiego”, lecz nie będą płynąć z tego żadne dodatkowe korzyści materialne lub duchowe, bowiem „opiekun kanału angielskiego” ma prawo tylko i wyłącznie do nadzorowania ruchu statków wojennych przez kanał i reprezentowanie króla, który ma wyłącznie prawo decydowania które statki mogą przez kanał przepłynąć.

Jakub I Stuart,
z bożej łaski król Anglii, Szkocji, Francji i Irlandii, Obrońca Wiary, a także Kościoła Anglii jak również Irlandii pod Jezusem Chrystusem najwyższy zwierzchnik na Ziemi etc.

  Emigracja
Ja bardzo chciałabym wyjechać do Wielkiej Brytani, tak ogólnie pozwiedzać wszystkie jej kraje, a najbardziej Irlandię i Szkocję. A oprócz tego to jeszcze do Francji, zobaczyć zamki nad Loarą Ale tak na stałe to właśnie gdzieś w Wielkiej Brytani zostać.

  Gdzie się sfolkujemy?
Zapraszam na koncert zepołu Danar w Warszawie

Sobota 08.09.2007, godz. 20.00, PraCoVnia art club, ul. Popiełuszki 16
Wstęp 8 zł (studencki) i 10 zł

Tomek

Danar to grupa grająca muzykę celtycką. Twórczość zespołu nawiązuje do nowoczesnego folku irlandzkiego. Tradycyjne tańce i piosenki są dla nich punktem wyjścia do tworzenia własnych wizji muzycznych, łączenia w jedno pozornie obcych sobie światów. Nazwa „Danar” (irl. „obcy”, „barbarzyńca”) wskazuje na swobodny stosunek muzyków do interpretacji tradycji muzycznej. Można tu usłyszeć nutę jazzową, puls swingu, kołysanie bossa-novy, dźwięki ze wschodu. Każdy z muzyków wnosi to, co jest mu bliskie. Wszystko to spajane jest w jedną całość głęboką fascynacją tradycyjną kulturą muzyczną Irlandii i innych krajów celtyckich.
Zespół zadebiutował w 2004 roku na Festiwalu Kultury Celtyckiej w Dowspudzie. Występował na najważniejszych festiwalach muzyki celtyckiej: Dowspuda 2007, „Zamek” w Będzinie (2005, 2006, 2007), „Magiczne Wyspy Zielone” w Krakowie (2004), w cyklu „Echa Celtyckie” w Warszawie (2005, 2006) oraz na wielu innych scenach w całej Polsce. W grudniu 2006 roku zdobył wyróżnienie specjalne na XVI Festiwalu Mikołajki Folkowe.

Zespół tworzą:

Małgorzata Mycek – śpiew
Ewelina Grygier – drewniany flet poprzeczny, whistle, mandolina
Patrycja Napierała – bodhran, cajon, udu, darabuka, instrumenty perkusyjne
Tomasz Biela – gitara akustyczna, chórki

Info:
www.danar.art.pl
www.myspace.com/danarband

  Propzycje
dobra. Ja mam na zbyciu jedno miejsce kultu w porto, jeden zamek w irlandii a w braganzie nie moge nic udostępnić bowiem mam 3 zamki - jeden królewski i dwa wolne :P więc wiecie.. chociaz jakby się uprzeć to jeden bragański moge oddac...

  Nasze szanse w meczach eliminacyjnych
Co do tego że nie należałoby zmieniac teraz trenera to masz racje , choc u nas wszystko możliwe to był by już brak jakielkowiek powagi i rzetelności ze strony Lato i jego firmy pzpn .A sama decyzja jaką by była zwolnienie trenera Leo Benhakera z tej zaszczytnej funkcji, była by po pierwsze katastrofalna dla reprezentacji w takiej sytuacji a po drugie sam pzpn musiał by ponieś koszty związane z zerwaniem kontraktu podajże jakieś 6 mln złotych ,czemu się nie dziwie bo Leo to klasa sama w sobie, ale widocznie u nas nieda sie narazie tego bałaganu na skróty pod reperowac ,heh też na jego miejscu taki kontrakt bym sobie ustawił .Do tego dochodzą koszty zatrudnienia nowego trenera pewnie polskiego .
A z tymi powołaniami graczy, którzy grają w ligach zagranicznych bez formy ,to i tak warto na niektórych stawiac bo przeciez piłkarz grający bez formy za granicą to czasami lepszy pilkarz i o wiele więcej może wnieśc do gry reprezentacji niż nasz player kopający piłke w Ekstraklasie.
Obyśmy dzisiaj zagrali przynajmniej dwoma napastnikami ,bo to my mamy ich zamknąc w hokeowym zamku i strzelic z pięc bramek .
Tą są nasze chyba najgorsze eliminacje od czasów Bońka ,zawsze jakoś sobie radziliśmy przynajmniej od czasów Engela .Może i teraz tracimy łatwo bramki nawet za łatwo
ale nie zawsze tak było przynajmniej w eliminacjach .I bywały czasy że mogliśmy sobie pozwolic na grę dwoma napastnikami nawet dysponując takimi zawodnikami jakich mieliśmy niekoniecznie w dobrej formie.
Jeszcze kilka słów do ostatniego meczu.Polacy dali się ograc i narzucic sobie ich styl gry , nawet zaczeli grac tak jak oni czyli prosto do celu górnymi piłkami tylko że nam to tylko raz wyszło po czy padła bramka z resztą.Żal mi naszych bo gdyby nie pech i boisko to był by remis , ale moge sobie tylko gdybac .
Dzisiaj zbiorą trzy punkty i dalej się liczą w grze.

A to nasze mecze:

Polska - San Marino
Polska - Irlandia Płn.
Słowenia - Polska
Czechy - Polska
Polska - Słowacja

nie jest to jeszcze koniec więc mamy jeszcze sznase na awans i pokazanie się z lepszej strony.Polsko do boju

[ Dodano: 2009-04-01, 21:20 ]

  WAKACJE
eee tam, w irlandii nic nie ma, tylko zamki, ruiny, zarośnięte murki niskie i wysokie, drzewa, chodniki i chaos w Dublinie

  Quiz zdjęciowy
krakowianko?

Nie jest to zamek Yage?
...a prawie bym dała sobie rękę uciąć, że to zamek w Dunguaire - Irlandia

  Koncerty, Imprezy
W ciągu najbliższych kilkunatu tygodnii Muniek i spółka zagrają 38 koncertów w Polsce i jeden w Irlandii

T.LOVE – koncerty:

11.04 – Toruń (Kredens) – godz. 20.00
22.04 – Gdynia (Ucho) – godz. 19.00
24.04 – Poznań (Klub „Blue Note”) – godz. 20.30
25.04 – Białystok (Gwint) – godz. 21.00
26.04 – Rzeszów (Klub „Pod Palmą”)
28.04 – Łódź (Dekompresja) – godz. 20.00
01.05 – Bystrzyca Kłodzka (Plac przy D.W. Energetyk) – godz. 22.00
02.05 – Dębica (Klub „Meduza”)
03.05 – Kolbuszowa (Rynek) – godz. 21.00
04.05 – Dzierżoniów (DOK – sala Pegaz) – godz. 20.00
05.05 – Wrocław (Juwenalia – Pola Marsowe)
06.05 – Biała Podlaska (Muzyczna Apteka) – godz. 20.15
07.05 – Gniezno (Młyn) – godz. 20.00
08.05 – Leszno (Dom Kultury – koncert charytatywny „Dla Joanny”) – godz. 19.00
12.05 – Koszalin (Juwenalia)
13.05 – Chorzów (WPKiW – Pola Marsowe) – godz. 18.00
Kraków (Juwenalia – Loch Ness) – godz. 22.00
14.05 – Płock (Juwenalia)
16.05 – Poznań (Juwenalia)
17.05 – Opole (Piastonalia) – godz. 21.00
18.05 – Bydgoszcz (Stadion Polonii) – godz. 22.00
19.05 – Warszawa (Juwenalia – Stadion Syrenki)
20.05 – Lublin (Kozienalia – Miasteczko Akademickie UMCS) – godz. 22.00
28.05 – Gubin (plener) – godz. 20.30
31.05 – Elbląg („Letnie Ogrody Polityki”)
01.06 – Częstochowa (Juwenalia)
02.06 – Sieradz (Dni Miasta) – godz. 21.00
03.06 – Nowa Sól (Dni Miasta) – godz. 21.00
04.06 – Łuków (Dni Miasta) – godz. 20.30
10.06 – Poznań (Malta) – godz. 20.00
24.06 – Warszawa (Wianki na Podzamczu)
25.06 – Opole Lubelskie (Dni Miasta) – godz. 20.00
30.06 – Kętrzyn (Dni Miasta) – godz. 21.00
01.07 – Chodzież (Amfiteatr Miejski) – godz. 20.00
08.07 – Clonmel (Festiwal w Irlandii) – godz. 21.30
26.08 – Ogrodzieniec (Podzamcze Zamku Ogrodzienieckiego) – godz. 20.00
02.09 – Nowy Tomyśl (Park Miejski)
03.09 – Bydgoszcz (Pożegnanie Lata)
09.09 – Węgliniec k/Zgorzelca (Plac Wolności) – godz. 20.30

  Poza tym co wszyscy wiedzą co robię...
Uau ludziska jestem pod wrażeniem, widze że forum kuglarskie łączy ludzi niesamowicie kreatywnych i o dużej wyobraźni. Skąd taki wniosek? Łatwo zauważyć że wielu ludzi interesuje się RR <tudzież RH>, czyta książki, gra, rysuje, tworzy. Jestem pod wrażeniem zainteresowań niektórych osób, dodam też coś o sobie
Odtwróstwo histeryczne <choć ostatnio troche zdechło>,

Rower <swego czasu trial teraz bardziej XC, CC> ,

Muzyka <wszelaka, od średniowiecznej przez folk, folk irlandzki, neo folk, dark folk, humppa, rokc, hard core, sundtracki, dużo reggae, muzyki celtyckiej, VNV Nation i w ogóle wszystko co mi się podoba i coś sobą reprezentuje byle nie disco polo> ,

Filmy <oglądanie, robienie własnych zakręconych mini produkcji aparatami cyfrowymi ;p> Ulubiony film: Amelia ,

Fotografia <prawdziwe zamiłowanie, amatorsko moim Canonkiem > ,

Troszeczke grania na gitarze, mandolinie. Mam zamiar nauczyć się grać na skrzypcach i na pianinku,

Książki <przede wszystkim Fantasy T.Pratchett Eddings etc. dobry kryminał i ogólnie wszystkie które nie są gniotami >,

Hich Hike <plan założenia swego rodzaju gildii podobnej do tych ze świata dysku, zrzeszającej stopowiczów, wymiana doświadczeń itp. >,

Łażenie po zamkach, podziwianie piękna świata w różnych miejscach <i ambitny plan dojechania stopem na molochy w chinach >,

Rozgryzanie ludzi, ich problemów, zachowań w różnych sytuacjach <nie tylko extremalnych> i NIE studiuje psychologii, nie mam też zamiaru tego robić, to tylko takie... hobby ,

Uwielbiam dobrą debate na ciekawy temat, cięte acz inteligentne riposty w rozmowach i ogólnie rozmawianie z ciekawymi ludźmi,

Język angielski <archaiczny angielski to jedna z piękniejszych rzeczy jakie świat widział, narazie nie brałem się za rozgryzanie tego ale mam to w planach>

Cieszenie się życiem póki trwa <moja ulubiona koszulka ma napis:"Have fun while you live">

Pozdro

  Ostatnio przeczytane
[quote="Acibuk"](według mnie najlepsze są sceny rozgrywające się w Morii, czytałem je w nocy z zapalona latarką ) Naprawdę polecam!!!
quote]

o fak! płaci sie za prąd a te gady wyłączają! Nosz!

Co do tej kontynuacji, to musze sie przyznać że ongiś zastanawiałem się czego się po tym można spodziewać... ale darowałęm sobie. zaakceptowałem że ta historia ma swój koniec.

pamiętam że swego czasu ukazało się coś takiego - "wojna o pierścień ioczami saurona"

Co do tolkiena, to kiedy czytalem go po raz pierwszy (hobbit, WP, Silmarillion - czyli po bożemu ) byłem zachwycony rozmachem tego świata, dokładnością opisu itp. I jak to w wyniku zainteresowań bywa, poczytalem troche o autorze i jego inspiracjach.
No i suma sumarum świat tolkiena to zlepek, mitów/legend/sag anglosaskich, germańskich i celtyckich + ogromna kreatywnośc autora.
Juz nawet nie wspominjac o fińskeij kalewali.

autor troche poporzyczał z mitologii skandynawskiej. kiedy czytalem "mitologię germańską" A. szrejtera to az miejscami bylem zdziwiony. Ostatnio przeczytałem równiez mity i magię sredniowiecza(w oryginale Real middle-earth) i rowniez ponownie dostrzeglem analogie...

sródziemie to europa we wczesnym średniowieczu(cholera same te migracje elfów - kolejne fale osadnictwa w Wielkiej Bytanii i Irlandii!!)

Ostatnio wyszedłem z założenia że "inspiracje" profesora z Oxfordu są równie zajmujące jak jego książki!

teraz patrze na knigi Tolkiena nieco inaczej...

a taka mała dygresja np. w LOTR wersji filmowej, wielu narzekało że zamek króla rohanu wygląda jak kurnik! sam miałem mieszane uczucia widząc taką anie inną jego wizualizacje. Dopiero z czasem załapałem dlaczego tak go przedstawiono - bo w takich sposób własnie wyglądąły dwory wikińskich konungów! to samo z hełmami - wzorowane są na te użwyane przez anglosasów. Zbroje elfów - widać inspiracje choćby rzymskimi zbrojami! Wspaniałe miecze które mają swoje nazwy? to już w legendach aruriańskich był exalibur! a i wcześniej takowych nie brakło!

Sorki ze sie rozpisałem, ale ostatnimi czasy, dużo czasu spędzam nad takimi okołotolkienowskimi sprawami.

EDIT: Wczoraj doczytałęm wreszcie do końca Tomka na czarnym lądzie. Teraz mam dylemat brac się za nowego Orbita, Ost. Kontynent , Pirxa, dokończyć masale czy może zacząć kolejnego tomka

EDIT: Sfiniszowałem TRACĘ CIEPŁO Orbitowskiego. Autor stworzył kolejny majstersztyk Polecam.

kolejny edit, OK i 5E za już za mną.

starczy tego pisania.